Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy potwierdziło zatrzymanie byłego ministra energetyki Hermana Hałuszczenki. Polityk figuruje w śledztwie dotyczącym rozległej afery korupcyjnej w sektorze energetycznym, w której – według śledczych – w grę wchodziły setki milionów dolarów.
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) potwierdziło informacje o zatrzymaniu byłego ministra energetyki Hermana Hałuszczenki. Jak poinformowano, doszło do niego podczas próby opuszczenia kraju.
Dziś, podczas przekraczania granicy, detektywi NABU zatrzymali byłego ministra energetyki w związku ze sprawą "Midas". Trwają wstępne działania śledcze (…) – przekazało NABU w komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram.
Wcześniej o zatrzymaniu informowały, powołując się na własne źródła, portale Ukrainska Prawda oraz RBK-Ukraina. Według ich ustaleń Hałuszczenko został zatrzymany w nocy z 14 na 15 lutego podczas próby przekroczenia granicy i "wysadzony z pociągu".
Ukrainiec przejął, Polak kupił. I wyburza. Tak kończy znana fabryka w Kaliszu
Śledztwo w sprawie "Midas"
W listopadzie NABU oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły istnienie rozległego systemu korupcyjnego w ukraińskim sektorze energetycznym. Z ustaleń śledczych wynika, że jego uczestnicy pobierali od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów.
Nielegalne środki miały być następnie legalizowane za pośrednictwem tzw. back office w centrum Kijowa. Jak ustalono, przez ten mechanizm mogło przejść około 100 mln dolarów.
W ramach śledztwa zatrzymano pięć osób, a siedmiu kolejnym postawiono zarzuty. Sprawa toczy się pod kryptonimem "Midas".
Powiązania z otoczeniem prezydenta
W materiałach śledczych pojawia się nazwisko Tymura Mindicza, biznesmena i współpracownika prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Mindicz, który przebywa obecnie za granicą, jest według NABU uznawany za organizatora całego procederu.
Śledczy poinformowali również, że udokumentowano przekazywanie pieniędzy byłemu wicepremierowi Ołeksijowi Czernyszowowi.
Prokuratorzy SAP wskazywali, że Mindicz nawiązał kontakty z ówczesnym ministrem energetyki – do 17 lipca ubiegłego roku – a następnie ministrem sprawiedliwości, Hermanem Hałuszczenką. Za jego pośrednictwem Mindicz miał sprawować kontrolę nad przepływami finansowymi w sektorze gazowym i energetycznym Ukrainy.
Jak dodano, Hałuszczenko miał korzystać z usług Mindicza przy praniu pieniędzy, działając za pośrednictwem pełnomocnika doradcy ministra energetyki Ihora Myroniuka.
Źródło: PAP