Miał zbadać rurociąg "Przyjaźń". Węgrzy twierdzą, że odmówił wjazdu do Ukrainy

Członek węgierskiej delegacji mającej zbadać stan rurociągu "Przyjaźń" odmówił wjazdu na Ukrainę z obawy przed poborem do wojska - podał w niedzielę portal Daily News Hungary. Węgrzy pojawili się w Ukrainie w ubiegłym tygodniu.

Focus On: The Duna Oil Refinery at Szazhalombatta
SZAZHALOMBATTA, HUNGARY - MAY 24: An employee loads an oil transport truck in the Duna oil refinery, on May 24, 2022 in Szazhalombatta, Hungary. MOL Hungarian Oil & Gas Plc is a multinational Hungarian oil and gas company headquartered in Budapest, Hungary. The Duna (Danube) Oil Refinery at Szazhalombatta, near Budapest is one of the biggest refineries in the Eastern-Central region of Europe where Russian oil arrives to Hungary via the Friendship (Druzhba) oil pipeline. (Photo by Janos Kummer/Getty Images)
Janos Kummer"Przyjaźń" transportuje rosyjską ropę na Węgry i Słowację przez Ukrainę
Źródło zdjęć: © getty images | Janos Kummer
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Węgierski rząd powołał delegację, która ma przeprowadzić misję rozpoznawczą dotyczącą rurociągu "Przyjaźń". W ubiegłym tygodniu Węgrzy pojawiali się w Ukrainie.

W sobotę premier Węgier Viktor Orban oświadczył jednak, że wciąż nie mają dostępu do rurociągu. Wykorzystał okazję, by przypomnieć o Rosji. Stwierdził, że Europa nie jest w stanie przezwyciężyć kryzysu energetycznego bez dostaw taniej ropy z kraju Putina. W poniedziałek znów zaapelował do UE, by zdjęła sankcje energetyczne nałożone na Rosję.

Grupa, powołana decyzją rządu węgierskiego 4 marca, miała składać się z pięciu członków. Na jej czele stanął wiceminister energii Gabor Czepek. Jeden z członków misji - osoba urodzona na ukraińskim Zakarpaciu i nadal posiadająca ukraiński paszport - odmówiła przekroczenia granicy z obawy przed poborem do wojska - podały węgierskie media.

"Nikt sobie nie uświadamia". Porównał Polskę i USA

Pod koniec stycznia rurociąg "Przyjaźń", transportujący rosyjską ropę na Węgry i Słowację przez Ukrainę, został uszkodzony w rosyjskim ataku. Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg jest remontowany, ale rząd Orbana utrzymuje, że Ukraińcy celowo wstrzymują wznowienie tranzytu, i nazywa te działania "szantażem".

Naszym zadaniem jest ocena stanu rurociągu i stworzenie warunków do jego ponownego uruchomienia - przekazał Czepek w opublikowanym na Facebooku oświadczeniu, zapowiadając wjazd delegacji do Ukrainy.

Jak opisuje Politico, ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych skrytykowało tę wizytę. Rzecznik resortu Heorhii Tykhyi poinformował, że węgierska grupa nie miała oficjalnego statusu i wjechała do kraju "jako turyści". Dodał, że nie można określać tej grupy mianem oficjalnej delegacji.

Kijów odrzuca zarzuty Węgier dotyczące rurociągu. Wołodymyr Zełenski stwierdził, że wolałby, by w ogóle go nie naprawiać, bo transportuje on rosyjską ropę do Europy Środkowej, co podważa wysiłki zmierzające do ograniczenia dochodów Moskwy ze sprzedaży surowców.

Orban chce zniesienia sankcji

Orban zaapelował w poniedziałek do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, by zdjęła sankcje energetyczne nałożone na Rosję po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r., w związku z rosnącymi cenami energii po ataku USA i Izraela na Iran.

Władze Węgier zapowiedziały blokadę 90 mld euro unijnej pożyczki dla Ukrainy oraz zablokowały przyjęcie 20. pakietu sankcji na Rosję. Wydały również zakaz eksportu ropy naftowej i niektórych paliw oraz umożliwiły wykorzystanie części rezerw, a także zapowiedziały wprowadzenie limitów cen, które mają chronić indywidualnych konsumentów i firmy przed skutkami wzrostu cen ropy na światowych rynkach.

Źródło: PAP, Politico

Wybrane dla Ciebie