Koronawirus zbiera żniwo. Kolejna firma ogłasza zwolnienia grupowe

Ponad 220 osób ma stracić pracę w podkarpackich zakładach lotniczych Goodrich, należących do amerykańskiego koncernu UTC. Powód? Kryzys wywołany koronawirusem, ale nie tylko.

Ponad 200 osób straci pracę w polskich fabrykach UTC, zajmujących się produkcją części lotniczych. Na zdjęciu silnik lotniczy
Jakub Ceglarz

Jak pisze rzeszowski oddział "Gazety Wyborczej", firma już poinformowała urząd pracy w Krośnie o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych.

Dotkną one dwóch zakładów, które należą do amerykańskiego giganta United Technologies (UTC) - w Krośnie oraz podrzeszowskiej Tajęcinie. W sumie pracę stracą tam odpowiednio 104 i 122 osoby, które już rozmawiają z urzędnikami na temat przysługujących im świadczeń.

Pandemia koronawirusa i związany z nią kryzys w lotnictwie to tylko jeden z powodów zwolnień grupowych. Drugi to trudna sytuacja Boeinga. Wstrzymanie przez amerykańskiego giganta produkcji modelu 737 Max spowodowało, że zakłady na Podkarpaciu straciły odbiorcę, który odpowiadał za prawie połowę przychodów.


WIDEO
Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem


Zakłady w Tajęcinie i Krośnie zajmują się bowiem produkcją części i podzespołów do samolotów. Głównie Boeinga, ale również tych produkowanych przez Airbusa, Bombardiera. Lockheed Martin czy Gulfstream.

Początkowo Goodrich próbował ratować się obcinaniem etatów i nieprzedłużaniem wygasających umów pracownikom. Teraz jednak firma musi pójść o krok dalej i zdecydowała się na zwolnienia grupowe.

Pracę stracą przede wszystkim pracownicy produkcyjni: operatorzy CNC, monterzy czy lakiernicy. Redukcja może również dotknąć pracowników administracji i wsparcia produkcji. Firma zapewnia, że oprócz tradycyjnych odpraw wypłaci również dodatkowe świadczenia odchodzącym pracownikom.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie