Kurza ferma "pod nosem". Sąsiedzi nie będą mieli nic do powiedzenia

Przez Sejm przeszła nowelizacja ustawy środowiskowej, która daje nowe prawa inwestorom. Osoby mieszkające w odległości większej niż 100 metrów od planowanej inwestycji, np. kurzej fermy czy fabryki, nie będą miały nic do powiedzenia w sprawie kłopotliwych sąsiadów.

Kurza ferma 100 metrów od domów mieszkalnych? Wkrótce to nie będzie żaden problem.
Źródło zdjęć: © PAP
Witold Ziomek

Nowela ustawy została zatwierdzona przez Sejm. We wtorek debatowała nad nią senacka Komisja Środowiska. W rozmowach wzięli udział m.in. mieszkańcy wsi Kruszyniany - znanego siedliska polskich Tatarów - którzy już mają kłopot z niechcianą inwestycją.

Wieś liczy sobie około 100 mieszkańców, z których większość żyje z agroturystyki. We wsi ma powstać ferma 240 tys. kurczaków. W okolicy buduje się też druga - na 89 tys. kurczaków.

Mieszkańcy obawiają się, że hałas i zapach przepędzą turystów. Próbują protestować, ale jak na razie bezskutecznie.

Jak pisze Onet.pl, jeśli nowelizacja ustawy środowiskowej wejdzie w życie, Tatarzy z Kruszynian stracą jakąkolwiek możliwość walki z kłopotliwymi sąsiadami.

Oglądaj też: Prawo jazdy w smartfonie. Minister: Możliwe, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem

Według nowych przepisów każdy kto mieszka 100 metrów lub dalej od potencjalnie kłopotliwej inwestycji traci prawo do tego, aby być stroną w postępowaniu środowiskowym. Mało tego, o planach budowy fermy, chlewu, przetwórni odpadów czy fabryki chemikaliów w ogóle nie będzie poinformowany.

- Zadaniem ustawodawcy jest szukanie złotego środka - powiedziała w czasie senackiej debaty posłanka Anna Paluch z PiS. Przekonywała, że stronami w sprawach będą mogli być mieszkańcy działek położonych nie dalej niż sto metrów od planowanych inwestycji, ale także tych, na których w wyniku nowej inwestycji "zostałyby przekroczone standardy jakości środowiska" lub tych "znajdujących się w zasięgu znaczącego oddziaływania przedsięwzięcia".

- Gdyby posłowie faktycznie byli po stronie obywateli, jak twierdzą, to w nowej ustawie dopuszczaliby do udziału w postępowaniu wszystkich sąsiadów nowej inwestycji plus tych żyjących w stumetrowym buforze - mówi w rozmowie z Onetem Radosław Ślusarczyk ze Stowarzyszenia na rzecz Wszystkich Istot. - Ta ustawa promuje inwestorów, a dyskryminuje mieszkańców - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Ceny gazu w Europie. Już blisko najniższych poziomów od 7 tygodni
Ceny gazu w Europie. Już blisko najniższych poziomów od 7 tygodni
Historyczna szansa dla Polski. Domański i Glapiński lecą do Waszyngtonu
Historyczna szansa dla Polski. Domański i Glapiński lecą do Waszyngtonu
Wypadek w autobusie cofnął leczenie. Spór z ubezpieczycielem
Wypadek w autobusie cofnął leczenie. Spór z ubezpieczycielem
Wojna z Iranem uderza w biznes. Najgorsze dane z USA od niemal roku
Wojna z Iranem uderza w biznes. Najgorsze dane z USA od niemal roku
Amazon rzuca wyzwanie Muskowi. Przejmuje spółkę satelitarną
Amazon rzuca wyzwanie Muskowi. Przejmuje spółkę satelitarną
Inflacja wyraźnie w górę. GUS pokazał dane
Inflacja wyraźnie w górę. GUS pokazał dane
Rosja składa Chinom ofertę. "Bezwarunkowo"
Rosja składa Chinom ofertę. "Bezwarunkowo"
Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Miasto kupiło 13 h lasu od prywatnego właściciela. Padła kwota
Miasto kupiło 13 h lasu od prywatnego właściciela. Padła kwota
Japonia wesprze Azję kwotą 10 mld dol. Szykuje pożyczki na zakup ropy
Japonia wesprze Azję kwotą 10 mld dol. Szykuje pożyczki na zakup ropy
Popyt wraca. Deweloperzy podnoszą ceny
Popyt wraca. Deweloperzy podnoszą ceny
Trump zabiera głos po wyborach na Węgrzech. Tak mówi o Magyarze
Trump zabiera głos po wyborach na Węgrzech. Tak mówi o Magyarze