Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Marcin Łukasik
|
aktualizacja

Kogo obchodzi bieda na świecie. G20 żyje konfliktem handlowym USA-Chiny

3
Podziel się:

Szczyt G20 przypomina western. Zamiast przez wspólne tematy, został zdominowany przez dwustronne spotkania, w których przywódcy zmieniają się jak naboje w rewolwerze. Najwięcej emocji budził pojedynek Donald Trump - Xi Jinping i sprawa wojny handlowej.

Amerykański prezydent Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping
Amerykański prezydent Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping (East News, Associated Press)

Funkcjonowanie Światowej Organizacji Handlu, regulacje dotyczące przepływu danych, zapewnienie bezpieczeństwa globalnych łańcuchom dostaw czy wyzwania klimatyczne. Formalnie tym tematom poświęcony jest trwający właśnie w Osace szczyt grupy G20. W praktyce show skradły różne dwuosobowe pojedynki, które odbywają się na marginesie głównych obrad.

Wiele emocji towarzyszyło spotkaniu Donald Trump – Xi Jinping. Przywódcy obu krajów toczą ostatnio zawziętą wojnę o dominację w handlu. - Zgodziłem się, aby amerykańskie firmy w dalszym ciągu sprzedawały produkty chińskiemu koncernowi Huawei – mówił prezydent USA podczas konferencji z przywódcą Chin.

Trump dodał, że amerykańskie firmy "nie były do końca zadowolone" z zakazu sprzedaży chińskiemu koncernowi. Z kolei chińska agencja Xinhua podała po spotkaniu przywódców, że USA nie wprowadzą nowych ceł na produkty z Chin.

Zobacz także: Obejrzyj: Szef PPL o porcie lotniczym w Modlinie

Waszyngton zarzuca Pekinowi m.in. nieuczciwe dotacje do przemysłu, wymuszanie transferu technologii od amerykańskich firm i brak wzajemności w kwestii dostępu do rynku. Stąd też od blisko roku administracja Trumpa nakłada karne cła na chiński eksport. Chińczycy zaś odpowiadają taryfami odwetowymi.

- Ten spór dotyczy nie tylko tych dwóch państw, ale stanowi duże wyzwanie dla wszystkich obradujących państw. Zagraża bowiem łańcuchom dostaw, na których opiera się światowa gospodarka – wyjaśniała Wirtualnej Polsce mec. Piotr Bodył Szymala, politolog i specjalista od handlu międzynarodowego.

Jak dodał: - Spowolnienie gospodarcze w Chinach i okres wyborczy w USA może skłonić obu liderów do zawarcia tymczasowego "zawieszenia broni". Ale te gospodarki i systemy są tak odmienne i tak niekompatybilne, że stoimy w obliczu konfliktu, który zdefiniuje przyszłe dekady.

W podobnym tonie wypowiadała się cześć zagranicznych obserwatorów. Dziennikarz "Frankfurter Allgemeine Zeitung" napisał wprost, że żaden formalny kompromis nie będzie oznaczał przełomu.

"Choć Trump lubi sprawiać niespodzianki, kilku przekonaniom pozostaje wierny. Zalicza się do nich wyobrażenie o handlu światowym jako grze o sumie zerowej, w której nadwyżki handlowe innych krajów byłyby traktowane jak długi, a cła jako rodzaj uniwersalnej broni pozwalającej przeforsować własną wolę i przy okazji napełnić państwowe kasy" – napisał autor.

Zdaniem "Frankfurter Rundschau": "Przywódcy rządów nie są w stanie podjąć przełomowych inicjatyw. Przy tym chodziłoby dokładnie o zwalczanie ubóstwa, braku wody czy przemocy wobec kobiet. Szczyt, zamiast przez wspólne projekty, został zdominowany przez bilateralne spotkania. Plan jego przebiegu czyta się jak program westernowego show z pojedynkami w zmieniającej się obsadzie. Trump spotyka Putina, Putin May, Merkel spotyka się z Xi, Xi z Morim i na końcu Trump z Xi".

Według analityków, trwające w ten weekend rozmowy prezydentów o handlu nie powinny mieć wpływu na rynki. Złoty powinien utrzymać się na poziomie 4,25-4,26 zł za euro

- W dłuższym horyzoncie nie widzę podstaw, żeby złoty miał diametralnie zyskiwać, więc bardziej możliwe jest, że zaobserwujemy korektę do poziomu 4,27-4,28 - powiedział PAP Biznes główny ekonomista TMS Brokers, Konrad Białas.

Podczas szczytu dziennikarze zauważyli jeszcze jedną dziwną rzecz. Gdy światowi liderzy udali się na oficjalny obiad, Władimir Putin wznosił toast nie z kieliszka, ale z...własnego, białego kubka z godłem Federacji Rosyjskiej. Pojawiły się spekulacje, że Putin jest bardzo nieufny i obawia się, że ktoś mógłby próbować go otruć

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(3)
Adiii
3 lata temu
To nie znak nie ufności tylko znak że robi to jak jemu się podoba a nie jak inni zgromadzeni. To żołnierz, dobry strateg i pokaz picia z kubka jest sygnałem co on myśli o elitach zgromadzonych.
Tylko jaki sm...
3 lata temu
Putin tam mial kisiel, bo lubi kisiel, rosyjski kisiel, kto mu zabroni pic kisiel? Nie wierzycie mi ale ja wiem ze to byl kisiel.
gr44rgb
3 lata temu
Kraj który prowadzi wo ny ze światem skazany jest na niebyt.