Koreańskie kontrakty dla polskiej armii. MON komentuje

Wiceszef MON Paweł Bejda zaprzeczył w czwartek doniesieniom koreańskich mediów, jakoby Polska zawiesiła kontrakty zbrojeniowe z tym krajem. -Kontrakty są realizowane bez zakłóceń. Kolejne są negocjowane - zapewnił Bejda.

 K2 Czarna Pantera – koreański czołg nowej generacji
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik

Portal tysol.pl podał w środę, powołując się na doniesienia Korea Economic Daily, że polskie władze miały zawiesić realizację kontraktów zbrojeniowych z Korei Południowej ze względu na sytuację polityczną w tym kraju.

Koreańskie kontrakty dla polskiej armii. MON komentuje

Informacjom tym zaprzeczył w czwartek rano MON.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Trump deportuje Polaków? Polityk KO: Nie zostawimy was bez pomocy

"W związku z nieprawdziwymi informacjami koreańskich mediów, jakoby Polska zawiesiła kontrakty zbrojeniowe z tym krajem informuję, że to nieprawda. Kontrakty są realizowane bez zakłóceń. Kolejne są negocjowane. Nie będziemy ulegać presji przyspieszenia podpisywania następnych kontraktów zbrojeniowych" - napisał Bejda na platformie X.

Oświadczenie w tej sprawie wydał też rzecznik MON Janusz Sejmej, który również podkreślił, że medialne doniesienia to "absolutna nieprawda".

"Dotychczasowe kontrakty są realizowane bez zakłóceń, żaden z nich nie został zerwany. Kolejne są cały czas negocjowane z pełną dbałością o pieniądze naszych podatników" - przekazał Sejmej w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej resortu.

Jak dodał, w grudniu ubiegłego roku nie była planowana żadna wizyta w Korei Południowej. "W związku z trwającymi rozmowami nie będziemy ulegać żadnej presji mającej na celu przyspieszyć podpisywanie następnych kontraktów zbrojeniowych. Muszą one zabezpieczać interes bezpieczeństwa Polski i współpracę z naszym przemysłem obronnym" - podkreślił rzecznik MON.

Wybrane dla Ciebie