Inflacja w Polsce. Ceny znów rosną szybciej

Z najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w czwartym miesiącu 2026 r. za codzienne zakupy i rachunki płaciliśmy średnio o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej.

AMSTERDAM, NETHERLANDS - JANUARY 31: Shopping at grocery store Albert Heijn on January 31, 2025 in Amsterdam, Netherlands. (Photo by Patrick van Katwijk/Getty Images)Nowe dane o inflacji
Źródło zdjęć: © GETTY | Patrick van Katwijk
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Urząd potwierdził tym samym swój wcześniejszy, tak zwany szybki szacunek. Warto zauważyć, że z danych wyłania się wyraźna dysproporcja między różnymi sektorami gospodarki. Znacznie mocniej w górę idą koszty usług, które w skali roku podrożały o ponad pięć procent, podczas gdy ceny samych towarów wzrosły o nieco ponad dwa procent. Z kolei w ujęciu z miesiąca na miesiąc, czyli w porównaniu z marcem, nasze portfele odczuły ogólny wzrost cen o 0,6 proc.

"Aż odjęło mi mowę". Rafał Brzoska mówi, co usłyszał od prezydenta Francji

Wzrost inflacji: Odbicie po zimowych minimach

Kwiecień przyniósł zauważalne przyspieszenie dynamiki wzrostu cen. Przypomnijmy, że jeszcze na początku roku sytuacja wyglądała nieco inaczej – po spadku inflacji w styczniu do 2,2 proc., w lutym i marcu wskaźnik ten nadal znajdował się na bardzo niskim poziomie, oscylując w okolicach zaledwie dwóch procent. Obecny odczyt oznacza powrót do nieco wyższych wartości, jednak analitycy państwowi uspokajają sytuację. Jak zaznacza GUS w swoim oficjalnym komunikacie, kwietniowa inflacja konsumencka nadal znajduje się w bezpiecznych granicach celu wyznaczonego przez Radę Polityki Pieniężnej.

Cel ten wynosi 2,5 proc., z możliwością naturalnego odchylenia o jeden punkt procentowy w górę lub w dół, co oznacza, że obecna sytuacja nie wymaga nagłych interwencji.

Ceny usług i towarów: Co uderza w nasze portfele najmocniej?

Analizując szczegółowe dane urzędu, widać wyraźnie, które kategorie produktów i usług najbardziej ciążą w budżetach domowych Polaków. W ujęciu rocznym najwyższe podwyżki dotknęły używek, czyli napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych, a także szeroko pojętej ochrony zdrowia. Znacząco więcej niż przed rokiem kosztuje nas również utrzymanie mieszkań oraz nośniki energii, co bezpośrednio przekłada się na wyższe comiesięczne rachunki. Podrożał także transport oraz usługi związane z rekreacją i kulturą.

Z drugiej strony, w zestawieniu opublikowanym przez urząd statystyczny znajdziemy pozycje, które dają konsumentom chwilę wytchnienia. W porównaniu z ubiegłym rokiem staniała odzież i obuwie, a mniej pieniędzy musimy przeznaczyć także na wyposażenie mieszkań i prowadzenie gospodarstwa domowego.

Patrząc z kolei wyłącznie na zmiany z miesiąca na miesiąc, wiosna przyniosła tradycyjne ożywienie w niektórych sektorach handlu. Urząd odnotował zauważalny wzrost cen ubrań i butów względem marca, co jest typowym zjawiskiem związanym z wprowadzaniem nowych, wiosenno-letnich kolekcji do sklepów. Nieco więcej niż w ubiegłym miesiącu musieliśmy zapłacić także za żywność.

Kwestia rosnącej presji cenowej od kilku miesięcy pozostaje w centrum uwagi ekonomistów i banku centralnego. Choć w ujęciu ogólnym początek roku napawał optymizmem, to już marcowe dane zasygnalizowały niepokojący wzrost inflacji bazowej. To właśnie ten wskaźnik, pomijający najbardziej zmienne ceny żywności i energii, pokazuje utrwalone tendencje w polskiej gospodarce i wskazuje na niesłabnącą presję kosztową, widoczną szczególnie w sektorze usług.

Wpływ na stopy procentowe i decyzje RPP

Zmieniająca się sytuacja gospodarcza i przyspieszająca inflacja mają bezpośrednie przełożenie na politykę monetarną państwa. Z tego powodu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się w maju pozostawić stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Jak wielokrotnie zaznaczał w swoich wystąpieniach prezes NBP, bank centralny wciąż musi zachować szczególną ostrożność, by nie dopuścić do utrwalenia się wyższej dynamiki cen, mimo wcześniejszych prognoz zakładających stabilizację wokół wyznaczonego celu.

Przy okazji najnowszego raportu, Główny Urząd Statystyczny przypomniał o ważnej zmianie technicznej w swoich wyliczeniach. Od początku 2026 r. do obliczania wskaźnika inflacji stosowana jest nowa, zaktualizowana klasyfikacja międzynarodowa, co ma pozwalać na jeszcze dokładniejsze i bardziej miarodajne monitorowanie tego, jak zmieniają się koszty życia obywateli w całej gospodarce.

Wybrane dla Ciebie