Inflacja wystrzeliła. Fala komentarzy ekspertów

Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępny szacunek inflacji za wrzesień. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 4,0 proc. w ujęciu rocznym. Miesiąc wcześniej wskaźnik ten wynosił 3,4 proc. W ujęciu miesięcznym ceny poszły w górę o 0,7 proc. Eksperci w swoich komentarzach podkreślają, że wynik ten znajduje się wyraźnie powyżej celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego.

Ceny paliw windują inflacjęCeny paliw windują inflację
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | ZipZapic.com
Robert Kędzierski

Analitycy są zgodni co do głównych przyczyn takiego stanu rzeczy. Największy wpływ na wyższy odczyt miały ceny na stacjach benzynowych. Zwraca na to uwagę Łukasz Śliwka, zarządzający funduszami w VIG/C-QUADRAT TFI.

– Za dalszym wzrostem inflacji stały przede wszystkim ceny paliw i smarów do prywatnych środków transportu. Podniosły się one aż o 9,2 proc. miesiąc do miesiąca i 36,1 proc. rok do roku – mówi Łukasz Śliwka w komentarzu przesłanym money.pl.

Ekspert dodaje, że presję na ceny paliw podtrzymują wysokie notowania ropy naftowej na świecie. Wynika to z napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz słabszego kursu polskiego złotego. Zmiany widać także na półkach sklepowych w działach spożywczych.

– Pierwsze oznaki zmiany tendencji widać również w cenach żywności i napojów bezalkoholowych. We wrześniu wzrosły one o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca. Oznacza to, że dezinflacyjny wpływ tej kategorii stopniowo słabnie – tłumaczy ekspert VIG/C-QUADRAT TFI w komentarzu przesłanym money.pl.

Na kwestię podatków i cen regulowanych zwracają z kolei uwagę analitycy banku ING. Ich zdaniem obecny wzrost cen w polskiej gospodarce jest w głównej mierze związany z szokiem energetycznym.

– Od początku września przywrócono podstawową 23-proc. stawkę VAT na paliwa. W drugiej połowie sierpnia była ona obniżona do 8 proc. Dodatkowo ceny ropy naftowej na światowych rynkach wzrosły – piszą eksperci ING w komentarzu przesłanym money.pl.

Widzą oni jednak pewne pozytywne sygnały w innych obszarach gospodarki. Chodzi o ceny, na które nie wpływają bezpośrednio surowce.

– Szacujemy, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii obniżyła się we wrześniu do ok. 3,0–3,1 proc. rok do roku. Sugeruje to, że szok energetyczny nie generuje jeszcze szeroko zakrojonej presji na wzrost cen innych towarów i usług – oceniają analitycy ING w komentarzu przesłanym money.pl.

Co dalej ze stopami procentowymi?

Sytuacja geopolityczna nie napawa optymizmem. Konflikty zbrojne bezpośrednio przekładają się na koszty energii. Zauważa to Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

– Niestety przyszłość nie wygląda optymistycznie. Nie widać na ten moment żadnych oznak, aby wojna na Bliskim Wschodzie miała się kończyć. Dlatego w kolejnych miesiącach inflacja będzie najprawdopodobniej jeszcze przyspieszać – prognozuje Monika Kurtek w komentarzu przesłanym money.pl.

Jej zdaniem zmienia to perspektywę Rady Polityki Pieniężnej. O obniżkach stóp procentowych nie ma już mowy, a na horyzoncie pojawiają się podwyżki.

– W listopadzie nowa projekcja NBP pokaże gorsze perspektywy inflacji niż lipcowa. Pokaże w szczególności inflację utrzymującą się powyżej 4,0 proc. przez kilka kolejnych miesięcy. W mojej ocenie dojdzie wtedy do podwyżki o 25 punktów bazowych – przewiduje główna ekonomistka Banku Pocztowego w komentarzu przesłanym money.pl.

Podwyżka nie jest przesądzona

Nie wszyscy ekonomiści wieszczą jednak drastyczne ruchy ze strony banku centralnego. Eryk Szmyd, analityk rynków finansowych XTB, uspokaja nastroje i wskazuje na inne wskaźniki gospodarcze.

– Obawy o podwyżki stóp w Polsce wydają się przesadzone. Wstępny odczyt CPI za wrzesień wskazał 4 proc. rok do roku i jest to relatywnie wysoki poziom. Presja inflacyjna wydaje się jednak rodzić w środowisku nieco słabszej gospodarki i spokojniejszego impulsu konsumenckiego – analizuje Eryk Szmyd w komentarzu przesłanym money.pl.

Ekspert XTB wskazuje, że ostatnie dane o wynagrodzeniach i sprzedaży detalicznej w Polsce rozczarowały. Napięcia na Bliskim Wschodzie w rejonie Cieśniny Ormuz również powoli słabną.

– Narodowy Bank Polski będzie zwlekać z decyzją o podwyżce stóp w 2026 r. Może przesunąć ewentualną decyzję na początek 2027 r. Jeśli proinflacyjne trendy zakończą się, a ceny ropy zauważalnie spadną, w drugiej połowie 2027 r. na stół może wrócić debata o kolejnej obniżce stóp procentowych – podsumowuje analityk XTB w komentarzu przesłanym money.pl.

Wybrane dla Ciebie