Co dalej z cenami ropy? Jest najnowsza prognoza

Szok podażowy powstały w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużał, a cena ropy utrzyma się powyżej 100 dol. za baryłkę - ocenił w poniedziałek analityk XTB Mateusz Czyżkowski. Podkreślił, że cena ropy będzie jednym z głównych źródeł ryzyka dla aktywów w najbliższych miesiącach.

Kraje OPEC+ zwiększą wydobycie ropy naftowej, co ma ograniczyć ceny paliw na świecieXTB: cena ropy w najbliższym czasie utrzyma się powyżej 100 dol. za baryłkę
Źródło zdjęć: © East News | NABIL AL-JURANI
Malwina Gadawa

Mateusz Czyżkowski z XTB zaznaczył, że rynek ropy znalazł się w szoku podażowo-geopolitycznym po skoordynowanych atakach USA i Izraela na irańską infrastrukturę energetyczną. Te działania spowodowały wzrost ceny ropy do 120 dol. za baryłkę.

Co się stanie z cenami ropy?

- Impulsem były skoordynowane ataki USA i Izraela na irańską infrastrukturę energetyczną oraz odwetowe uderzenia Iranu na instalacje naftowe w krajach Zatoki Perskiej. Seria nalotów i ataków dronów doprowadziła do pożarów w magazynach paliw, czasowego wyłączenia rafinerii w Arabii Saudyjskiej oraz zakłóceń pracy terminali LNG i rafinerii w Bahrajnie i Katarze- dodał analityk.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Kluczową rolę odgrywa zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi znaczna część światowej ropy. Skutkuje to szybkim zapełnianiem magazynów w Iraku i Kuwejcie oraz wymuszeniem ograniczenia produkcji.

- Szacunki mówią już o cięciach przekraczających 60 proc. produkcji na kluczowych polach na południu Iraku oraz Kuwejcie. Oznacza to, że szok nie ogranicza się tylko do chwilowych problemów logistycznych, lecz zaczyna uderzać w same moce wydobywcze, co utrudni szybki powrót podaży nawet po ewentualnym uspokojeniu sytuacji militarnej - wskazał analityk.

Zaznaczył, że szok cenowy natychmiast przenosi się na rynki paliw gotowych, gdzie ograniczenia po stronie mocy rafineryjnych "mogą utrzymać ceny benzyny i diesla wysoko nawet przy ewentualnym cofnięciu notowań ropy".

- Na dziś bazowym scenariuszem rynku pozostaje przedłużający się szok podażowy, który utrzyma ropę powyżej 100 USD i będzie jednym z głównych źródeł ryzyka dla globalnych aktywów w najbliższych miesiącach - ocenił Czyżkowski.

Dodał, że dodatkową niepewność wprowadza polityczny wymiar wydarzeń.

- Prezydent Donald Trump określa obecny wzrost cen jako "niską cenę" za zniszczenie irańskiego programu nuklearnego i zapowiada kontynuację ofensywy. Taka retoryka zmniejsza w oczach inwestorów szanse na szybki rozejm i sugeruje, że czynniki geopolityczne pozostaną kluczowym driverem rynku surowcowego w nadchodzących tygodniach - wskazał.

"Rośnie presja" konsumentów

- Jednocześnie rośnie presja polityczna w USA i Europie ze strony konsumentów dotkniętych drożejącym paliwem, co może wymusić agresywniejsze działania rządów, w tym dalsze sięganie po rezerwy strategiczne lub ulgi podatkowe. Dla inwestorów oznacza to środowisko podwyższonej zmienności, w którym krótkoterminowe korekty po informacjach o możliwych interwencjach władz będą przeplatały się z kolejnymi falami wzrostów, o ile konflikt w rejonie Ormuz nie zacznie wyraźnie wygasać - podkreślił.

Ceny amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) przekroczyły w niedzielę poziom 100 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od marca 2022 roku. Ten sam poziom przebiła cena ropy Brent, stanowiącej globalny punkt odniesienia. Ceny WTI podskoczyły w niedzielę o prawie 20 proc. w ciągu jednego dnia, osiągając cenę 108 dol. za baryłkę. Ceny Brent wzrosły o 16 proc. do poziomu 107 dol. To kolejny cenowy skok surowca w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem. Od ubiegłego tygodnia cena WTI wzrosła aż o 58 proc., co według CNBC jest najszybszym wzrostem ceny od 1983 r.

Wybrane dla Ciebie