Notowania

Katalonia walczy o niepodległość. Trwa strajk generalny, zamieszki na ulicach

Największe katalońskie związki zawodowe rozpoczęły w nocy z czwartku na piątek 24-godzinny strajk generalny. W efekcie sparaliżowana została Barcelona oraz jej okolice. To forma sprzeciwu przeciwko wyrokom dla katalońskich separatystów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
W Katalonii od prawie tygodnia na ulicach jest bardzo niespokojnie (Fot: LLUIS GENE/AFP/EAST NEWS)

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, strajk zorganizowały dwie największe centrale związkowe - CSC oraz IAC.

W efekcie linię produkcyjną wyłączyła fabryka Seata w miejscowości Martorell. Władze firmy wyraziły na to zgodę, obawiając się o bezpieczeństwo swoich pracowników.

Paraliż regionu szykuje się również ze względu na strajk na kolei. Szacuje się, że działać będzie zaledwie 30 proc. połączeń kolejowych oraz metra w Barcelonie. Nie zastąpią ich autobusy, bo wiele przystanków jest zdewastowanych po nocnych protestach ze środy na czwartek.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Najtrudniejsza sytuacja paniwała wówczas w Barcelonie, gdzie w nocnych zamieszkach wzięło udział ponad 22 tys. separatystów.

Z danych miejscowego ratusza wynika, że protestujący rozpalili przed północą blisko 50 ognisk w różnych miejscach katalońskiej stolicy, blokując ruch uliczny. Wskutek starć z policją ucierpiało 20 osób. Poza Barceloną do protestów doszło także w Gironie, Sabadell oraz Leridzie.

Jak podają lokalne służby, manifestanci zachowywali się agresywnie wobec funkcjonariuszy, a także ustawiali barykady z kontenerów na śmieci, podpalali samochody i ławki.

Zamieszki w Katalonii
Katalonia. Separatyści starli się z policją. W ruch poszły petardy i butelki z benzyną

Próbowali również strzelać materiałami pirotechnicznymi do policyjnego helikoptera. W jednym z miejsc, w którym doszło do konfrontacji, bojówkarze usiłowali oblać policjantów kwasem solnym.

W poniedziałek rano Sąd Najwyższy w Madrycie skazał 9 katalońskich separatystów na kary od 9 do 13 lat więzienia za podburzanie w związku z w nielegalnym referendum niepodległościowym w tym regionie Hiszpanii z 1 października 2017 r.

Krótko po ogłoszeniu wyroku premier Hiszpanii Pedro Sanchez wyraził nadzieję, że orzeczenie SN "zostanie w pełni wykonane".

To właśnie ten wyrok rozwścieczył protestujących, którzy zdecydowali się wyjść na ulice.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-10-2019

PolakOj tam, oj tam, nie macie o czym pisac? A problem z praworzadnoscia w POLSCE?!

18-10-2019

Mario833I tam jest wszystko ok z prawem. Według EU tylko polska ma problem z praworzadnoscia. Brawo Europa. ROZWIAZAC UNIE EUROPEJSKA.

18-10-2019

$$$KONSTYTUCJA !!! KONSTYTUCJA! a to nie w tym poście... sorry

Rozwiń komentarze (11)