Nie chcą polskiego węgla. Górnicy apelują o interwencję

Polska Grupa Górnicza ma duży problem. Na zwałach zalega coraz większa ilość węgla dla energetyki. Powód? Kontrahenci nie chcą podpisywać nowych umów, a państwowe koncerny nie odbierają zakontraktowanego surowca. Zaniepokojeni związkowcy już w marcu zaapelowali do rządu o podjęcie pilnych działań.

A view of the coal mine in Brzeszcze, Poland on April 1, 2024. (Photo by Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images)Kopalnie mają problem z nadmiarem węgla
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Robert Kędzierski

Polska Grupa Górnicza (PGG) zmaga się z problemem nadmiaru węgla przeznaczonego dla sektora energetycznego. Firma zwróciła się do klientów z prośbą o dokładne określenie zapotrzebowania na surowiec.

Prezes PGG Leszek Pietraszek tłumaczy, że procesy inwestycyjne w branży górniczej są nie tylko kosztowne, ale i długotrwałe. Dlatego też precyzyjna informacja o przyszłym zapotrzebowaniu na węgiel jest niezbędna do podejmowania strategicznych decyzji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Restauracja obok budowy w Międzyzdrojach

- Nie może być tak jak dziś, kiedy energetyka z takich czy innych powodów nie odbiera ze spółek górniczych wydobytego i zakontraktowanego węgla, bo to oznacza, że żadna z tych spółek nie jest w stanie zaprojektować swojego wydobycia, a więc również swoich przychodów - mówi Bogusław Ziętek, przewodniczący związku zawodowego Sierpień 80, cytowany przez wnp.pl.

Chętnych na polski węgiel brak, zalega na hałdach

Branża górnicza alarmuje w sprawie polskiego węgla nie po raz pierwszy. Od dawna sygnalizuje trudności ze zbyciem węgla energetycznego, zwłaszcza miałów.

Na taki węgiel nie ma odpowiedniej liczby chętnych - kontrahenci nie chcą podpisywać nowych umów, a państwowe koncerny energetyczne nie odbierają już zakontraktowanego surowca. Sytuację pogorszył import 20 milionów ton węgla, co doprowadziło do nadmiaru surowca na zwałowiskach.

Związkowcy z górniczej "Solidarności" w marcu napisali list do minister przemysłu Marzeny Czarneckiej. Podkreślili w nim, że brak odbioru zakontraktowanego węgla z kopalń przez państwowe koncerny energetyczne oraz brak nowych kontraktów na wydobyty surowiec doprowadził branżę do skrajnie trudnej sytuacji.

Zwrócili się do minister Czarneckiej o podjęcie natychmiastowych działań, które umożliwiłyby sprzedaż węgla zalegającego na kopalnianych zwałowiskach do polskich elektrowni, elektrociepłowni i do ciepłownictwa.

Związkowcy przypomnieli, że gdy niedawno w Polsce zaczynało brakować węgla, rząd sprowadził do kraju znaczne ilości surowca, pomijając kontrolę jakości importowanego węgla.

Nie chcą polskiego węgla

Gdy górnicy wiosną alarmowali o piętrzących się zapasach surowca, Janusz Steinhoff, minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka i ekspert rynku energetycznego, w rozmowie z money.pl przyznał, że problemami sektora zaskoczony nie jest.

Górnictwem zajmowałem się co najmniej kilkanaście lat i takiego bałaganu, z jakim mamy do czynienia od dekady, nie mieliśmy w Polsce nigdy - stwierdził.

- Średnia wydajność pracy w polskich kopalniach jest dziesięć razy niższa niż w amerykańskich kopalniach głębinowych i 50 razy niższa niż w kopalniach odkrywkowych. Tu dochodzimy do sedna problemu. Zwały węgla w Polsce sięgają już 4 mln ton - wskazywał.

- Kontrakty pomiędzy górnictwem a energetyką i ciepłownictwem są dla tych dwóch sektorów niekorzystne. Matematyki nie da się oszukać. Koszt węgla z importu to średnio 120 euro za tonę, koszt wydobycia to 215 euro. Udział płac w cenie polskiego węgla to aż 60 proc. - wyliczał były minister.

Problem także z węglem opałowym?

Mimo nadmiaru węgla energetycznego Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla ostrzega przed możliwym niedoborem węgla opałowego dla gospodarstw domowych.

- Wiele osób, które ogrzewa domy węglem, sądzi, że surowca jest dużo, zdążą więc go kupić, bo mają czas. To błędne założenie - mówił nam w maju Łukasz Horbacz, szef Polskiej Izby Gospodarczej Sprzedawców Węgla.

Wyjaśniał, że zgromadzony na zwałach węgiel to głównie miały przeznaczone dla ciepłownictwa i energetyki, które nie nadają się do użytku w domowych instalacjach grzewczych.

- W sytuacji, gdy na rynku mamy namiar węglowych miałów, wydobycie krajowa spada, efektem będzie mniejsza ilość węgla opałowego - ostrzegał Horbacz.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Premier uspokaja, a ceny diesla wystrzeliły. Tak nie było od 2023
Premier uspokaja, a ceny diesla wystrzeliły. Tak nie było od 2023
Ponad 7100 zł. Tak zarabiają Polacy. GUS pokazał medianę
Ponad 7100 zł. Tak zarabiają Polacy. GUS pokazał medianę
Rusza nowy program dla firm z sektora obronnego
Rusza nowy program dla firm z sektora obronnego
Chaos na Bliskim Wschodzie grozi globalną recesją? Ekonomiści zabierają głos
Chaos na Bliskim Wschodzie grozi globalną recesją? Ekonomiści zabierają głos
Trump proponuje eskortę tankowców. Eksperci: łatwy cel ataków
Trump proponuje eskortę tankowców. Eksperci: łatwy cel ataków
Ruch tankowców praktycznie zamarł. Ta animacja mówi wszystko
Ruch tankowców praktycznie zamarł. Ta animacja mówi wszystko
Zwrot na giełdzie w Warszawie. Tak otworzyły się rynki
Zwrot na giełdzie w Warszawie. Tak otworzyły się rynki
Ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Te kraje proszą UE o pomoc
Ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Te kraje proszą UE o pomoc
UOKiK interweniuje ws. PSE i OZE. "Napływają skargi"
UOKiK interweniuje ws. PSE i OZE. "Napływają skargi"
Szykują kilka ważnych zmian w podatkach. Są projekty
Szykują kilka ważnych zmian w podatkach. Są projekty
Nowy cel UE. Raport: tylko te kraje dają radę
Nowy cel UE. Raport: tylko te kraje dają radę
Wrze na Bliskim Wschodzie. Ropa wciąż drożeje
Wrze na Bliskim Wschodzie. Ropa wciąż drożeje