"Krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną, gdy minie groźba zniszczenia irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo niska cena dla Stanów Zjednoczonych, świat, bezpieczeństwo i pokój" - napisał Trump we wpisie na Truth Social. "TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ!" - dodał.
Trump zamieścił swój wpis niedługo po tym, jak ceny ropy WTI i Brent przebiły w niedzielę pułap 100 dol. po raz pierwszy od 2022 r. W przypadku WTI, ceny osiągnęły nawet 110 dol., choć później spadły do 107 dol.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
W poniedziałek Panika inwestorów najmocniej uderzyła w giełdę japońską, gdzie kluczowy indeks Nikkei 225 runął o 7 proc. W Korei Południowej wskaźnik KOSPI zniżkował o niemal 6 proc. Skala wyprzedaży akcji była tak duża, że w Seulu już po kilku minutach handlu władze giełdy musiały uruchomić awaryjne procedury bezpieczeństwa i tymczasowo wstrzymać obrót, by ostudzić emocje na rynku.
Spadki odnotowano również w Australii, gdzie indeks ASX 200 stracił blisko 4 proc. W Chinach indeks CSI 300 zniżkował 2 proc., a szanghajski SCI poszedł w dół ok. 1,5 proc. Hongkoński Hang Seng na otwarciu stracił 3 proc.
Skok cen to efekt ataków na infrastrukturę energetyczną oraz mianowania Modżtaby Chameneia, syna zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ajatollaha Alego Chameneia, na stanowisko najwyższego przywódcy Iranu. Według analityków rynek odebrał to jako sygnał kontynuacji twardego kursu Teheranu.
Do wzrostów spowodowanych zamknięciem Cieśniny Ormuz dochodzi mimo szeregu działań podjętych przez administrację Trumpa by zredukować wzrostową presję, w tym złagodzenia sankcji na rosyjską ropę naftową. Minister energii USA Chris Wright ocenił w niedzielę, że otwarcie cieśniny i spadek cen to kwestia "tygodni, a nie miesięcy".