Wrześniowe dane pokazały brak wzrostu dynamiki cen konsumpcyjnych w porównaniu z sierpniem. Wskaźnik inflacji nie przekroczył wartość 3 proc., co stanowi istotny sygnał dla rynku finansowego i Rady Polityki Pieniężnej.
Opublikowany wynik okazał się niższy od mediany prognoz analityków, którzy oczekiwali wzrostu do poziomu 3,0 proc. rok do roku. Zakres przewidywań ekonomistów w ankiecie Bloomberga wynosił od 2,8 proc. do 3,1 proc., przy czym najwyższą prognozę na poziomie 3,2 proc. przedstawił bank Santander.
200 mln zł na kwiatach – biznes, który kwitnie. Karol Pawlak w Biznes Klasie
Wzrost cen ciepła głównym czynnikiem inflacyjnym
Jeszcze przed publikacją danych eksperci banku Santander przewidywali, że jednym z głównych czynników wpływających na wzrost wskaźnika CPI będzie podwyżka kosztów ciepła. Analitycy wskazywali na wygaśnięcie latem ustawowego ograniczenia opłat związanych z ogrzewaniem.
Według szacunków Santandera, podwyżki opłat za ciepło mogły we wrześniu dodać do wskaźnika inflacji około 0,16 punktu procentowego. Ekonomiści banku oceniali, że taki scenariusz wzmocniłby przekonanie o wstrzymaniu się Rady Polityki Pieniężnej z kolejną obniżką stóp procentowych do listopada.
Analitycy Santandera zwracali również uwagę na słabsze od prognoz dane dotyczące płac i aktywności gospodarczej w sierpniu, które mogą wpływać na decyzje polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach.
- Dzisiejszy odczyt wpisuje się w scenariusz stabilizacji inflacji w okolicach 3 proc. do końca roku. Mocny złoty i słabszy dolar zmniejszają presję inflacyjną, obniżając ceny importu, w tym paliw, które dodatkowo tanieją na rynkach światowych. Główne źródła presji to dziś czynniki wewnętrzne jak usługi i płace, jednak one również powoli słabną. To w połączeniu z tańszymi surowcami sprzyja scenariuszowi dalszych obniżek stóp procentowych. Niższe od oczekiwań dane zwiększają prawdopodobieństwo, że RPP zdecyduje się na cięcie stóp już w październiku i nie będzie czekać na listopadową projekcję inflacyjną. Inflacja powinna pozostać w okolicach 3 proc. do końca roku, a przy braku nowych szoków podażowych stopy procentowe mogą zmierzać w stronę 4 proc. w pierwszym kwartale 2026 – skomentował dane Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.
Odczyt skomentował też premier Donald Tusk. "Inflacja, tak jak w sierpniu, poniżej 3 proc." - napisał na platformie X.