"Czy i kto złoży dymisję?". Gorąco przed wystąpieniem premiera ws. dywersji

- To powinna być lampka alarmowa dla wszystkich. Ale mamy tu, szczerze mówiąc, poważniejsze pytanie: czy i kto złoży dymisję? - mówił poseł Adrian Zandberg w Sejmie, przed wtorkowym wystąpieniem premiera na temat aktów dywersji na kolei.

Donald Tusk, Adrian ZandbergDonald Tusk, Adrian Zandberg
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak, Adam Warżawa
Marta Bellon
oprac.  Marta Bellon

Premier Donald Tusk we wtorek wygłosił w Sejmie informację w sprawie incydentów, do których doszło na trasie Warszawa-Lublin. Wystąpienie szefa rządu nastąpiło w dniu zmiany na stanowisku marszałka Sejmu. Po rozpoczęciu wtorkowego posiedzenia na mównicę wyszli przedstawiciele kilku ugrupowań. Jednym z nich był Adrian Zandberg.

- To dobrze, że pan premier przedstawi informację o aktach dywersji, bo to powinna być lampka alarmowa dla wszystkich. Ale mamy tu, szczerze mówiąc, poważniejsze pytanie: czy i kto złoży dymisję? A to jest pytanie, czy nasze służby działają sprawnie, skoro dochodzi do kolejnych takich sytuacji. Czy ochrona kontrwywiadowcza kolei, czy ochrona transportu - w tym transportów wojskowych - jest na odpowiednim poziomie. To dotyczy też kluczowych zakładów przemysłowych - patrz: Puławy, Azoty - mówił Zandberg, lider Razem, w Sejmie.

Dywersja na kolei. "Wybuch był bardzo potężny"

Incydent w pobliżu zakładów przemysłowych

Do czego nawiązywał? W nocy z niedzieli na poniedziałek na odcinku kolejowym między Puławami Azoty a Zarzeką, po zgłoszeniu kradzieży liny jezdnej, służby techniczne PKP Polskie Linie Kolejowe odkryły podejrzany element przy torze. Uznano, że może mieć to związek z eksplozją na torach kolejowych w miejscowości Mika (woj. lubelskie).

- Tutaj trzeba zadać pytanie o pieniądze, bo od dawna jest wiele wątpliwości dotyczących proponowanego przez was budżetu służb. Za chwilę Sejm będzie głosować budżet na przyszły rok i to naprawdę jest moment, żeby przedstawiciele wszystkich klubów spotkali się bez kamer i na spokojnie porozmawiali o tym, czy tych środków jest tam wystarczająco dużo na sprawne działanie służb. Dlatego Razem zgłosiło do prezydenta wniosek o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego - mówił Zandberg.

Dywersja na kolei. Co wydarzyło się w ostatnich dniach

Na trasie Warszawa-Dorohusk w dniach 15-17 listopada doszło do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego, w miejscowości Mika (woj. mazowieckie, pow. garwoliński), eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb (pow. puławski, woj. lubelskie) w niedzielę, pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.

We wtorek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rządowego komitetu ds. bezpieczeństwa z udziałem dowódców wojskowych, szefów służb i przedstawiciela prezydenta. W poniedziałek m.in. premier Tusk potwierdził, że incydent we wsi Mika to efekt dywersji.

Rzecznik ministra koordynatora służb wskazuje na Rosjan

Tego dnia rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział, że wszystko wskazuje na to, że "zdarzenie na kolei, można powiedzieć wręcz zamach terrorystyczny, był inicjowany przez rosyjskie służby specjalne".

Zleceniodawcy, a wszystko na to wskazuje, że są to rosyjskie służby specjalne, bardzo chcieliby wiedzieć, w którą stronę to postępowanie zmierza. Za które sznurki ciągną nasi funkcjonariusze, czy po których nitkach do kłębka chcą dojść

– powiedział Dobrzyński.

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. aktów dywersji o charakterze terrorystycznym. Jak podano w komunikacie, działania te sprowadziły bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Śledztwo będzie prowadzone przez zespół prokuratorów. W jego skład wejdą prokuratorzy z mazowieckiego wydziału PZ PK oraz funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego Policji.

Źródło: money.pl, PAP

Wybrane dla Ciebie
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem