Kuriozalna wypowiedź posła Lewicy. Powiedział bzdurę w debacie o kryptowalutach [OPINIA]

- Dzisiaj sam fakt weta prezydenta powoduje, że wartość tych kryptoaktywów spadła już w niektórych przypadkach o 50 proc. - powiedział poseł Lewicy Dariusz Wieczorek, były minister nauki, w trakcie debaty o kryptowalutach w Sejmie. Jego wypowiedź wywołała z jednej strony wesołość branży inwestycyjnej, a z drugiej załamanie rąk nad kompetencjami polskich polityków, bo stwierdzenie to jest po prostu nieprawdziwe.

Posedł Dariusz WieczorekPosedł Dariusz Wieczorek
Źródło zdjęć: © East News | Anita Walczewska
Michał Wąsowski
3-4 mln Polaków szacunkowo już dzisiaj inwestuje w kryptoaktywa, a pewnie pół miliona czy 600 tys. już straciło na tym. Dzisiaj, proszę zwrócić uwagę na doniesienia z tego rynku, sam fakt weta prezydenta powoduje, że wartość tych kryptoaktywów spadła już w niektórych przypadkach o 50 proc. Tracą na tym ci, którzy inwestują - mówił Dariusz Wieczorek podczas sejmowej dyskusji o ustawie kryptowalutowej.

Wypowiedź Wieczorka od razu została z jednej strony wyśmiana, a z drugiej skrytykowana przez środowisko finansowo-inwestorskie. Z prostego powodu: twierdzenie, że kursy kryptowalut spadają o 50 proc. z powodu weta Karola Nawrockiego, jest po prostu błędne.

Jak działa rynek kryptowalut?

Rynek ten jest przede wszystkim globalny, według różnych szacunków inwestuje na nim 500-580 mln osób na całym świecie. I jak każdy rynek, ma swoje "wieloryby", czyli fundusze i inwestorów posiadających ogromne środki. To właśnie globalna masa inwestorów i najwięksi kreują trendy cenowe.

Oczywiście, inwestorzy na świecie reagują na różne wydarzenia, ale weto Nawrockiego w Polsce zwyczajnie nie jest w żaden sposób istotne dla całego świata krypto. Nie ma żadnego wpływu na to, jak globalnie handluje się kryptowalutami czy na ich popularność na świecie. Nawet w Europie wpływ ten jest znikomy - ustawa ma znaczenie przede wszystkim dla polskiego rynku i konsumentów.

Dodajmy też, że spadki na rynku kryptowalut w szerszym ujęciu trwają od listopada, czyli zanim jeszcze nastąpiło weto Karola Nawrockiego. Jak opisywał CNN 1 grudnia - czyli w dzień weta - spadki są powodowane rosnącą awersją do ryzyka, a kryptowaluty tradycyjnie uważane są za jedne z najbardziej ryzykownych instrumentów. Wpływ na rynek w tym okresie miały m.in. decyzje japońskiego banku centralnego, spadki na rynku giełdowym i obawy o kondycję amerykańskiej i globalnej gospodarki.

Teraz zaś rynek oczekuje przede wszystkim na decyzję amerykańskiego Fed ws. stóp procentowych. Zmienność na rynku krypto napędzały również doniesienia o tym, że Donald Trump ma mianować na szefa Fed Kevina Hasetta, który jest pozytywnie nastawiony do kryptowalut.

Dariusz Wieczorek zapewne chciał swoją wypowiedzią podkreślić, jak złe ma być weto Nawrockiego. Rzecz w tym, że osiągnął efekt odwrotny: dał odbiorcom jasny sygnał, że po prostu nie wie, o czym mówi. I wystawił na pośmiewisko nie tylko siebie, ale też swoje ugrupowanie. Gdyby nie ten jeden detal, jego wystąpienie można by uznać za dosyć rzeczowe, choć lakoniczne i czysto polityczne.

Poseł osiągnął efekt odwrotny do zamierzonego

Ostatecznie Sejm w głosowaniu nie odrzucił prezydenckiego weta. Wcześniej Donald Tusk apelował do posłów o odrzucenie po tym. Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę, regulującą kryptowaluty, której zadaniem było wdrożenie unijnej dyrektywy MiCA. Polska jest jednym z ostatnich krajów w UE, który nie zaimplementował jeszcze tych przepisów. Tutaj wyjaśnialiśmy, jak decyzję tę postrzega branża kryptowalut oraz co dokładnie znajduje się w ustawie.

Michał Wąskowski, zastępca szefa redakcji money.pl

Wybrane dla Ciebie