Pilne spotkanie ws. ropy. Media: to możliwy krok krajów G7
Kraje G7 rozważają uwolnienie rezerw ropy w celu obniżenia cen - informuje "Financial Times". Ceny ropy wystrzeliły - za baryłkę WTI i Brent trzeba zapłacić już ponad 100 dol. Skok cen to efekt ataków na infrastrukturę energetyczną oraz mianowania Modżtaby Chameneia, syna zabitego ajatollaha Alego Chameneiego, najwyższym przywódcą Iranu.
Ministrowie finansów G7 odbędą w poniedziałek spotkanie nadzwyczajne, aby omówić możliwe wspólne uwolnienie ropy naftowej z rezerw koordynowanych przez Międzynarodową Agencję Energii, w związku z gwałtownym wzrostem cen ropy z powodu konfliktu w Zatoce - informuje "Financial Times", powołując się na źródła. Dotychczas trzy kraje G7, w tym Stany Zjednoczone, wyraziły poparcie dla tego pomysłu.
Według najnowszych oficjalnych danych, rezerwy awaryjne w USA wynoszą około 415 milionów baryłek. Jak czytamy, to znacznie poniżej pełnej pojemności kawern (obiektów do przechowywania wielkich zapasów ropy), ale i tak jest to wzrost w porównaniu z najniższym poziomem 347 milionów baryłek, który odnotowano w lipcu 2023 roku.
Jak przypomina Bloomberg, redukcje zapasów strategicznych przeprowadzono dotychczas tylko pięć razy, dwa razy w odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Wcześniej sięgano po nie, aby poradzić sobie z zakłóceniami w dostawach do Libii, po huraganie Katrina i podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej.
"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję
Gwałtowne spadki notowań otworzyły poniedziałkową sesję na azjatyckich parkietach w reakcji na eskalację wojny USA i Izraela z Iranem. Indeksy w Tokio i Seulu tąpnęły o kilka procent, a ceny ropy naftowej poszybowały w górę o około 30 proc. - do 118 dolarów za baryłkę.
TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ! - oświadczył w swoim wpisie na Truth Social.
Gwałtowny skok cen ropy to efekt ataków na infrastrukturę energetyczną oraz mianowania Modżtaby Chameneiego, syna zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ajatollaha Alego Chameneiego, na stanowisko najwyższego przywódcy Iranu. Według analityków rynek odebrał to jako sygnał kontynuacji twardego kursu Teheranu.
Giełdy reagują
Panika inwestorów najmocniej uderzyła w giełdę japońską, gdzie kluczowy indeks Nikkei 225 runął o 7 proc. W Korei Południowej wskaźnik KOSPI zniżkował o niemal 6 proc. Skala wyprzedaży akcji była tak duża, że w Seulu już po kilku minutach handlu władze giełdy musiały uruchomić awaryjne procedury bezpieczeństwa i tymczasowo wstrzymać obrót, by ostudzić emocje na rynku.
Blokada cieśniny Ormuz przez Iran wprowadzona w ubiegłym tygodniu nadal paraliżuje transport ropy: Irak i Kuwejt już ograniczyły wydobycie, a Arabia Saudyjska może wkrótce pójść w ich ślady.
Wojna z Iranem. Co wydarzyło się w ostatnich dniach
- USA i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego.
- Iran w odwecie zaatakował m.in. na bazy amerykańskie i inne cele w regionie.
- Modżtaba Chamenei, syn zabitego ajatollaha Alego Chameneiego, został w niedzielę wybrany najwyższym przywódcą kraju.
- Tego samego dnia wojsko irańskie zagroziło atakiem na instalacje naftowe w krajach Zatoki Perskiej.
- Prezydent USA ogłosił w weekend, że decyzje dotyczące zakończenia działań wojennych przeciwko Iranowi podejmowane będą razem z Izraelem.
- Trump ocenił, że droższa ropa naftowa w krótkim terminie jest bardzo niską ceną do zapłaty za bezpieczeństwo i "jedynie głupcy mogą myśleć inaczej".
Źródło: "Financial Times", Bloomberg, PAP