Kryzys w gastronomii. Firmy zadłużone po uszy

Ponad 1 mld zł wyniosło zadłużenie sektora gastronomicznego na koniec marca 2026 r. To niewielki spadek wobec ubiegłego roku - wynika z danych BIG InfoMonitor. Za większość tej kwoty, ok. 743 mln zł, odpowiadają restauracje i stałe placówki gastronomiczne.

 Ponad 1 mld zł wyniosło zadłużenie sektora gastronomicznego
Źródło zdjęć: © EastNews | Dawid Wolski
Malwina Gadawa
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Choć zadłużenie całego sektora zmniejszyło się o prawie 5 mln zł (0,5 proc. rdr), a z rejestru dłużników ubyło ponad 700 podmiotów, to zdaniem ekspertów BIG InfoMonitor "skala problemu pozostaje istotna".

Branża tonie w długach

"Łączne zaległe zadłużenie branży nadal pozostaje wysokie i przekracza 1,02 mld zł, a liczba firm z trudnościami finansowymi w gastronomii sięga blisko 10 tys. podmiotów" - wskazali autorzy raportu.

Zamknęli fabrykę Levi’sa. Przejął ludzi i maszyny. "Byłem pierwszy"

Za lwią część tej kwoty (blisko 73 proc.) odpowiadają restauracje i stałe placówki gastronomiczne, których zadłużenie segmentu restauracji wzrosło o niemal 5,5 mln zł (0,7 proc.). Łącznie długi ma 8,3 tys. podmiotów, a średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę to niemal 90 tys. zł.

"To efekt przede wszystkim wysokich kosztów operacyjnych, które w gastronomii stanowią kluczowe obciążenie - obejmują m.in. ceny produktów, wynagrodzenia pracowników, energię, logistykę, dostawy oraz utrzymanie lokali. Każdy z tych elementów silnie wpływa na rentowność, a ich łączne oddziaływanie sprawia, że nawet przy rosnących przychodach wiele firm nadal ma trudności z regulowaniem zobowiązań" - uważa, cytowany w raporcie, prezes BIG InfoMonitor Paweł Szarkowski.

W cateringu długi maleją

Branża cateringowa z kolei najbardziej poprawiła swoją sytuację, jej zadłużenie spadło o 10,6 proc. rok do roku, czyli o prawie 11 mln zł. Łączne zaległości przekraczają 90 mln zł, a liczba dłużników sięga 1,4 tys. firm.

"Catering, dzięki większej elastyczności kosztowej niż tradycyjne restauracje, szybciej dostosowuje się do sezonowych wahań popytu. Rosnąca popularność tego rozwiązania może w dłuższym horyzoncie sprzyjać większej równowadze w części rynku gastronomicznego. Jednocześnie cały sektor gastronomii w dużej mierze opiera się na małych przedsiębiorstwach, które są szczególnie wrażliwe na opóźnienia w płatnościach" - zauważył główny analityk BIG InfoMonitor dr hab. Waldemar Rogowski.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie