Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Maciej Kawecki padł ofiarą kradzieży danych. A sam przed przed tym ostrzegał

10
Podziel się:

"Mimo że mówię o tym od lat, sam padłem ofiarą zjawiska kradzieży tożsamości" - pisze dr Maciej Kawecki. Po historii, która mu się przytrafiła, ze smutkiem stwierdza, że ochrona danych jest fikcją. Śledczy bowiem nie są w stanie namierzyć oszusta, który prowadził za niego gościnne wykłady.

Maciej Kawecki opowiedział o oszuście, który wykradł jego dane osobowe.
Maciej Kawecki opowiedział o oszuście, który wykradł jego dane osobowe. (WP.PL, WP.PL)

Oszust zdobył dawny numer telefonu Macieja Kaweckiego, z którego nie korzystał już od dwóch lat. Jak pisze na Facebooku sam poszkodowany, kiedy tylko złodziej zorientował się, do kogo wcześniej należał numer, natychmiast postanowił to wykorzystać.

"Wykorzystał to, by odbierać telefon jako ja, umawiać się z uczelniami i wykładać jako Kawecki. Dopiero studenci UJ rozpoznali, że to nie Kawecki. Sprawca wybiegł z sali" - tłumaczy dziekan Wyższej Szkoły Bankowej, a dawniej pracownik Ministerstwa Cyfryzacji.

Sprawa została zgłoszona do prokuratury. Po roku śledztwa udało się namierzyć tożsamość oszusta. Ale kary nie otrzyma, ponieważ śledczy nie byli w stanie ustalić jego miejsca pobytu. "Tak wygląda skuteczność egzekwowania naszej prywatności w Polsce" - pisze z przekąsem Kawecki.

Zobacz także: Zobacz też: Dane osobowe cenniejsze od ropy. "Szastamy nimi na prawo i lewo"

W piśmie, które otrzymał Kawecki, możemy przeczytać, że dochodzenie jest zawieszone "do czasu ustalenia aktualnego miejsca pobytu poszkodowanego".

Kawecki kończy swoją historię wnioskiem, że nasza prywatność przestała być dla nas wartością. Powołał się na przypadek z USA, w którym zapytano obywateli, ile byliby w stanie zapłacić za wersję Facebooka, która zapewnia zachowanie prywatności. Choć cena początkowa wynosiła 1 tys. dolarów, to ankietowani byliby gotowi zapłacić za jej użytkowanie wyłącznie… 6 dolarów.

"Tyle warta jest dziś nasza prywatność?" – pyta Kawecki. Za chwilę dodaje wniosek z przeprowadzonej przez niego debaty z Michałem Kosińskim z Uniwersytetu Stanforda: "przestańmy marzyć o prywatności i zacznijmy myśleć, jak wykorzystać dla ludzkości jej brak. Bo tę wojnę już przegraliśmy. Trochę sam tę wojnę przegrałem, a powyższe temu dowodzi".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(10)
Fiko
3 lata temu
Ludzie dostali bzika na punkcie ochrony danych a problem leży gdzie indziej. Nie może być tak ze odpowiadam za kredyt którego nie zaciagnąłem tylko np. dlatego ze jakiś lichwiarski bank go udzielił osobie znające moje nazwisko i adres. Jezeli nie złożyłem swojego podpisu pod czymkolwiek to problem nie powinien być mój ale tego co dał się oszukać lub świadomie uczestniczyl w przestępstwie.
dd
3 lata temu
nieustannie dzwonia mi na tel z ofertami ze numer wygenerowali z internetu to jakas kpina polskiego wymiaru sprawiedliwosci i ministerstwa cyfryzacji ze w polsce jest jakas ochrona danych, nie mowiac ze facebook zaklada mi firmowe konto mimo woli
DAWID
3 lata temu
ochrona danych jest fikcją, ciagle serwis allegro kradnie moje dane co chwile mam aukcje ktorych nie kupilem komentarze negatywne za transakcje ktorych nie bylo po kontakcie z allegro dostalem tylko info ze mam ich nie otwierac bo to kradziez danych i na tym sie skonczyla moja ochrona danych na tym portalu trwa to juz 10 lat
Pytam
3 lata temu
W rozmowie z bankiem w celu weryfikacji trzeba podać wszystkie dane wraz z numerem PESEL, gdzie ochrona danych? Podobnie jest w rozmowie z telefonią, nie rozumiem tego RODO.
Nikto
3 lata temu
To żart?