Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Marcin Łukasik
Marcin Łukasik
|
aktualizacja

Luksusowe marki rozchodzą się w internecie. "W salonie nie mam tłoków, a sprzedaż i tak rośnie"

6
Podziel się:

Producenci drogich aut, biżuterii i ekskluzywnych ubrań dotychczas skutecznie bronili się przed e-commercem. Dziś jednak wszystko, co stanowi synonim luksusu, można kupić przez internet. - Klient zamawia auto przez stronę, a potem po prostu je odbiera – tłumaczy dealer BMW.

Dziś wszystko, co stanowi synonim luksusu, można kupić przez  internet.
Dziś wszystko, co stanowi synonim luksusu, można kupić przez internet. (flickr, shiiho)

Z pozoru zakupy jak każde inne. Przeglądamy interesujące nas modele produktu, sprawdzamy wersje, wybieramy kolor, a potem dostajemy ofertę z ceną. Właśnie kupiliśmy auto za 500 tys. zł.

Rynek dóbr luksusowych w Polsce się zmienia. Po pierwsze, rośnie jego wartość. Według firmy doradczej KPMG w 2019 roku rynek był już wart 25 mld zł. Autorzy raportu prognozują, że w 2024 ta wartość przekroczy 38 mld zł. Po drugie, sposób sprzedaży wchodzi na cyfrowe tory.

Firmy oferujące dobra luksusowe to dość skostniała branża, ale i tu coraz mocniej wpychają się nowoczesne technologie. Część marek na początek zaznajomiła się z mediami społecznościowymi, traktując je jako narzędzie do komunikacji z klientami.

Zobacz także: Obejrzyj: Rośnie liczba luksusowych aut. Polacy coraz częściej wolą je leasingować niż mieć na własność

Chanel czy Gucci rozpoczęły współpracę z blogerami i influencerami. Z kolei Louis Vuitton, Burberry, Tommy Hilfiger zainwestowały w zaawansowaną analitykę dla zrozumienia nawyków zakupowych. Kolejnym krokiem okazał się e-commerce.

- Kiedyś miałem tłok w salonie, dziś nie mam tłoku, a samochodów sprzedaję więcej – mówi money.pl Piotr Fus z firmy Auto Fus, dealera m.in. BMW i Rolls Royce'a.

Powód? Wszystko odbywa się w sieci: - Klienci są bardziej przygotowani, wiedzą, czego chcą. Proces zakupowy trwa krótko. Wcześniej, gdy klient był niezdecydowany, potrafiło to trwać nawet pół roku. Teraz można zamówić auto przez internet, a potem je odebrać z salonu – dodaje.

Luksusowe marki muszą podążać za trendami, ponieważ tego oczekują ich klienci, którzy są w stałym kontakcie z mediami społecznościowymi, sztuczną inteligencją czy Big Datą.

Przybywa też klientów, którzy są coraz młodsi i mają pieniądze. Firma doradcza Deloitte nazywa ich HENRY – High Earners Not Rich Yet – czyli osoby, których raczej nie nazwiemy jeszcze krezusami, choć ich pensje dynamicznie rosną a oni sami szybko awansują w swoich firmach lub zakładają własne.

Innym przykładem wykorzystania technologii przez marki luksusowe jest projektowanie 3D. Rajmund Nowak z firmy Novak Jewellery przyznaje, że to narzędzie sprawdza się w branży biżuteryjnej.

- Weszliśmy w tę technologię 13 lat temu. Jesteśmy w stanie stworzyć wizualizację biżuterii, wysyłamy ją w formie elektronicznej i wtedy klient może ocenić, czy wszystko wygląda tak, jakby chciał. Dzięki temu unikamy reklamacji – tłumaczy Nowak.

Szacuje się, że do 2025 roku 1/5 całej sprzedaży dóbr luksusowych będzie odbywać się online.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(6)
zxc
3 lata temu
Mam już bliżej do schyłku życia jak dalej. I powiem szczerze że znam osobiście lub ze słyszenia tylko kilka osób które dorobiły się dużej kasy ciężką pracą. Mieszkam w małym przygranicznym miasteczku i tu Henrych trochę jest i owszem ale to dzieci celników, pograniczników, policjantów i tym podobnych lokalnych bonzów którzy przez 30 lat mieli dostęp do grabienia ludzi. Kasę mają niesamowitą i co mnie zdumiewa nikt ich nie pyta skąd, ale może to wynika z tego iż tutaj jak jedno łupi w celnym to drugie w skarbówce.
ANDREW NYC-WA...
3 lata temu
HAHAH kupuja podroby na allegro czesto z USA cos przywoze orginalne ciuchy i torebki daje dobre ceny ale ludzie mowia ze drogo na allegro taniej tylko ze ten fajans jest podrabiany jak w JANKACH pod WARSZAWĄ allegro 80% to podroby a metki sa podrabiane orginał musi miec 2 metki hahaha
griszka651
3 lata temu
przecież torby louis vuitton , prada sa bez łaski po 40 zł na olx
Iga
3 lata temu
Kiedy ludzie się ogarną z tymi zakupami ,luksusowe czy nie , to tylko rzeczy , które krótka cieszą a zaśmiecają środowisko .
lew1310
3 lata temu
niedaleko mnie jest zakład, który produkuje tłoki to mogę podrzucić