"Trzeba sobie jasno powiedzieć". Ekspert mówi o inwestowaniu w obligacje
- Polacy mają dużą awersję do ryzyka. Jeżeli spojrzymy na najczęstsze powody nieinwestowania, to są to: brak wiedzy i obawa przed stratą. I ja się nie dziwię. Jeżeli nie wiemy, jak działają rynki, to naturalnym jest, że boimy się inwestować, bo po prostu stracimy. I na inflacji stracimy, i na tym, że nasze aktywa spadły. I w tym kontekście obligacje mogą być bardzo dobrym pomysłem. One historycznie świetnie sobie radziły w walce z inflacją - mówił w programie "Horyzonty" Artur Wiśniewski, makler, twórca portalu stockbroker.pl oraz współtwórca Atlasu ETF. - Wiele osób trzyma środki na nieoprocentowanych ROR-ach lub na słabo oprocentowanych lokatach i w tym kontekście detaliczne obligacje skarbowe indeksowane inflacją, moje ulubione, są bardzo dobrym pomysłem. Natomiast trzeba też sobie jasno powiedzieć, że jeżeli naszym celem jest tylko ochrona przed inflacją, to tego typu rozwiązania są świetnym pomysłem, ale historycznie były za mało zyskowne, aby udało się zgromadzić środki, które wystarczyłyby na naszą "prywatną emeryturę" - podkreślił.