Ministerstwo Rozwoju i Technologii finalizuje prace nad nowelizacją ustawy o własności lokali. Jedną z najważniejszych zmian będzie jednoznaczne określenie statusu balkonów, tarasów i loggii, z których korzystają właściciele mieszkań we wspólnotach mieszkaniowych - opisuje "Fakt".
Nowe przepisy obejmą około 3,3 mln osób mieszkających w budynkach zarządzanych przez wspólnoty. Ich głównym celem jest zakończenie sporów dotyczących odpowiedzialności za naprawy balkonów i tarasów.
Wspólnota zapłaci za konstrukcję
Projekt przewiduje, że balkony, tarasy i loggie zostaną formalnie uznane za części wspólne budynku. Oznacza to, że za elementy konstrukcyjne i związane z elewacją – takie jak płyta balkonowa, izolacja czy balustrady – będzie odpowiadała wspólnota mieszkaniowa.
WIDEOTrzeba mieć pieniądze, żeby oszczędzać? Nie zgadzam się
Z kolei właściciel lokalu nadal będzie odpowiadał za utrzymanie samej powierzchni balkonu oraz jego wykończenia.
Jak podkreśla cytowany przez "Fakt" analityk rynku nieruchomości Tomasz Błeszyński, zmiana ma przede wszystkim rozwiązać problem odpowiedzialności za kosztowne naprawy techniczne, które od lat prowadziły do sporów między mieszkańcami a wspólnotami.
Korzystanie z balkonów bez zmian
Projekt nie zmienia zasad korzystania z balkonów. Wbrew pojawiającym się informacjom nowe przepisy nie mają oznaczać zakazu suszenia prania czy korzystania z balkonu zgodnie z jego przeznaczeniem.
Zmienią się natomiast zasady finansowania remontów. Koszty napraw elementów konstrukcyjnych mają być pokrywane z funduszu remontowego wspólnoty mieszkaniowej. Dotyczy to m.in. uszkodzonych płyt balkonowych, nieszczelnej izolacji czy balustrad wymagających wymiany.
Fundusz remontowy jest obowiązkowy we wspólnotach liczących więcej niż trzy lokale, a wysokość składek ustalają właściciele w drodze uchwały. Jak wynika z szacunków przytoczonych przez "Fakt", stawki wynoszą zwykle od 1 do 5 zł za metr kwadratowy powierzchni mieszkania. W przypadku lokalu o powierzchni 50–60 m kw. oznacza to miesięczną składkę sięgającą maksymalnie około 200 zł.