Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Handel pod parasolem państwa. Rząd chce częściowo zrepolonizować kolejną branżę

Warzywniak Plus to nie żart. Z zapowiedzi rządu wynika, że powstanie państwowa sieć sklepów, która będzie realizować swoje zadania "od pola do stołu". Dla sieci handlowych oznacza to, że będą miały nowego konkurenta, a rządzący zrepolonizują sobie kawałeczek nowej branży.

Podziel się
Dodaj komentarz
(money.pl)

Wiele wskazuje na to, że państwowe sklepy wrócą do łask. Podkreślmy: nie tylko z polskim kapitałem, ale zarządzane przez polskich urzędników. O planach powiedział w programie "Money. To się liczy" wiceszef resortu aktywów państwowych Artur Soboń.

- Sieć sklepów kontrolowana przez państwo byłaby na pewno uzupełnieniem tego, nad czym pracujemy, czyli obecności państwa na kilku rynkach w ramach przetwórstwa produktów rolno-spożywczych. Bylibyśmy obecni "od pola do stołu – tłumaczył wiceminister.

- W czerwcu zatwierdzimy koncepcję Polskiego Holdingu Spożywczego, druga połowa roku to czas badań i wycen, a do konsolidacji powinno dojść do końca roku - uzupełnił.

Obejrzyj: Polski Holding Spożywczy ma powstać do końca roku. "Nie chcę prężyć muskułów bez uzasadnienia"

Na razie resort wytypował siedemnaście spółek, które będzie badał pod kątem przejęcia. Według zapowiedzi wiceministra niewykluczone są także przejęcia zagranicznych firm lub odkupienie od zagranicznych właścicieli polskich marek.

Wyrośnie konkurent?

Rynek spożywczy w Polsce jest mocno nasycony. Dominują na nim dwie największe sieci dyskontów: Biedronka (ponad 3 tys. sklepów) i Lidl (ok. 700 sklepów). Pozostali gracze to m.in. Eurocash (właściciel sieci sklepów ABC, Delikatesy Centrum, Lewiatan czy Mila), Auchan, Tesco, Kaufland, Carrefour, Żabka i jedyna firma z polskim kapitałem w zestawieniu, czyli Dino. Z danych GUS wynika, że łącznie na koniec 2019 roku było w Polsce nieco ponad 70 tys. sklepów ogólnospożywczych.

Czy Pewex Bis (lub Warzywniak+) zagrozi konkurencji? Ciężko wyrokować. Na razie przedstawiciele sieci handlowych ze spokojem i pewnym zaciekawieniem przyglądają się, co może wyrosnąć z rządowego eksperymentu.

- Każda nowa sieć zaostrza konkurencję i będzie to miało pozytywny wpływ z perspektywy klienta. Natomiast dziś nie wiemy, czy produkt od państwowego podmiotu, który trafi do konsumenta, będzie np. tańszy, ponieważ trzeba wziąć wszystkie koszty związane z know-how, logistyką, sposobem zarządzania. Dopiero to pokaże, czy operator holdingu będzie w stanie zapewnić, aby ceny były niższe na rynku - skomentowała dla money.pl Renata Juszkiewicz, szefowa Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Jest dodaje, taki system nie funkcjonuje w żadnym innym kraju na świecie. Ewentualnie w miarę podobny mechanizm działa na Węgrzech, ale dotyczy tylko sprzedaży pojedynczych towarów przez państwo.

- Sprzedaż towarów wymaga specjalistycznej wiedzy. Są to techniki wypracowywane przez lata, które dotarły do nas razem z zagranicznymi firmami. Nie wiem, czy pomysł, który mamy w dyskusji, sprawdzi się tak, jak powinien - dodaje Juszkiewicz.

Kolejna branża w rękach państwa

Należący w 1/3 do Skarbu Państwa Orlen dzieli i rządzi rynkiem paliwowym w Polsce i Czechach. Rządzący zrepolonizowali także inny strategiczny segment gospodarki, czyli banki - np. PKO BP, Pekao SA, BOŚ Bank czy Alior Bank, którego głównym udziałowcem jest lider rynku ubezpieczeniowego PZU (tutaj głównym akcjonariuszem jest także Skarb Państwa).

Państwo polskie dorzuciło także swoje trzy grosze do budowy wieżowców (Polski Holding Nieruchomości) czy do zarządzania obiektami wypoczynkowymi (Polski Holding Hotelowy). Wejście w działkę sieci handlowych to zupełnie nowy krok. Dla części ekspertów - zupełnie niezrozumiały.

- Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, które branże są strategiczne, a które nie. W tych strategicznych obecność Skarbu Państwo, jako takiego podmiotu, który zachowuje kontrolę, jest zrozumiała. Natomiast rynek sieci spożywczych nie jest taką branżą – mówi money.pl ekonomista dr Jakub Borowski.

- Nie widzę ekonomicznej potrzeby ani uzasadnienia dla takich działań. Nie ma sytuacji w Polsce, w której sieci krajowe się nie rozwijają, a firmy zagraniczne mają monopol. Ponadto, rząd podjął działania, aby siła przetargowa producentów żywności wobec sieci detalicznych była większa - dodaje.

Prace są już jednak na zaawansowanym poziomie. Jak pisaliśmy w money.pl, już w tym tygodniu mają się odbyć pierwsze spotkania na temat przejęć. Według planów rząd chce przejmować mniejsze sieci spożywcze i stworzyć z nich dużą państwową spółkę.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
01-06-2020

zxcvdlaczego nie nazywa sie tego po imieniu - NACJONALIZACJA? czysty PRL. od pola do stolu, czyli PGR, GS, Spolem wspierany przez PKO i CPN. Przeciez to … Czytaj całość

01-06-2020

msPaństwowe to są dobre ciepłe posady i nic więcej. W Danii która jest krajem wolności i dobrobytu obywateli nie ma NIC państwowego.

01-06-2020

flujstwórzmy narodowo-nacjonalistyczne pisowskie sieci: Jarex","kaczuszka",obuwnicza sieć to "Joachimek",wyroby medyczne i apreki to … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (233)