Wenezuelskie obligacje na fali. Inwestorzy stawiają na restrukturyzację długu po usunięciu Maduro
Ceny papierów dłużnych Wenezueli gwałtownie rosną po zmianie władzy w kraju. Benchmark obligacje z terminem wykupu w październiku 2026 roku osiągnęły poziom 43 centów za dolara, co oznacza wzrost o ponad 100 proc. od sierpnia.
Wenezuelskie papiery wartościowe, które od lat pozostawały w stanie niewypłacalności, stały się jedną z najgorętszych transakcji na rynkach wschodzących. Wzrost notowań rozpoczął się po nieoczekiwanym usunięciu prezydenta Nicolasa Maduro z urzędu i zmianie polityki Stanów Zjednoczonych wobec Caracas. Inwestorzy zaczęli ponownie oceniać perspektywy odzyskania wartości z trudnych aktywów.
Uczestnicy rynku obstawiają, że szybsza niż przewidywano transformacja polityczna może otworzyć drogę do restrukturyzacji zadłużenia. Wenezuela przestała regulować swoje zagraniczne zobowiązania pod koniec 2017 roku, zaprzestając spłat zarówno obligacji rządowych, jak i papierów emitowanych przez państwową spółkę naftową PDVSA. Według raportów, znaczące pakiety tych papierów znajdują się w portfelach takich instytucji jak Fidelity Investments i T. Rowe Price.
Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"
Administracja Trumpa kluczem do odblokowania wartości
Donato Guarino, strateg ds. rynków wschodzących w Citi, wskazuje na pozostające pytania dotyczące politycznego ustawienia nowego rządu względem Waszyngtonu. Jak zauważył w wypowiedzi dla CNBC, dla administracji Trumpa kluczowe jest wydobycie rezerw ropy naftowej, którymi dysponuje Wenezuela. Wyższy PKB kraju automatycznie oznaczałby większą zdolność do spłaty obligatariuszy.
Guarino ostrzega jednak, że w krótkim terminie mogą pojawić się ryzyka związane z decyzją Trumpa, którą określa jako duże hazardziste posunięcie. Pytanie o lojalność obecnej prezydent wobec amerykańskiego przywództwa pozostaje otwarte. W ostatnich dniach Trump stwierdził, że USA będą zarządzać Wenezuelą, groził Kolumbii i Kubie oraz ponowił zamiar przejęcia Grenlandii. Te deklaracje nastąpiły po weekendowej operacji militarnej, podczas której Maduro został zatrzymany w Caracas i przewieziony do Stanów Zjednoczonych, gdzie postawiono mu zarzuty karne.
Ostrzeżenia przed zbyt dużym optymizmem
Barclays podniósł rekomendację dla obligacji wenezuelskich do neutralnej wagi rynkowej po gwałtownych zmianach politycznych. Bank jednocześnie przestrzega, że skala i złożoność zadłużenia Wenezueli może ograniczyć dalsze wzrosty notowań. Wenezuela i PDVSA mają łącznie 56,5 mld dolarów niezabezpieczonych euroobligacji w obiegu. Uwzględniając zaległe odsetki, całkowite roszczenia posiadaczy obligacji sięgają 98,3 mld dolarów, co stanowi około 119 proc. PKB kraju według projekcji MFW na 2025 rok.
Instytucja zaznacza, że wartość odzysków może się znacznie różnić. Gospodarka Wenezueli skurczyła się o około 30 proc., a produkcja ropy niemal spadła o połowę w ciągu ostatnich ośmiu lat. Ostateczne poziomy odzysków będą w dużym stopniu zależeć od szybkości odbudowy gospodarki i sektora naftowego w nadchodzących latach.
Jeffrey Sherman, zastępca dyrektora ds. inwestycji w DoubleLine, uważa, że rajd na rynku może wyprzedzać rzeczywistość. Jak podkreślił we wtorek w programie "Money Movers" stacji CNBC, w Wenezueli nadal występuje wiele zagrożeń i kontynuacja obecnego przywództwa. Wspominane są dyskusje o wyborach, ale jego zdaniem jest zdecydowanie za wcześnie, by się podekscytować, szczególnie z perspektywy inwestora obligacyjnego.
Niedawne wydarzenia mogą okazać się dużym sukcesem dla Elliott Investment Management, firmy założonej przez miliardera Paula Singera. Niecałe dwa miesiące temu inwestor, znany z zawierania lukratywnych transakcji na ryzykownych rynkach, uzyskał zgodę władz USA na ofertę zakupu Citgo Petroleum za 6 mld dolarów. Firma rafineryjna należy do państwowej PDVSA.