Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MWL
|

Ile zarabia się w ZUS? Związkowcy: średnią pensję dostaje... tylko 5 proc. zatrudnionych

15
Podziel się:

ZUS utrzymuje, że urzędniczki zarabiają średnio 5844 zł brutto - niemal średnią krajową. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", sprawdziły to związki zawodowe. Według nich powyżej 5 tys. zł zarabia zaledwie 5 proc. zatrudnionych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.

Ile zarabia się w ZUS? Związkowcy: średnią pensję dostaje... tylko 5 proc. zatrudnionych
Związkowcy w ZUS uważają, że podaną przez prezes Zakładu średnią pensję otrzymują nieliczni. (East News, Jakub Kaminski)
bFgkfMPp

Kilkanaście związków zawodowych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jest w sporze zbiorowym z pracodawcą. Od miesięcy pracownicy ZUS skarżą się na niskie zarobki, przestarzały sprzęt i wyposażenie biur, nowe obowiązki.

Prof. Gertruda Uścińska poinformowała, że średnia płaca w ZUS wynosi 5844 zł brutto, czyli 4209 zł na rękę. "To zbulwersowało pracownice i pracowników. I stało się przyczynkiem do przeprowadzenia ankiety" - pisze "Wyborcza", która jako pierwsza opublikowała jej wyniki.

Zobacz także: Szybciej na emeryturę przez pandemię? „Warto dłużej pracować”
bFgkfMPr

Zarobki w ZUS. Ile zarabiają urzędnicy? Wyniki ankiety

Z przeprowadzonej ankiety wynika, że wynagrodzenie pracownika ZUS najczęściej mieści się w przedziale od 3410 zł do 4600 zł brutto, tj. od 2492 do 3331 zł na rękę. Jak wylicza "GW", tyle zarabia aż 61 proc. badanych. "Z kolei 15 proc. pracujących otrzymuje płacę minimalną i niewiele więcej (2800-3400 zł brutto, a więc 2062-2485 zł netto", czytamy.

Kto zarabia średnią podawaną przez ZUS? Część z zaledwie 5 proc. ankietowanych, którzy przekroczyli barierę i zadeklarowali zarobki powyżej 5010 zł brutto. W przytłaczającej większości są to osoby na stanowiskach kierowniczych - pisze "Wyborcza".
bFgkfMPx

- Podane 5844 zł brutto to nieprawdziwy przekaz stworzony na potrzeby medialne. ZUS podzielił cały fundusz na wynagrodzenia, wliczając w to nagrody jubileuszowe, nadgodziny czy odprawy - mówi "GW" Beata Wójcik, szefowa Związku Zawodowego Pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. "Wyborcza" pisze, że w tym samym czasie co związkowcy własną ankietę przeprowadził ZUS - według Beaty Wójcik ich wyniki pokrywają się.

Będzie strajk w ZUS? Urzędnicy w sporze z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych

Jak pisaliśmy we wrześniu, w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych wrze, a związkowcy grożą strajkiem. Podkreślają, że nie chodzi im wyłącznie o podwyżki wynagrodzeń. Skarżą się też na coraz to nowe obowiązki w czasie pandemii. Przypomnijmy, że to ZUS wypłacał lwią część pieniędzy z tarcz antykryzysowych.

ZUS zatrudnia około 40 tys. osób. W przyszłym roku ich wynagrodzenia mają wzrosnąć o 6 proc. Według rzecznika prasowego ZUS, minimalną płacę w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych otrzymuje "dokładnie 725 osób, które dopiero zaczynają pracę w ZUS i mają stosunkowo niewielkie doświadczenie".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bFgkfMPS
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(15)
Ewa
3 miesiące temu
to niech zona zmieni prace. ma dwa miesiace wakacji, ferie zimowe swiateczne. nikt jej w szkole nie trzyma
prywaciarz
3 miesiące temu
Ale mają czas na wyjście np. do toalety !!! Moja żona pracuje w szkole i miedzy lekcjami ma dyżury na przerwach. Przez kilka godzin nawet nie skorzysta z toalety, a teraz ma problemy z nerkami. Paniusie siedzą sobie za biurkiem, kawka, ploty itp.
Piotr
3 miesiące temu
Jak się wydaje na pałace, to nie ma na płace...
bFgkfMPT
Ina
3 miesiące temu
A nagrody i jubileusze to nie pieniądze ? Jak by tam było tak źle z płacą to by tam nie pracowali. Do pracy u prywaciarza, tam nie ma żadnych premii, nagród,godzin nadliczbowych i płacą najniższą. Z łaski może coś pod stołem bo ZUS za wysoki
taka prawda
3 miesiące temu
Opowiadała znajoma , która pracowała w Łó..... ZUS-ie jak wyglądało kserowanie pisma. Otóż : Dyrektor - sekretarka ds pism- Kierownik działu - pracownik działu - pracowniczka od ksero / nie wiem czy czegoś z tego łańcuszka nie ubyło/. Było jeszcze kilka ciekawych opowieści lecz nie warto tu przytaczać , gdyż zgorszenia by było na maxa. Rządzących w tym kraju nie interesuje czy takie ilości urzędników są niezbędne do obsługi tej instytucji, nie są wdrażane żadne plany oszczędnościowe , nikt nie weryfikuje potrzeb instytucji. Ludzie zapłacą... tylko że tych płacących za chwilę braknie.