Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Koronawirus w Polsce i na świecie. USA na drodze do miliona chorych, Hiszpanie z podobnym problemem jak Włosi

26 tys. nowych przypadków koronawirusa - to bilans USA z ostatnich 24 godzin. Jednego dnia zmarło tysiąc chorych, a co godzinę - tylko w tym kraju - umiera 40 osób. Pod względem skali problemu z koronawirusem USA zostawia daleko w tyle kraje Europy. Analizujemy najnowsze dane dotyczące liczby zachorowań, zgonów i ozdrowień na świecie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Donald Trump nie docenił siły koronawirusa. Każdy dzień to ponad 20 tys. nowych przypadków choroby w USA (Fot: EPA/OLIVIER HOSLET)

Stany Zjednoczone i Donald Trump mają największy na świecie problem z koronawirusem. - Pewnego dnia po prostu zniknie. Po prostu zniknie - tak mówił Donald Trump ponad miesiąc temu. Dziś prezydent USA tłumaczy się w mediach społecznościowych, że nigdy nie lekceważył zagrożenia. Podczas konferencji prasowych podkreśla, że USA wyciągnęły lekcje z przypadku Chin.

Administracja Donalda Trumpa wysyła jednak jasny sygnał. W USA z powodu koronawirusa może umrzeć od 100 do blisko 250 tys. osób. A to oznacza, że chorych w całym kraju może być 12,5 milionów osób (mowa wyłącznie o potwierdzonych przypadkach). Dziś w USA jest 215 tys. infekcji. Władze spodziewają się jednak blisko 50-krotnego wzrostu ogólnej liczby chorych.

Zobacz także: Emerytura wyższa o 15 proc. Prezes ZUS: wystarczy popracować rok dłużej

A warto przypomnieć, że pierwszego marca w USA było zaledwie 75 potwierdzonych przypadków. W ciągu kolejnych trzech tygodni liczba przebiła 100 tys. infekcji. Wystarczyło 6 kolejnych dni, by przybyło dodatkowych 100 tys. chorych.

Jak wynika z analizy money.pl, średnio w USA każdego dnia liczba infekcji rośnie o 16 proc. Co to oznacza? Jeżeli tempo rozprzestrzeniania się choroby nie spadnie, Stany równo za siedem dni będą miały ponad 650 tys. potwierdzonych chorych. Za 9 dni licznik przekroczy barierę 1 mln pozytywnych testów na obecność wirusa.

Materiał zawiera liczne wykresy - poczekaj na ich załadowanie. Wykresy dot. danych światowych są aktualizowane następnego dnia.

Warto zauważyć, że nie wszystkie stany w USA są po równo dotknięte problemem. Nowy Jork odpowiada za znaczną część infekcji - jest tutaj ponad 80 tys. potwierdzonych przypadków. Kolejny istotnie dotknięty jest stan sąsiadujący, czyli New Jersey. Tu jest jednak "tylko" 22 tys. chorych. Trzecia jest Kalifornia z sumą ponad 9 tys. potwierdzonych przypadków. Dla przykładu Wyoming czy Południowa lub Północna Dakota mają niewiele ponad 100 potwierdzonych przypadków.

Dla przykładu - Chiny, czyli źródło wirusa, mają 81 tys. potwierdzonych przypadków. Włochy z kolei ponad 110 tys. Oczywiście mowa o oficjalnych i udostępnianych danych. Chiny od kilku dni oskarżane są o masowe utajanie prawdziwej skali epidemii. Świadczyć mają o tym masowe pochówki, które mają być urządzane w rejonie Wuhan, z którego wirus powędrował na cały świat.

Europa? Hiszpanie tuż za Włochami

W czołówce państw walczących z koronawirusem jest również Hiszpania. W tej chwili jest tam 104 tys. potwierdzonych infekcji. Jednocześnie - liczba nowych dziennych przypadków jest największa w całej Europie. A to sprawia, że Hiszpanie lada dzień staną się drugą najbardziej dotkniętą koronawirusem nacją na świecie.

Jak wygląda sytuacja w reszcie Europy? Jak wynika z danych amerykańskiego Uniwersytetu Johna Hopkinsa, który zbiera wyniki z całego świata, we Włoszech pojawiło się 4,7 tys. nowych zarażeń koronawirusem. Mowa o nowych przypadkach, zidentyfikowanych w ciągu ostatnich 24 godzin. Łącznie Włosi mają w tej chwili 110 tys. przypadków.

Do tej pory rekordowy dzień przyniósł ponad 6,5 tys. nowych przypadków. A to może oznaczać, że Włochy powoli - ale jednak skutecznie - ograniczają tempo rozprzestrzeniana się wirusa.

Ścieżką Włoch podążali do tej pory również Hiszpanie. W ciągu ostatniej doby przybyło tam 8 tys. nowych zarażonych. Dziś w tym kraju jest 105 tys. chorych.

Jak wygląda porównywanie przyrostu zachorowań? W danych uwzględnia się dzienny wzrost liczby nowych chorych dla całego kraju, o ile ogólna liczba przekroczyła już 100 potwierdzonych przypadków. Dlaczego od tego poziomu? Do tego momentu w różnych krajach wzrost był diametralnie różny. Jedne osiągały ten poziom w kilka dni, inne w długie tygodnie. Skalę rozprzestrzeniania się choroby pokazuje się z kolei dzień po dniu.

Ostatnia doba przyniosła dobre informacje z Francji. Jak wynika z danych Uniwersytetu Hopkinsa, służby sanitarne w ciągu ostatnich 24 godzin zidentyfikowały 4,8 tys. nowych chorych. Dzień wcześniej licznik poszybował aż do poziomu ponad 7 tys. chorych. W sumie we Francji jest ponad 56 tys. potwierdzonych przypadków koronawirusa.

Od dawna wzorem do naśladowania dla europejskich krajów może być Korea Południowa. Utrzymuje epidemie na stałym poziomie. Nie notuje drastycznych wzrostów chorych. Od dłuższego czasu liczba nowych przypadków oscyluje w okolicach 100 każdego kolejnego dnia. W ciągu ostatnich 24 godzin przybyło 101 chorych. Łącznie suma chorych w tym kraju to nieco ponad 9 tys.

O tym, w których krajach dotychczasowe metody przynoszą najlepsze rezultaty, można się przekonać, patrząc na skalę logarytmiczną (powyżej). Oddaje ona dobrze tempo epidemii. I dla wspomnianej Korei czy Chin wykresy są już niemal płaskie - utrzymują się na jednym poziomie. To dobry znak. Dlaczego? Mała liczba nowych zachorowań pozwala zdusić epidemię i leczyć nowych pacjentów. Liczba aktywnych przypadków w takim układzie maleje. A w przypadku krajów europejskich o takiej sytuacji nie można jeszcze mówić.

Polskę szczyt zachorowań wciąż czeka

Jak na tle pozostałych państw wypada Polska? Podobnie jak inne kraje - szczyt zachorowań wciąż jest przed nami. Warto jednak zauważyć, że w wielu krajach na podobnym etapie rozwoju epidemii, tempo przybywania nowych przypadków było wyższe i jednocześnie rosło błyskawicznie. Z każdym dniem było ich o kilkadziesiąt procent więcej.

Ostatni dzień Polska zamknęła z nowymi 243 nowymi przypadkami. Rekordowy przyrost to 256 nowych infekcji w ciągu dnia. W przypadku Polski można jeszcze zauważyć, że urosła liczba wykonywanych testów. W sumie do tej pory mamy 61 tys. przebadanych próbek. W środę laboratoria przebadały 5,3 tys. próbek. Dzień wcześniej było to 4,3 tys.

Na podstawie światowych danych można również sprawdzić, kiedy i ilu pacjentów już wyzdrowiało. I tak sprawdziliśmy m.in. czas od pierwszego zachorowania do pierwszego wyzdrowienia.

Jak wynika z danych Uniwersytetu Johna Hopkinsa, we Włoszech ten czas wyniósł 22 dni. W Niemczech z kolei 21 dni. Włosi wskazują, że mają już 15 tys. przypadków wyzdrowienia. Mowa o osobach, które przebywały w szpitalu z potwierdzonym wirusem i zostały już wypisane. Gdyby uwzględniać osoby bez diagnozy, które przeszły chorobę i wyzdrowiały, wynik byłby inny. Takich danych jednak nikt nie zbiera.

W Niemczech jest z kolei ponad 16 tys. przypadków wyzdrowienia. W Polsce licznik wskazuje na 47 osób, które opuściły szpital po pozytywnej diagnozie i przejściu choroby.

Dane z wielu krajów pozwalają również pokazać, w jaki sposób rośnie liczba przypadków zgonów spowodowanych koronawirusem (i chorobami współtowarzyszącymi). Warto pamiętać, że różne kraje mogą różnie raportować przyczyny zgonów.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem:

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-04-2020

mydło w płynie LEBLEnawet nie potraficie zrobić porządnie strony, bo nie wczytują się żadne wykresy, o których piszecie, coraz gorszy jest ten portal

02-04-2020

BoboCo tu się podniecać liczbami. Każdy się zarazi wcześniej, czy później.

02-04-2020

tym co ja się?Czym ich wyszczepiono przedtem?

Rozwiń komentarze (212)