Notowania

Mniej nauczycieli i zwiększanie klas. Samorządy przygotowują strategię na nowy rok szkolny

Rok szkolny 2020/2021 będzie prawdziwym wyzwaniem dla szkół, a przede wszystkim dla samorządów. Część z nich już dziś przyznaje, że będzie zwiększać klasy, redukować kadrę pedagogów lub ograniczać inwestycje. Wszystko po to, aby budżet się spiął.

Podziel się
Dodaj komentarz
(WP.PL)
Zmniejszenie kadry i zwiększenie klas - to ma być lek na braki w budżecie. (Fot: WP.PL)

O problemach samorządów informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Gazeta wskazuje, że ich przyczyną jest zaniżona subwencja oświatowa, a także podwyżki pensji nauczycieli, które rząd zaplanował na wrzesień 2020 roku.

Pensje nauczycieli mają urosnąć o 6 proc. Jednak w budżecie na ten cel zaplanowano 100 mln złotych, a nie ponad 835 mln złotych. Ministerstwo Edukacji Narodowej tłumaczy to faktem, że liczba nauczycieli zmniejszyła się o ok. 7 tys. etatów, dlatego też nie ma potrzeby na zabezpieczenie aż takich środków.

Dziennik pisze, że planowana podwyżka płac bez zabezpieczenia jej w subwencji oświatowej "doprowadzi do finansowej katastrofy" samorządy. Szczególnie, że pensje nauczycieli były już podnoszone w 2019 roku, co przełożyło się na wzrost innych dodatków. Nie bez znaczenia jest tutaj też wyłączenie z płacy minimalnej dodatku stażowego dla pozostałych pracowników administracyjnych zatrudnionych w szkołach (np. woźnych, sprzątaczek, czy pracowników administracyjnych). Dlatego też gminy muszą przeciwdziałać nowym problemom.

Zobacz też: Nauczyciele odchodzą do dyskontów. Broniarz: mają dużo samozaparcia

Rozwiązaniem ma być m.in. łączenie klas. Polegałoby to np. na zlikwidowaniu jednego oddziału i przerzuceniu z niego dzieci do innych jednostek. Dzięki temu szkoła mogłaby zredukować zatrudnienie.

Woźna zarabia więcej od nauczycielki. To skutki wzrostu płacy minimalnej.
Kuriozum płacy minimalnej. Woźna zarabia więcej od nauczycielki

Przepisy zabraniają tworzenia oddziałów powyżej 25 uczniów tylko w klasach I-III szkół podstawowych. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby w starszych już dokonywać wskazanych przetasowań.

Do realizacji takiego pomysłu przyznało się na łamach "DGP" już część samorządów. O zaleceniu projektowania klas o powiększonej liczebności mówią m.in. przedstawiciele Białegostoku i Zielonej Góry.

Karta nauczyciela wymaga zmian. Pytanie, w jakim kierunku
Karta nauczyciela do zmiany. Wraca sprawa wynagrodzeń w szkołach

Nowy pomysł budzi oburzenie samorządowców. Chociaż podkreślają oni, że rozumieją sytuację samorządów.

- Niektóre firmy informatyczne stworzyły już specjalne oprogramowanie i na tej podstawie organy prowadzące arbitralnie chcą ustalać ogólną liczbę etatów wsparcia pedagogicznego w szkole (pedagog, psycholog, bibliotekarz, logopeda, opieka w świetlicy itp.) - mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki, oświaty i kultury w FZZ, cytowany przez "DGP".

- Oznacza to przede wszystkim ograniczenie dzieciom i młodzieży dostępu do wysokiej jakości bezpłatnej edukacji. Takie działania są skandaliczne i winny spotkać się z interwencją MEN i kuratorów oświaty - ocenia Wittkowicz.

Wielu młodym ludziom studniówka kojarzy się z łamaniem ich praw, nie zaś dobrą zabawą - przekonuje aktywistka
Studniówka niczym naruszenie praw człowieka. Zarzuty aktywistki podbijają internet, ale oparte są na fałszywej tezie

Zamiast redukcji kadry i powiększania klas, część samorządów zdecyduje się na wstrzymanie inwestycji w szkołach, takich jak remonty. Pomysł ten rozważają już m.in. Warszawa i Radom.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-02-2020

szurikNie trzeba redukować kadry pedagogów. Ona sama się redukuje. Znam przypadek szkoły, w której zwolnił się nauczyciel fizyki i nie da się znaleźć nikogo … Czytaj całość

18-02-2020

KindziorNich idą w diabły i posmakują innego miodu. Tylko skończą się dwumiesięczne płatne urlopy, ferie i przerwy świąteczne, deputaty na węgiel, zniżki na … Czytaj całość

18-02-2020

KatarzynaJestem nauczycielem i rozkładam ręce nad głupotą rządzących. Klasy 34 osobowe to nauka w gorszym wydaniu, brak indywidualizacji nauczania i mniej … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (142)