Kluczowa zmiana w rentowności obligacji. Ważny sygnał dla światowych inwestorów
Rentowność polskich obligacji 2-letnich nieznacznie wzrosła, a 10-letnich pozostała praktycznie bez zmian. Niemieckie bundy zyskują na słabych danych makro, podczas gdy japońska aukcja 30-latek rozczarowała inwestorów.
Polskie obligacje skarbowe zmieniły swoją wartość w kluczowy sposób. Rentowność papierów 2-letnich o godzinie 8:30 wynosiła 3,818 proc. i była wyższa o 0,015 punktu procentowego w porównaniu z poprzednim zamknięciem na poziomie 3,803 proc. Dzienny zakres wahań był minimalny i mieścił się w przedziale od 3,818 do 3,818 proc. W perspektywie rocznej obligacje te odnotowały spadek rentowności o 28,04 proc., co świadczy o istotnych zmianach na rynku długu w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.
Obligacje 10-letnie wykazały jeszcze większą stabilność, notując rentowność na poziomie 5,140 proc. ze zmianą wynoszącą zaledwie minus 0,001 punktu procentowego. Zakres 52-tygodniowy dla tych papierów rozciąga się od 5,107 do 6,152 proc., co wskazuje na znaczące wahania w dłuższym horyzoncie czasowym. W ujęciu rocznym rentowność spadła o 14,46 proc., co oznacza mniejszą skalę zmian niż w przypadku instrumentów krótkoterminowych.
W co inwestować w 2026? Doradca odpowiada
Niemieckie bundy z największym trzydniowym wzrostem od września
Na rynku europejskim szczególną uwagę przyciągają niemieckie obligacje skarbowe, które w środę kontynuowały zwyżkę. Słabe dane makroekonomiczne skłoniły inwestorów do rewizji oczekiwań dotyczących podwyżek stóp procentowych, co przełożyło się na wzrost cen bundów. Benchmark w postaci 10-letnich papierów zmierzał ku największemu trzydniowemu zyskowi od września, a rentowność zbliżyła się do najniższego poziomu od 5 grudnia.
Rentowność niemieckich 30-letnich obligacji skarbowych spadła do 3,42 proc. Jest to istotna zmiana, biorąc pod uwagę, że w poprzednim miesiącu wskaźnik ten osiągnął 14-letnie maksimum. Perspektywa zwiększonej emisji długu nie powstrzymała rajdu na rynku bundów, ponieważ obawy o kondycję gospodarki okazały się silniejszym czynnikiem wpływającym na decyzje inwestorów.
Japońska aukcja 30-latek poniżej średniej rocznej
Japońskie obligacje rządowe również przyciągnęły uwagę uczestników rynku w czwartek. Aukcja 30-letnich papierów skarbowych o wartości około 700 miliardów jenów, czyli 4,47 miliarda dolarów, spotkała się ze słabszym popytem niż średnia z ostatnich dwunastu miesięcy. Wskaźnik bid-to-cover wyniósł 3,14, podczas gdy średnia roczna kształtuje się na poziomie 3,405. Na grudniowej aukcji wskaźnik ten osiągnął wartość 4,045, co było najwyższym wynikiem od sześciu lat.
Rentowność 10-letnich japońskich obligacji spadła o 4,5 punktu bazowego do poziomu 2,075 proc. Papiery 2-letnie, najbardziej wrażliwe na politykę Banku Japonii, zanotowały spadek rentowności o 4 punkty bazowe do 1,125 proc. Obligacje 5-letnie obniżyły się o 5 punktów bazowych do 1,530 proc. Rentowność 30-letnich papierów spadła o pół punktu bazowego do 3,495 proc. po tym, jak dzień wcześniej osiągnęła rekordowy poziom 3,52 proc. Z kolei 40-letnie obligacje dotknęły rekordowego poziomu 3,79 proc.
Zagraniczni inwestorzy w tygodniu kończącym się 3 stycznia nabyli japońskie obligacje o wartości około 273,5 miliarda jenów. Był to pierwszy tygodniowy zakup netto od 13 grudnia. Jak wskazał starszy ekonomista Mizuho Securities Yusuke Matsuo, rentowności japońskich obligacji mogą spadać od krótkiego do długiego końca krzywej, jeśli rynki zrewidują w dół oczekiwania dotyczące tempa podwyżek stóp procentowych przez Bank Japonii.