Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
aktualizacja

Kolejna kara od UODO. 55 tys. zł zapłaci związek piłkarski za ujawnienie danych sędziów

12
Podziel się:

Imiona i nazwiska, ale także dokładne adresy oraz numery PESEL kilkuset osób, które zdobyły licencje sędziowskie, zostały opublikowane w sieci przez jeden ze związków piłkarskich. Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył na niego karę, ale nie ujawnia, czy chodzi o PZPN.

Związek opublikował dokładne dane 585 sędziów, narażając ich na potencjalne kłopoty.
Związek opublikował dokładne dane 585 sędziów, narażając ich na potencjalne kłopoty. (pixabay)
bEKakroB

Jak poinformował UODO, powodem nałożenia na związek kary finansowej za naruszenie przepisów RODO były nieskuteczne próby usunięcia naruszenia polegającego na upublicznieniu zbyt szerokiego zakresu danych osobowych.

Jeden ze związków sportowych, którego nazwy UODO publicznie nie podaje, upublicznił w sieci dane osobowe sędziów, którym przyznano licencje sędziowskie.

Problem polega na tym, że oprócz imion i nazwisk podano także dokładne adresy zamieszkania oraz numery PESEL. Jak podkreśla UODO, nie ma żadnych podstaw prawnych, by w Internecie dostępny był aż tak szeroki zakres danych sędziów.

bEKakroD
Zobacz także: Obejrzyj: RODO po liftingu. Od 5 maja nowe przepisy

"Upubliczniając je, administrator stwarzał potencjalne ryzyko ich bezprawnego wykorzystania, np. do podszycia się pod te osoby w celu zaciągania pożyczek czy innych zobowiązań" - wskazuje urząd.

Choć związek sam dostrzegł swój błąd i zgłosił UODO naruszenie ochrony danych osobowych, urząd uznał, że próby jego usunięcia były nieskuteczne. To przesądziło o nałożeniu kary. Związek musi zapłacić 55 750,50 zł.

bEKakroJ

Ustalając wysokość kary wzięto pod uwagę czas trwania naruszenia oraz fakt, że dotyczyło aż 585 osób. UODO uznał, że mimo iż ostatecznie naruszenie zostało usunięte, to miało poważny charakter.

Urząd uwzględnił jednak okoliczności łagodzące, którymi były dobra współpraca administratora z organem nadzoru czy brak dowodów na to, że powstały szkody po stronie osób, których dane ujawniono.

Przypomnijmy, że pierwsza kara za złamanie RODO została nałożona w marcu. UODO nałożył wtedy aż milion złotych kary na firmę Bisnode za to, że nie informowała firm o przetwarzaniu danych osobowych. Było to o tyle zaskakujące że firma przetwarzała dane z ogólnodostępnych rejestrów.

bEKakroK

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEKakrpe
KOMENTARZE
(12)
Obieżyświat
2 lata temu
Polska paranoja z tym RODO! Byłem ostatnio w Niemczech i Szwecji. W obu tych krajach na domofonach są nazwiska mieszkańców, także po wejściu do klatki bloku mieszkalnego jak wół wiszą listy mieszkańców z nazwiskami i imionami. A przecież to też Unia Europejska!
Jamicz
2 lata temu
I od razu będzie bezpieczniej...
Ant
2 lata temu
To rząd jest winny,że toleruje taki stan prawny w którym łachmyta może pobrać pieniądze znając tylko czyjeś dane osobiste i to nieraz ogólnie dostępne.
bEKakrpf
Ant
2 lata temu
To rząd jest winny,że toleruje taki stan prawny w którym łachmyta może pobrać pieniądze znając tylko czyjeś dane osobiste i to nieraz ogólnie dostępne.
Mrio
2 lata temu
A co z TVP? Za ujawnienie nazwisk "fanów" ogorkowej