200 dol. za baryłkę ropy? Iran grozi atakami na instalacje naftowe
Wojsko irańskie zagroziło w niedzielę atakiem na instalacje naftowe w krajach Zatoki Perskiej, jeśli Izrael będzie kontynuował ataki na infrastrukturę energetyczną Iranu. Cena ropy może przekroczyć 200 dol. za baryłkę - ostrzegł Iran.
"Rządy krajów muzułmańskich muszą jak najszybciej odwieść zbrodniczą Amerykę i brutalny reżim syjonistyczny od tak tchórzliwych i nieludzkich działań" – oświadczył rzecznik dowództwa sił zbrojnych Iranu, Ebrahim Zolfaghari, w telewizji państwowej.
Iran wysyła jasny sygnał
W przeciwnym razie podobne środki zostaną podjęte w regionie i jeśli jesteście w stanie znosić ropę po cenie powyżej 200 dol. za baryłkę, kontynuujcie tę grę – zagroził.
Ekspert o sytuacji na Bliskim Wschodzie. "Najgorszy scenariusz"
Ceny ropy osiągnęły w poniedziałek rano poziomy nienotowane od lipca 2022 roku. Amerykańska WTI wystrzeliła w pewnym momencie o 30,04 proc., osiągając poziom 118,21 dol. za baryłkę. Ropa Brent podrożała o 27,54 proc. – do 118,22 dol. za baryłkę.
Zdaniem rzecznika amerykańsko-izraelskie ataki na Iran nie osiągnęły niczego "poza zabijaniem niewinnych dzieci, bezbronnych mężczyzn i kobiet oraz cywilów".
Państwa Zatoki Perskiej są jednymi z najważniejszych producentów ropy na świecie. Do głównych eksporterów należą Arabia Saudyjska, Iran, Irak, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar. Łącznie posiadają około 50 proc. potwierdzonych światowych rezerw ropy naftowej i dostarczają około 25-30 proc. światowego wydobycia.
Największym producentem w regionie jest Arabia Saudyjska, jeden z trzech największych producentów ropy na świecie obok USA i Rosji. Duża część eksportu z regionu przechodzi przez Cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie. Największym rynkiem zbytu dla ropy z Zatoki Perskiej są obecnie kraje azjatyckie.
Źródło: PAP