Kupili wymarzony dom za 550 tys. zł. W środku katastrofa. "Usiąść i płakać"
Pani Edyta kupiła wymarzony dom za 550 tys. zł, ale rzeczywistość okazała się koszmarem: spuchnięte podłogi, dziury w ścianach, zepsuty piec i zniszczona łazienka. Wymaga gruntownego remontu, a jego koszt szacowany jest na 120 tys. zł. Sprawą zajmuje się policja - podaje "Interwencja" Polsatu.
W Łącku, niedaleko Płocka, rodzina kupiła wymarzony dom za 550 tys. zł, ale po otwarciu drzwi czekała ich brutalna rzeczywistość. Zamiast nowoczesnych wnętrz, jak obiecywała oferta agencji nieruchomości, zastali spuchnięte podłogi, dziury w ścianach, popsuty piec, a nawet zalaną wannę. Wymaga gruntownego remontu, który szacowany jest na około 120 tys. zł, a do tego dochodzą koszty kredytu hipotecznego i wynajmu mieszkania, bo dom nadal nie nadaje się do zamieszkania.
Dom miał być gotowy do zamieszkania
Oferta sprzedaży została wystawiona w maju przez agencję nieruchomości, która zapewniała, że dom jest "gotowy do zamieszkania" z działającym piecem, pełnym umeblowaniem i wyposażoną kuchnią. Zakupiony przez panią Edytę dom miał być nowy, z tego roku. Jednak po odbiorze kluczy okazało się, że stan nieruchomości diametralnie odbiega od opisanego w ogłoszeniu.
"Piękna i tragiczna". Przypomina historię polskiej firmy
Sylwia Karolak, synowa pani Edyty, opowiedziała w programie "Interwencja", że podłoga wstała, a ściany były pełne dziur. Dodatkowo okno balkonowe było popsute, a w łazience brakowało kominka. Po interwencji niezależnego rzeczoznawcy okazało się, że dom wymaga gruntownego remontu, obejmującego podłogi, elektrykę i drzwi balkonowe.
Kupiliśmy dom gotowy do zamieszkania, nowy, z tego roku. W momencie odbioru kluczy jego stan był tragiczny. Podłoga wstała, dziury w ścianach, brak kominka, popsute okno balkonowe, wanna zalana kwasem. Można było usiąść i płakać — opowiedziała Sylwia Karolak, synowa pani Edyty, w programie "Interwencja".
Policja została wezwana na miejsce, a agentka nieruchomości, jak relacjonuje rodzina, odjechała samochodem. Według sprzedającej, pani Katarzyny, kupujący wiedzieli, w jakim stanie jest dom, ale dziennikarze programu ujawnili, że oferta została mocno podkoloryzowana, aby sprzedaż przebiegła jak najszybciej.
Rodzina zgłasza także poważne problemy zdrowotne, ponieważ w jednym z pomieszczeń była pleśń, która może stanowić zagrożenie dla astmatycznego dziecka. Dodatkowo, piec, który miał być sprawny, kopci z każdej strony i nie można go uruchomić.
Źródło: Polsat