Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Robert Kędzierski
|

Lider związkowców uderza w rząd. "Normy dostosowane pod rosyjski węgiel"

66
Podziel się:

Bogusław Ziętek, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80, ostro skrytykował propozycję rozporządzenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczącą norm jakości węgla. Jego zdaniem nowe przepisy doprowadzą do likwidacji polskich kopalń i znacznego wzrostu dopłat do sektora górniczego.

Lider związkowców uderza w rząd. "Normy dostosowane pod rosyjski węgiel"
Związkowcy krytykują rząd (iStock.com, iStock.com)

Rząd zapowiedział wprowadzenie nowych norm na węgiel. Oznacza to, że za kilka lat wiele popularnych dziś produktów nie będzie dostępnych. Proponowane przepisy zakładają bowiem, że od 1 lipca 2029 r. nie będą już sprzedawane dla gospodarstw domowych węgiel kostka, węgiel orzech, węgiel groszek i węgiel miał.

W rozmowie z portalem netTG.pl Gospodarka-Ludzie Bogusław Ziętek ocenił projekt rozporządzenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska jako "katastrofalną decyzję". Lider związku zawodowego Sierpień 80 uważa, że nowe normy przyspieszą zamykanie polskich kopalń, ponieważ żadna ze spółek węglowych nie będzie w stanie ich spełnić.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Milioner z branży pogrzebowej. Zdradza szczegóły biznesu - Tomasz Salski w Biznes Klasie

Związkowcy krytykują rząd ws. węgla

Jak wskazuje Ziętek, proponowane przepisy spowodują spadek przychodów polskiego górnictwa o 3,5 do 4 mld zł rocznie.

Oczywiście największy cios otrzyma Polska Grupa Górnicza, która produkuje tego węgla ok. 2,5 mln t. Jest to dla mnie dziwna sytuacja, bo dwa lata temu z ogromnym wysiłkiem uniezależniliśmy się od rosyjskiego węgla, który zalewał polski rynek i to był przede wszystkim sortyment gruby. Teraz ktoś chcę wprowadzić rozporządzenie i normy, które są dedykowane pod węgiel rosyjski i których polskie kopalnie nie są w stanie spełnić - cytuje wypowiedź przewodniczącego portal netTG.pl.

Zdaniem Ziętka, decyzja ministerstwa oznacza konieczność zwiększenia dopłat do górnictwa. "Ta decyzja spowoduje, że do polskiego górnictwa trzeba będzie dopłacać. W tym roku nie pięć miliardów tylko osiem, dziewięć, a może dziesięć. To jest sposób na likwidacje branży, bo pozbawiamy ją przychodów na poziomie 3-4 mld zł" - argumentuje lider Sierpnia 80.

Nowe normy eliminują węgiel z wielu kopalń, w tym z Bogdanki

Krytycznie do ministerialnej propozycji odnosi się również Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność. W rozmowie z portalem netTG.pl ocenia on, że rozporządzenie dotyczące norm jakości paliw przygotowane przez resort klimatu i środowiska "wycina część produktów większości spółek węglowych łącznie z najefektywniejszą kopalnią w Polsce, czyli znajdującą się na Lubelszczyźnie, Bogdanką".

Jak zaznacza Grzesik, nowe normy eliminują węgiel nie tylko z lubelskiej kopalni, ale także z Polskiej Grupy Górniczej czy Południowego Koncernu Węglowego. Przewodniczący podkreśla, że choć rozporządzenie nie dotyczy całego wydobycia, a jedynie węgla dla odbiorców indywidualnych, to i tak chodzi o znaczną część produkcji i przychodów spółek górniczych, które nie mają szans spełnić zaostrzonych wymagań.

Propozycja oderwana od rzeczywistości i sprzeczna z umową społeczną

Niestety, nie jest to pierwszy raz, kiedy pojawia się jakiś pomysł, który jest oderwany od rzeczywistości. Z przykrością stwierdzam, że chyba musimy się do tego przyzwyczaić i być przygotowanym na tego typu wizje. Już było wiele takich pomysł, które godziły w polską gospodarkę. To kolejny z nich - skomentował Jarosław Grzesik.

Zwraca też uwagę na jawną sprzeczność projektu rozporządzenia z umową społeczną dotyczącą transformacji górnictwa. "Jeśli te normy jakościowe miałby wejść w życie, to będzie godziło w jej zapisy" - podsumował przewodniczący górniczej Solidarności, cytowany przez portal netTG.pl.

Nowe normy na węgiel

Projekt rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych przygotowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Propozycje resortu zakładają, że od 1 lipca 2025 r. nie będą już dostępne paliwa stałe otrzymywane w procesie przeróbki węgla brunatnego. Z kolei od 2029 r. do opalania pieców będzie można używać tylko orzechów i groszków przeznaczonych dla kotłów 3, 4 i 5 klasy lub spełniających wymogi ekoprojektu.

"Paliwa, które mają zejść z rynku za pięć lat, będą miały do tego czasu zaostrzone normy jakościowe. Już od 1 września 2024 r. kostka i orzech miałyby stopniowo podnoszone wymagania" - podawał kilka dni temu serwis bankier.pl. W opale ma być mniej siarki i popiołu, a wartość opałowa ma być wyższa. Ma to zapewnić "zgodność z wytycznymi do wydania rozporządzenia, zgodnie z którymi celem jest poprawa jakości powietrza, w tym ograniczenie emisji do powietrza gazów cieplarnianych i innych substancji" - tłumaczy resort. Zniknąć ma też nazwa "ekogroszek", którą zastąpi "węgiel groszek", a ekomiał zastąpić ma "węgiel miał".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(66)
BOLEK
miesiąc temu
TO JEST GŁÓWNY CEL KOALICJI 13 GRUDNIA , ZNISZCZYĆ PAŃSTWO POLSKIE
aga
miesiąc temu
Argumentacja związkowców w stylu "Umiemy robić miecze z brązu, dlaczego wymaga się od nas mieczy z żelaza? Przecież nie umiemy ich robić?" Dlaczego nie chcą mieszkać w jaskiniach?
Alleluja
miesiąc temu
Ja węgla nie potrzebuję ,grzeję kaloryferem
Ad vocem
miesiąc temu
Tu nie ma się co wypowiadać ,każdy wuj pisze na swój strój ,jak komu pasuje aby żyć czyim kosztem .Jak fabryka nie zarobi na siebie ,to zwija interes a nie wyciąga łapy po dotacje od nas wszystkich.
Tia
miesiąc temu
Jak tluste Koty węgla dostaną ciepłe posadki to można kopalnie zamykać.
...
Następna strona