KWB Turów. Górnicy piszą petycję do szefowej Komisji Europejskiej

Trwa zbiórka podpisów pod petycją skierowaną do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Górnicy z KWB "Turów" chcą ochronić swoją kopalnię. Ich zdaniem Czesi dążą do zamknięcia zakładu powołując się na nieprawdziwe argumenty.

Górnicy walczą o swoją kopalnię. Petycja do Ursuli von der Leyen
Źródło zdjęć: © PAP
Paweł Orlikowski

Spór o kopalnię przy granicy z Czechami, górniczy związkowcy z NSZZ "Solidarność'80" walczą o swój zakład pracy i zarzucają czeskiej stronie mówienie nieprawdy.

"Czeskie organizacje ekologiczne, wsparte podpisami 13 tysięcy mieszkańców Kraju Libereckiego, chcą cofnąć zgodę na wydobycie węgla w naszej kopalni. Oznacza to nic innego jak katastrofę ekonomiczną i ubóstwo w nieodległej przyszłości dla wielu tysięcy naszych rodzin" - piszą związkowcy w petycji.

Czesi skarżą polską Kopalnię Węgla Brunatnego Turów do Unii Europejskiej. Chcą cofnięcia koncesji na wydobycie węgla, o co walczą od lat. Obecnie jako oręż do walki z kopalnią postawili na twierdzenie, że wydobycie węgla pozbawia ich regionu wody.

- To nie prawda. Ekspertyza czeskich ekspertów to wykluczyła. Nie ma dowodów na to, że nasza kopalnia pozbawia Czechów wody - mówi w rozmowie z money.pl Piotr Kubis, przewodniczący komisji międzyzakładowej NSZZ "Solidarność'80" z KWB "Turów".

Obejrzyj: Budowa CPK. "Rząd nic nie robi, a nas każdy omija"

- Kopalnia ma koncesję na wydobycie węgla ważną do końca 2026 roku. A węgla mamy do 2045 i o taką koncesję musimy walczyć. Wiedząc, jakie Unia Europejska ma podejście do energetyki węglowej, obawiamy się, że skarga Czechów zostanie uznana, a kopalnia umrze śmiercią naturalną, poprzez niewydłużenie koncesji - tłumaczy.

Dlatego też powstała petycja, którą górnicy za pośrednictwem polskich europosłów złożą na ręce szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Podpisy pod petycją będą zbierane do 10 czerwca, a przekazanie ich szefowej Komisji nastąpi 12 czerwca.

Obraz
© Solidarność'80

"Ekolodzy kiedyś twierdzili, że Elektrownia Turów truje. Nasza firma zrobiła wielomiliardowe inwestycje, dzięki czemu ten argument jest dziś już niesłyszalny. Teraz według ekologów zabieramy wodę z przygranicznych miejscowości w Czechach, choć wystarczy wziąć do ręki pierwszą lepszą gazetę, aby dowiedzieć się, że nasi sąsiedzi spodziewają się największej suszy od 500 lat" - zaznaczają górnicy w petycji.

"Przez wiele lat nasza kopalnia i elektrownia służyła nam i naszemu regionowi, teraz jest ten czas, kiedy musimy bronić naszych miejsc pracy dla dobra regionu. Wszyscy wiemy, że węgiel skończy się za kilkadziesiąt lat i już dzisiaj musimy myśleć o przeobrażeniu naszego regionu, ale nie można tego robić w sposób nagły - z dnia na dzień" - piszą związkowcy i proszą o wsparcie, czyli podpisy pod petycją.

Konflikt narasta. Już wcześniej władze czeskiego kraju libereckiego zapowiedziały odwołanie się od polskiej decyzji otwierającej drogę do rozbudowy kopalni "Turów". Z kolei w rozmowie z PAP minister środowiska Czech Richard Brabec stwierdził, że strona polska niewystarczająco komunikuje się z partnerami.

Odpowiedziała mu Sandra Apanasionek, rzeczniczka spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do której należy "Turów". - Nie planujemy powiększania odkrywki w kopalni, ale chcemy kontynuować wydobycie w obszarze, który był ustalony 25 lat temu - powiedziała.

Jak dodała, Czesi wiedzą zatem od co najmniej 25 lat, że na terenie przygranicznym będą prowadzone prace górnicze. Podkreśliła, że poprzedziły to kilkuletnie konsultacje zarówno ze stroną czeską, jak i niemiecką.

- Bardzo obszernie został też przygotowany raport oddziaływania na środowisko. Zawiera on wszystkie oddziaływania, które kopalnia może powodować u naszych południowych i zachodnich sąsiadów, w tym bardzo obszerny fragment dotyczący kwestii wody, która jest najbardziej newralgiczna - powiedziała PAP Sandra Apanasionek z PGE GiEK.

PGE podkreśla, że poziom wód podziemnych w aspekcie oddziaływania odkrywki "Turów" jest od wielu lat monitorowany przez polsko-czeskie i polsko-niemieckie zespoły specjalistów.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel