Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|

Koszty budowy i remontów dróg rosną w zastraszającym tempie. Ale jest nadzieja

3
Podziel się:

Drogowcy i budowlańcy, z którymi rozmawiała redakcja money.pl, załamują ręce. W zastraszającym tempie rosną ceny kluczowych materiałów. Także dlatego — co również jest ogromnym problemem dla branży — że przez wojnę w Ukrainie brakuje wielu surowców. W kontekście budowy i remontów dróg dojdzie jednak do zmian, które nie tylko mają ułatwić realizacje inwestycji, ale też wygenerować spore oszczędności i przysłużyć się środowisku.

Koszty budowy i remontów dróg rosną w zastraszającym tempie. Ale jest nadzieja
Frezowanie starej nawierzchni bitumicznej przy budowie autostrady A1 (GDDKiA, Krzysztof Nalewajko)

- Kontrakt rozpoczynaliśmy, gdy hurtowa cena stali zbrojeniowej na obiekty mostowe wynosiła 2,05 za kg. Dzisiaj kosztuje 6,90 za kg. To jest szaleństwo. Gdy startowaliśmy (w połowie 2019 r.), za tonę masy bitumicznej płaciliśmy 1,3 tys. zł. Teraz to 3,7 tys. zł - powiedział money.pl Szymon Ziołkiewicz, dyrektor kontraktu na budowie odcinka drogi ekspresowej S14 Lublinek-Aleksandrów Łódzki. Dodajmy, że prace na trasie, która będzie zachodnią obwodnicą Łodzi, zaczęły się stosunkowo niedawno, bo przed pandemią.

Podobnych głosów od drogowców i budowlańców, którzy na niektórych inwestycjach zaczynają już głośno domagać się dodatkowych pieniędzy za realizację prac, jest dużo więcej. Główne problemy, o których mówią nam wykonawcy wielomilionowych robót, to wzrost cen połączony z brakiem materiałów, odpływ pracowników fizycznych do obrony Ukrainy, presja płacowa ze strony tych, którzy są dostępni na rynku (bez względu na narodowość), co wszystko to sprawia, że koszty firm budowlanych rosną. Zysk maleje.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wspólnie z branżą drogową pracuje nad rozwiązaniem, które ma złagodzić wspomniane problemy. Chodzi o lepsze wykorzystanie starego asfaltu zerwanego tras, który po obróbce recyklerem nadaje się do ponownego położenia. Wcześniej traktowany był jako odpad, ale zmieniło to rozporządzenie ministra klimatu i środowiska, dzięki któremu może służyć jako pełnowartościowy materiał budowlany.

Kilkaset milionów złotych oszczędności na budowie dróg

"Wprowadzenie ułatwień dla pozyskiwania i ponownego wbudowywania destruktu asfaltowego ma dla GDDKiA i podatników kolosalne znaczenie" - przekonują drogowcy. I szacują, że "oszczędności zastosowania destruktu jako substytutu materiału nowego oraz oszczędności przy transporcie kruszyw mogą wynieść w przybliżeniu, w kilkuletniej perspektywie ponad 400 mln zł".

GDDKiA podaje, że w najbliższych latach planuje wymiany nawierzchni na odcinkach autostrad i dróg ekspresowych oddanych do użytku przed 2012 rokiem oraz budowę nowych dróg w miejscu istniejących. Stan jezdni poprawiany jest właśnie np. na A2 pomiędzy węzłami Emilia a Stryków.

"Podjęte działania, usankcjonowane wprowadzeniem uregulowań prawnych, pozwalają na dużo łatwiejsze wykorzystanie destruktu, co z kolei przełoży się na uzyskanie wymiernych korzyści zarówno ekonomicznych, jak i środowiskowych" - przekonuje GDDKiA.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
infrastruktura
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(3)
Czang
2 miesiące temu
Budowa dróg Polsce to jedno wielkie złodziejstwo, dla czego autostrady są droższe niż na zachodzie gdzie wykup gruntów, materiały i robocizna jest dużo droższa?!! Poza tym jakość polskich dróg i autostrad jest dramatyczna.
Archi
2 miesiące temu
Niech kładą i mielą stary asfalt że starą podbudową której nie ma a po dwóch latach wszystko się rozpadnie trzeba zrobić coś porządnie a nie kombinować jak zejść z kosztów . Czy nas jest stać na robienie prowizorek??? bez solidnej podbudowy i dobrych badań geologicznych???
Fdf
2 miesiące temu
Nie tylko dróg Ale robót wszystkich szkół szpitali jednym słowem robót kubaturowych. Polaku ciebie juz na nic nie bedzie stać. Drukować dalej i rozdawać kasę aby kupować ludzi tak się kończy.