"Ktoś musi na nas pracować". Przedsiębiorca o roli Ukraińców w polskiej gospodarce
Ukraińcy są dziś ważną częścią polskiego rynku pracy, a ich obecność pomaga gospodarce rosnąć mimo niekorzystnej demografii. Przemysław Gacek, współtwórca Grupy Pracuj, wskazuje jednak na jeszcze jedną przewagę Polski nad Niemcami: "kulturę ludzi, którym się chce".
Zdaniem Gacka sytuacja gospodarcza Polski wygląda dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Jednym z elementów, który pozwala utrzymywać wzrost gospodarczy, są pracujący w Polsce obcokrajowcy, w szczególności Ukraińcy.
– Nasza demografia jest nieubłagana. Polaków będzie coraz mniej i jak ich będzie coraz mniej, no to też ktoś musi na nas pracować – mówił przedsiębiorca.
Gacek zwracał uwagę, że dobrze widać to na przykładzie trzech krajów: Ukrainy, Polski i Niemiec. Ukraina mierzy się z konsekwencjami wojny, Polska dynamicznie rozwija gospodarkę, natomiast Niemcy – jego zdaniem – są przykładem zachodnioeuropejskiego modelu, który zaczyna mieć coraz większe problemy.
"W Niemczech ludziom się trochę mniej chce"
Gacek przez pięć lat mieszkał w okolicach Monachium. Choć dobrze wspomina ten okres, już wtedy dostrzegał różnice w funkcjonowaniu państwa i biznesu.
Wskazywał przede wszystkim na rozbudowaną biurokrację i niski poziom cyfryzacji. Jako przykład podał rozwiązania, które w Polsce ułatwiają obywatelom załatwianie spraw urzędowych.
Jego zdaniem różnica jest widoczna również w podejściu do pracy i zmian. – Wydaje mi się, że tego głodu w Niemczech, w Europie Zachodniej jest dużo mniej albo go nie ma – mówił.
Według przedsiębiorcy nie chodzi wyłącznie o technologie czy przepisy. Kluczowa jest również mentalność ludzi i ich gotowość do podejmowania ryzyka.
Pokolenie przedsiębiorców "głodne tego, żeby coś zrobić"
Gacek uważa, że Polska znajduje się obecnie w wyjątkowym momencie swojej historii. Jego zdaniem po transformacji ustrojowej wyrosło pokolenie przedsiębiorców, którzy nie mieli odziedziczonych firm ani dużego kapitału, ale mieli ogromną motywację, żeby zbudować coś własnego.
– Wszyscy byliśmy głodni tego, żeby coś zrobić. Bo nasi rodzice nie mieli takiej możliwości – tłumaczył.
W jego ocenie to właśnie doświadczenia transformacji są jednym ze źródeł obecnej przewagi Polski. Pierwsze pokolenie przedsiębiorców musiało nauczyć się prowadzenia biznesu praktycznie od podstaw. Dziś ich firmy konkurują nie tylko na polskim rynku, ale również za granicą.
Największa przewaga Polski? "Kultura ludzi, którym się chce"
Gacek podkreślał, że Niemcy sami dostrzegają problemy swojego modelu gospodarczego i politycznego. Jednocześnie – jak zauważał – nie zawsze mają łatwą alternatywę.
Dlatego jego zdaniem Polska powinna wykorzystywać swój obecny moment i przewagę, którą daje jej aktywność zawodowa oraz przedsiębiorczość społeczeństwa.
– Myślę, że największa nasza przewaga to jest pewna kultura ludzi, którym się chce – podsumował współtwórca Grupy Pracuj.
Dyrektor programowy serwisów premium w Wirtualnej Polsce oraz redaktor naczelny serwisu money.pl. Prowadzi program "Biznes Klasa" (+140 tys. subskrypcji na YT) oraz jest laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od blisko dwudziestu lat, wcześniej prowadził programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz był szefem serwisu newsroomu Gazeta.pl.
Pochodzi z Trójmiasta i swoją przygodę z mediami zaczynała od pisania o grach, a dziś zgłębia świat finansów w money.pl. Choć dopiero stawia pierwsze kroki w zawodzie, to dziennikarstwo to maraton, a nie sprint, więc na wszystko przyjdzie czas. W pracy interesuje ją, jak gospodarka wpływa na naszą codzienność, a także psychologia biznesu. Prywatnie uwielbia składać klocki LEGO i relaksować się włączając konsolę.