"Mówią: to nie do pomyślenia dla ludzi". Minister o reakcjach służb na SAFE
- Piszą, dzwonią i mówią: Panie ministrze, to coś nie do pomyślenia, żeby zwierzchnik sił zbrojnych w czasie wojny za wschodnią granicą zachował się tak nieodpowiedzialnie, żeby poszedł tak na pasku swojej partii. To coś nie do pomyślenia dla tych ludzi - powiedział w Radiu ZET Marcin Kierwiński, szef MSWiA, komentując decyzję prezydenta Karola Nawrockiego ws. weta ustawy wdrażającej program SAFE.
W piątek rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która upoważnia ministrów obrony i finansów do podpisania umowy dot. unijnego programu SAFE. Zgodnie z uchwałą spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.
To odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego z czwartku, który poinformował, że nie podpisze rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE.
Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze
Minister spraw wewnętrznych i administracji przyznał, że w rozmowach ze związkami zawodowymi oraz z oficerami służb podległych MSWiA, słyszy wielkie rozczarowanie.
Oni nie są w stanie zrozumieć. Piszą, dzwonią i mówią: Panie ministrze, to coś nie do pomyślenia, żeby zwierzchnik sił zbrojnych w czasie wojny za wschodnią granicą zachował się tak nieodpowiedzialnie, żeby poszedł tak na pasku swojej partii. To coś nie do pomyślenia dla tych ludzi - powiedział minister w Radiu ZET.
Zdaniem Marcina Kierwińskiego ci, którzy są przeciwko SAFE są "kompletnie nieodpowiedzialni albo opowiadają się po zupełnie innej stronie, niż polskie bezpieczeństwo".
Kierwiński: mamy kilka pomysłów
Minister dodał, że "zrobi wszystko, by uratować jak najwięcej z tych pieniędzy, także dla służb podległych MSWiA".
- Niezależnie od tego, jak bardzo jest to sabotowane przez polityków PiS i prezydenta. Mamy kilka pomysłów - zapowiada Kierwiński. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, jakie to będą pomysły, minister odpowiedział, że "takie, żeby te pieniądze trafiły do policjantów i strażników granicznych, bo są niezbędne".
Przykład? - Może być tak, że znajdziemy sposób, by przez zakupy wojskowe doposażyć Policję i Straż Graniczną - powiedział minister, podkreślając, że "każda dodatkowa złotówka to dodatkowe wyposażenie policjantów, czyli ich bezpieczeństwo i lepsza praca, lepsze wyszkolenie".