Premier zarzuca chciwość bankom, a sam skąpi obywatelom pieniędzy i pilnuje kosztów
Premier Mateusz Morawiecki ostro skrytykował banki za śmiesznie niskie oprocentowanie lokat. Zaapelował o 3-4 proc., a w tym samym czasie podlegające mu Ministerstwo Finansów poinformowało, że w maju obywatele będą mogli kupować trzymiesięczne obligacje skarbowe (alternatywa dla lokat) na zaledwie 1,5 proc. W ofercie MF jest też 4 proc., ale trzeba powierzyć państwu pieniądze na 12 lat. Okazuje się, że w wielu aspektach polityka banków i resortu finansów jest bardzo podobna.