Idą podwyżki dla firm. "Weto prezydenta definitywnie zamknęło temat"
Przedsiębiorcy rozliczający się na skali podatkowej, podatkiem liniowym oraz kartą podatkową zapłacą w 2026 roku o 117,58 zł więcej miesięcznie z tytułu składki zdrowotnej. Rząd nie pracuje nad przepisami, które miałyby przedłużyć korzystne zasady, które obowiązują tylko w 2025 roku. - Przedsiębiorcy nie doczekają się nowego modelu naliczania składki - komentuje Piotr Juszczyk z firmy inFakt.
Zgodnie z informacjami dziennika "Rzeczpospolita" zmiana w 2026 roku nastąpi ze względu na tymczasowy charakter przepisów wprowadzonych na rok 2025. Korzystne zasady wyliczania składki zdrowotnej, polegające na ustalaniu jej od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia zamiast od pełnej kwoty, zostały zapisane w ustawie jako rozwiązanie jedynie roczne. Po zakończeniu tego okresu automatycznie powrócą poprzednie zasady naliczania.
Resorty zdrowia i finansów oficjalnie potwierdziły, że nie prowadzą prac nad przedłużeniem obowiązujących w 2025 roku zasad wyliczania składki. Ministerstwa nie planują również żadnych działań mających na celu złagodzenie skutków nadchodzącej podwyżki dla firm. Przedsiębiorcy muszą zatem przygotować się na wyższe obciążenia już od stycznia 2026 roku.
Skąd sałata w Polsce zimą? Ujawnia swój biznes
Miało być inaczej, bo w kwietniu rząd przygotował ustawę, która miała kompleksowo zmienić składkę zdrowotną dla firm w kolejnych latach. Przepisy zawetował jednak prezydent Andrzej Duda. Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt, ocenia obecną sytuację jako ostateczne zamknięcie tematu reformy składki zdrowotnej.
- Niestety, wygasa jednoroczna ulga, więc przedsiębiorcy w 2026 roku zapłacą wyższą składkę zdrowotną. Weto prezydenta wobec ustawy z 4 kwietnia 2025 r. definitywnie zamknęło temat gruntownej reformy składki zdrowotnej. Oznacza to, że przedsiębiorcy nie tylko nie doczekają się nowego modelu naliczania składki, ale również stracą jedyną obowiązującą ulgę, jaką była obniżona podstawa minimalnej składki w 2025 r. Obowiązywała ona wyłącznie przez rok i nie zostanie utrzymana - mówi money.pl Piotr Juszczyk.
Składka wzrośnie o ponad jedną trzecią
Jak wylicza ekspert, w wyniku braku utrzymania ulgi minimalna składka zdrowotna w 2026 r. wyniesie 432,54 zł. To o 117,58 zł więcej, a w ujęciu procentowym - o 37,4 proc. - Wynika to zarówno z podwyższenia minimalnego wynagrodzenia, jak i z przywrócenia zasady, że podstawą wymiaru minimalnej składki jest 100 proc. minimalnej pensji - podczas gdy w 2025 r. obowiązywała jednoroczna obniżka do 75 proc. - wylicza ekspert inFaktu.
Juszczyk ocenia wprowadzoną na rok obniżkę jako złudne spełnienie obietnic składanych przedsiębiorcom. - W 2025 r. przedsiębiorcy realnie płacili niższą minimalną składkę, ale tylko dzięki jednorocznemu przepisowi. To nie była reforma, lecz krótkotrwała korekta. W 2026 r. wszystkie obciążenia wracają do poprzedniego poziomu, a minimalną składkę zapłacą nawet ci, którzy mają stratę - komentuje.
W mojej ocenie taka niestabilność przepisów w obszarze danin publicznych utrudnia przedsiębiorcom planowanie i potęguje niepewność. Zapowiadano zmianę w wyliczaniu składki zdrowotnej, ale realnie przedsiębiorcy otrzymali jedynie roczną ulgę. Po wecie nie ma ani nowego systemu, ani kontynuacji korzystniejszych zasad. System pozostaje taki sam, a obciążenia rosną - wskazuje ekspert.
Podwyżka dotknie również płacących ryczałt
Wyższa składka zdrowotna w 2026 roku dotknie również przedsiębiorców rozliczających się w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. W tym przypadku jednak szczegółowe zasady naliczania oraz dokładna wysokość podwyżki będą znane dopiero w styczniu 2026 roku. Ministerstwo Finansów nie podało dotychczas żadnych konkretnych informacji na temat planowanych zmian dla tej grupy przedsiębiorców.
Wysokość składki zdrowotnej w polskim systemie ubezpieczeń zależy przede wszystkim od wybranej przez przedsiębiorcę formy opodatkowania oraz osiąganych dochodów. Dla osób rozliczających się z podatku dochodowego na zasadach ogólnych według skali podatkowej składka na ubezpieczenie zdrowotne stanowi 9 proc. podstawy wymiaru składki, którą jest dochód z działalności gospodarczej. W przypadku przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym 19 proc. składka zdrowotna jest niższa i wynosi 4,9 proc. podstawy wymiaru składki, również rozumianej jako dochód z prowadzonej działalności gospodarczej.
Przedsiębiorców obowiązuje roczne rozliczenie składki zdrowotnej, które uwzględnia faktycznie osiągnięty wynik finansowy. Roczną podstawą wymiaru składki zdrowotnej jest dochód z działalności gospodarczej za dany rok kalendarzowy, rozumiany jako różnica między uzyskanymi przychodami a poniesionymi kosztami uzyskania tych przychodów. Od tak wyliczonego dochodu należy dodatkowo odjąć kwoty składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe, jeżeli nie zostały one wcześniej zaliczone do kosztów uzyskania przychodów.
Minimalna składka zdrowotna obowiązująca w 2025 roku za każdy miesiąc roku składkowego od 1 lutego 2025 roku do 31 stycznia 2026 roku wynosi 314,96 zł. Po wygaśnięciu jednorazowej ulgi i powrocie do pełnych zasad naliczania od lutego 2026 roku przedsiębiorcy będą musieli płacić składkę minimalną w wysokości 432,54 zł miesięcznie, niezależnie od faktycznie osiąganych w danym miesiącu przychodów czy ponoszonych strat.
Biznes domaga się zmian
System składki zdrowotnej dla przedsiębiorców jest od lat krytykowany. Biznes apeluje o wprowadzenie rozwiązań podobnych do tych stosowanych w przypadku składek na ubezpieczenia społeczne, gdzie istnieją jasno określone "widełki" kwotowe niezależne od zmiennych dochodów. Brak stabilności przepisów i przewidywalności obciążeń utrudnia przedsiębiorcom długoterminowe planowanie finansowe oraz podejmowanie decyzji inwestycyjnych dotyczących rozwoju firmy.
Przedsiębiorcy zwracają również uwagę na niesprawiedliwość systemu, w którym minimalna składka zdrowotna musi być odprowadzana nawet w przypadku poniesienia straty w danym roku obrotowym. W praktyce oznacza to, że firma nieprzynosząca dochodów lub generująca stratę jest obciążona stałym kosztem przekraczającym 430 zł miesięcznie, co dodatkowo pogarsza jej sytuację finansową. Taka konstrukcja systemu jest szczególnie dotkliwa dla firm początkujących oraz tych przechodzących przez trudności gospodarcze.
Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl