Inflacja za Odrą. Są nowe dane
Według najnowszych danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis), inflacja w Niemczech spadła w lutym 2026 roku do poziomu 1,9 proc. Głównym hamulcem wzrostu cen okazała się żywność, jednak portfele konsumentów wciąż obciążają rosnące koszty usług.
Tempo wzrostu cen za naszą zachodnią granicą ponownie zwalnia, przynosząc konsumentom ostrożną ulgę. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis), wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (VPI) w lutym 2026 roku wyniósł 1,9 proc. w ujęciu rocznym. Oznacza to spadek w porównaniu do stycznia, kiedy to inflacja ukształtowała się na poziomie 2,1 proc., choć wciąż jest to wynik minimalnie wyższy niż w grudniu ubiegłego roku.
Wynik ten plasuje naszego zachodniego sąsiada poniżej średniej unijnej. Dla porównania, w grudniu 2025 roku Polska wciąż notowała inflację powyżej średniej europejskiej, co pokazuje różne tempo normalizacji cen w poszczególnych krajach regionu.
Kluczową rolę w najnowszych odczytach odegrały codzienne zakupy obywateli. – Wzrost cen konsumpcyjnych nieznacznie osłabł w lutym – tłumaczy w oficjalnym komunikacie Ruth Brand, prezes Destatis. Jak dodaje szefowa urzędu, przede wszystkim inflacja cen żywności znacznie spadła i miała efekt tłumiący, podczas gdy usługi nadal podnosiły ogólny wskaźnik. W ujęciu miesiąc do miesiąca, ceny w Niemczech wzrosły nieznacznie, bo o 0,2 proc.
Amerykanie dali Chinom "najlepszy prezent w historii"
Koszyk zakupowy: tańsze masło, droższa czekolada
Analiza danych niemieckiego urzędu statystycznego pokazuje wyraźne pęknięcie w kategorii artykułów spożywczych. Choć żywność ogółem podrożała zaledwie o 1,1 proc. rok do roku, wewnątrz tej grupy zachodzą potężne przetasowania cenowe. Konsumenci mogą odetchnąć z ulgą przy półkach z tłuszczami i olejami, które potaniały o blisko jedną piątą. Szczególnie spektakularny spadek zanotowało masło, za które Niemcy płacili o ponad 30 proc. mniej niż przed rokiem. Zauważalnie tańsze stały się również ziemniaki oraz produkty mleczne.
Z drugiej strony, przygotowanie niektórych posiłków wymaga głębszego sięgnięcia do kieszeni. Znaczące wzrosty odnotowano na stoiskach mięsnych, gdzie prym wiedzie wołowina i cielęcina z kilkunastoprocentowym skokiem cen. Prawdziwym ciosem dla domowych budżetów okazały się jednak słodycze. Urząd zwraca uwagę na drastyczny wzrost cen cukru, dżemów, miodu i wyrobów cukierniczych, wśród których niechlubnym rekordzistą jest czekolada, drożejąca o blisko 14 proc.
Rachunki za energię w dół, ale usługi trzymają inflację
Dobre informacje płyną z sektora energetycznego. Produkty energetyczne jako całość staniały o 1,9 proc. w porównaniu z lutym ubiegłego roku, co jest zasługą między innymi interwencji państwowych. Gospodarstwa domowe płacą mniej za gaz ziemny i energię elektryczną. Destatis wprost wskazuje, że to efekt wprowadzonych od początku roku działań rządu, takich jak obniżone opłaty za przesył czy zniesienie opłaty za magazynowanie gazu. Urząd zaznacza jednak istotny kontekst geopolityczny: najnowsze działania wojenne na Bliskim Wschodzie i w Iranie, rozpoczęte pod koniec lutego 2026 r., nie zdążyły jeszcze znaleźć odzwierciedlenia w zaprezentowanych rachunkach za paliwa.
Tym, co spędza sen z powiek ekonomistom, pozostaje inflacja bazowa (po wyłączeniu zmiennych cen żywności i energii), która zatrzymała się na poziomie 2,5 proc. Głównym motorem napędowym drożyzny pozostają usługi, których ceny wzrosły o 3,2 proc. rok do roku. Federalny Urząd Statystyczny podkreśla, że dynamika w tym sektorze przewyższa ogólną inflację nieprzerwanie od stycznia 2024 roku.
Za ten stan rzeczy odpowiada kilka kluczowych czynników. Niemcy płacą wyraźnie więcej za usługi instytucji społecznych, wizyty w restauracjach, a także serwisowanie samochodów i ubezpieczenia zdrowotne. Istotny wpływ na portfele ma również transport pasażerski, co jest bezpośrednim skutkiem noworocznej podwyżki cen popularnego biletu miesięcznego "Deutschlandticket". Nie bez znaczenia pozostają także koszty utrzymania dachu nad głową – czynsze netto (bez opłat eksploatacyjnych) wzrosły o ponad 2 proc., stanowiąc stałe i trudne do ominięcia obciążenie dla domowych finansów.
Problem uporczywej inflacji w sektorze usług nie jest zresztą wyłącznie niemiecką specyfiką. Podobny wzorzec obserwujemy również w Polsce, gdzie w grudniu 2025 roku inflacja bazowa, mimo spadku do najniższego poziomu od sześciu lat, wciąż była napędzana właśnie przez sektor usług. W lutym 2026 roku polska inflacja osiągnęła cel NBP, choć okazała się wyższa od prognoz analityków, którzy zwracali uwagę na zachowanie cen żywności na początku roku. Eksperci podkreślają, że normalizacja cen w całej Europie przebiega nierównomiernie, a różnice między poszczególnymi kategoriami towarów i usług pozostają znaczące, co utrudnia bankom centralnym prowadzenie jednolitej polityki monetarnej.