Orban się doigra? "Węgry mogą mieć poważny problem"
Wygląda na to, że UE podejmie decyzje drastyczne dlatego, że premier Orban zgodził się na pomoc dla Ukrainy, a teraz postanowił się nie zgadzać. Ukradli znaczące środki finansowe przewożone z Austrii do Ukrainy, które były własnością państwa ukraińskiego - powiedział w Radiu ZET Władysław Teofil Bartoszewski, wiceszef MSZ.
Rządząca na Węgrzech partia Fidesz premiera Viktora Orbana zaproponowała projekt ustawy, który umożliwiłby organom podatkowym zatrzymanie skonfiskowanej w ubiegłym tygodniu ukraińskiej gotówki i złota na czas trwania dochodzenia podatkowego.
Projekt ukazał się na stronie parlamentu kilka dni po tym, gdy w czwartek węgierskie służby zatrzymały dwa pojazdy należące do ukraińskiego państwowego Oszczadbanku wraz z siedmioma jego pracownikami. Przewozili oni przez terytorium Węgier 40 mln dolarów, 35 mln euro oraz 9 kg złota z Austrii do Ukrainy. W piątek Węgry uwolniły zatrzymanych pracowników tego banku. Budapeszt wszczął dochodzenie w tej sprawie, w kierunku prania brudnych pieniędzy.
Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji
To przyczyniło się do dalszego pogorszenia i tak już złych od dawna relacji między Kijowem a Budapesztem, który od początku wojny usiłuje blokować wsparcie dla Ukrainy i utrzymuje przyjazne relacje z Kremlem. W ostatnich tygodniach napięcia nasiliły się także po awarii rurociągu Przyjaźń, który od końca stycznia jest nieczynny po rosyjskim ataku.
Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg jest remontowany, rząd Orbana utrzymuje jednak, że ukraińskie władze celowo wstrzymują przywrócenie tranzytu, i nazywa te działania "szantażem". Zełenski zapowiedział, że rurociąg będzie sprawny za około półtora miesiąca.
Rząd w Budapeszcie oświadczył, że do czasu wznowienia transportu ropy będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę dla Kijowa o wartości 90 mld euro.
"Węgry mogą mieć poważny problem"
Zdaniem wiceszefa MSZ Władysława Teofila Bartoszewskiego, Bruksela traci cierpliwość do Orbana.
- Ukradli znaczące środki finansowe przewożone z Austrii do Ukrainy, które były własnością państwa ukraińskiego. Wygląda na to, że UE podejmie decyzje drastyczne dlatego, że premier Orban zgodził się na pomoc dla Ukrainy, a teraz postanowił się nie zgadzać - powiedział w Radiu ZET wiceminister.
Jego zdaniem "Węgry mogą mieć poważny kłopot, ponieważ "wszystkie państwa UE, oprócz Węgier, mają dość tego typu zachowania". - Teraz premier Orban postanowił zmienić zdanie. Mleko się wylało. Zgodził się, a teraz mówi "zgodziłem się, ale się nie cieszyłem". Kiedyś Orban był bardzo sympatycznym, liberalnym oponentem władzy komunistycznej na Węgrzech - mówił Bartoszewski.
W poniedziałek premier Węgier poinformował, że zaapelował w piśmie do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, by w związku ze wzrostem cen energii w UE zniosła unijne sankcje energetyczne nałożone na Rosję za inwazję na Ukrainę.
- Blokada dostaw ropy przez Ukrainę i wojna na Bliskim Wschodzie spowodowały gwałtowny wzrost cen ropy, również na Węgrzech. Europa musi zrewidować i znieść wszystkie sankcje nałożone na rosyjską energię - oświadczył Orban w nagraniu opublikowanym na Facebooku.