Kryzys paliwowy na Kubie. Chiny deklarują pomoc
Braki paliwa paraliżują Kubę, a kryzys uderza już w transport lotniczy i turystykę. W tle pojawia się deklaracja wsparcia ze strony Chin, które zapowiadają pomoc "w miarę swoich możliwości", jednocześnie unikając konkretnych zobowiązań wobec pogrążonej w kryzysie wyspy.
Chiny deklarują dalsze wsparcie dla Kuby w obliczu narastającego kryzysu paliwowego. Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian zapewnił, że Pekin "niezmiennie będzie udzielać Kubie pomocy w miarę swoich możliwości", podkreślając jednocześnie sprzeciw wobec zewnętrznych ingerencji w sprawy Hawany.
Deklaracja padła w momencie, gdy władze kubańskie poinformowały przewoźników o wstrzymaniu tankowania samolotów kerozyną. Brak paliwa zmusił zagraniczne linie lotnicze do zawieszenia połączeń, co uderza zarówno w mobilność mieszkańców, jak i w kluczowy dla gospodarki sektor turystyki.
Kryzys paliwowy i skutki dla gospodarki
Kuba znalazła się w bezprecedensowej sytuacji po ograniczeniu dostaw ropy z Wenezueli. Według dostępnych informacji stało się to pod presją Stanów Zjednoczonych, które dodatkowo grożą sankcjami i cłami wobec państw dostarczających paliwa na wyspę. W efekcie Hawana została zmuszona do wprowadzenia pakietu ostrych oszczędności.
Ma za sobą półtora tysiąca wystąpień. Ujawnia, na co choruje. Po diagnozie zadał jedno pytanie
Rząd zdecydował się m.in. na czterodniowy tydzień pracy zdalnej w administracji publicznej, ograniczenie transportu publicznego, zamknięcie części obiektów turystycznych oraz redukcję zajęć w szkołach. Te działania pokazują skalę problemu i rosnącą presję na budżet państwa.
Pekin wspiera, ale bez konkretów
Choć Chiny deklarują solidarność z Kubą, nie przedstawiono szczegółów dotyczących realnej pomocy w rozwiązaniu kryzysu paliwowego. Rzecznik MSZ odesłał pytania o konkretne działania do właściwych departamentów, podkreślając jedynie, że Pekin nie otrzymał sygnałów o chińskich obywatelach uwięzionych na wyspie.
To kolejna w ostatnich dniach deklaracja wsparcia ze strony Pekinu. Wcześniej podobne stanowisko wyraził szef chińskiej dyplomacji Wang Yi podczas rozmów z ministrem spraw zagranicznych Kuby Bruno Rodriguezem. Także wtedy mowa była o pomocy ograniczonej "możliwościami" Chin.
Źródło: PAP