Carney podkreślił, że to, co administracja USA określiła mianem "dyskryminacji amerykańskich towarów" przez władze w Ottawie i czym uzasadniono wprowadzenie nowych taryf, to tylko odpowiedź Kanady na wcześniejsze działania USA. Przypomniał, że to Waszyngton najpierw nałożył taryfy "bezpośrednio naruszające CUSMA", czyli umowę o wolnym handlu między Kanadą, USA i Meksykiem, w tym cła na sektor motoryzacyjny.
Kanada reaguje na decyzję Trumpa
Kanada, co jest jej prawem, zaledwie zastosowała wyrównanie tych działań - podkreślił Carney.
WIDEOEksperta ocenia cła Trumpa. "Daje sygnał, że się nie cofnie"
Premier Kanady przypomniał zarazem, że jego rząd przedstawił "szereg szczegółowych i kompleksowych propozycji, by rozwiązać spór i zmodernizować CUSMA".
- Jesteśmy gotowi zintensyfikować te dyskusje w nadchodzących tygodniach - napisał Carney.
Szef kanadyjskiego rządu podkreślił też, że władze w Ottawie popierają wolny i uczciwy handel, o czym świadczy podpisanie ponad 20 nowych porozumień gospodarczych. Dodał, że spór z USA spowodował wzrost kosztów życia rodzin "szczególnie w USA".
Dodał jednak, że Kanada "podejmie wszystkie niezbędne środki, by budować swoją siłę w kraju" i wspierać swoich obywateli.
Poniedziałkową decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa skrytykowały dwie największe partie opozycyjne Kanady. Konserwatyści napisali w oświadczeniu, że "Kanadyjczycy nie są workami bokserskimi", a lider Nowej Partii Demokratycznej Avi Lewis nazwał działania USA "ostatnim z gospodarczych granatów wrzuconym przez granicę przez pozostającego poza kontrolą prezydenta, który stracił kontakt z rzeczywistością"; wezwał też do działań odwetowych.
Najbardziej dotkniętą amerykańskimi cłami prowincją jest Ontario, a jej premier Doug Ford napisał na X, że jeśli cła wejdą w życie, "Kanada powinna odpowiedzieć cłami na cła, dolara za dolara". Premier Quebecu Christine Frechette napisała na X, że zapowiedzi ceł są "nieusprawiedliwione i niepokojące". Decyzję Trumpa skrytykowały też kanadyjskie organizacje biznesu, a część specjalistów uznała cła za strategię negocjacyjną.
Izba Handlowa z Ontario nazwała decyzję prezydenta USA "niepotrzebną, lekkomyślną i eskalacją", a jej prezes Daniel Tisch podkreślił, że "w czasie negocjacji Kanada musi stanąć w obronie swoich firm".
Publiczny nadawca CBC cytował także specjalistów wskazujących, że działania Trumpa mogą być elementem kampanii przed wyborami środka kadencji, które odbędą się jesienią.