Możemy mieć dwucyfrową inflację - członek Rady Polityki Pieniężnej ostrzega

Nie chciałbym nikogo oczywiście straszyć, ale możemy mieć inflację powyżej 10 proc. - mówi Kamil Zubelewicz, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), w rozmowie z portalem Interia.pl. Sugeruje także, że gdyby Narodowy Bank Polski pozwolił na umocnienie się złotego, podwyżki cen energii byłyby mniejsze.

Kamil Zubelewicz z RPP spodziewa się, że szczyt inflacji będzie na początku 2022 r. Kamil Zubelewicz z RPP spodziewa się, że szczyt inflacji będzie na początku 2022 r.
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
oprac.  MWL

Według ostatnich danych GUS obecnie wzrost cen sięga 7,8 proc. dane GUS za listopad 2021 r.).

- Pamiętajmy, że przed pandemią mieliśmy inflację na poziomie 4,7 proc. przy wyższej inflacji zależnej od koniunktury krajowej. Oznacza to, że czynniki zagraniczne obniżały inflację w Polsce. Potem wewnętrzna presja inflacyjna została jeszcze pogłębiona przez obniżenie stóp proc., a czynniki zagraniczne zaczęły podwyższać inflację w kraju - tłumaczy Zubelewicz. Jego zdaniem nie da się wykluczyć dwucyfrowej inflacji w Polsce.

- Nie chciałbym nikogo oczywiście straszyć, ale możemy mieć inflację powyżej 10 proc. Zresztą, większość obywateli tak ją odczuwa, gdyż wzrost cen dla osób osiągających medianę dochodów jest wyższy niż dla osób osiągających średnie dochody - dodaje.

Inflacja zostanie na lata? Minister finansów: Potrzebujemy spokoju

Ceny w Polsce rosną. Jak powstrzymać inflację?

Ekonomista dodaje, że spirala cenowo-płacowa rozkręca się.

Jeżeli przy danym poziomie stóp procentowych inflacja rośnie coraz szybciej, to znaczy, że może wymknąć się spod kontroli. Stąd mój wrześniowy wniosek o zdecydowaną reakcję, skoro odrzucano wszelkie wnioski wyprzedzające. Tym bardziej, że krótkoterminowa prognoza nie powinna aż tak rozmijać się z rzeczywistością - mówi Kamil Zubelewicz z RPP.

Rosną nie tylko ceny konsumentów, ale i producentów. Członek RPP zwraca uwagę, że "koszty rosną, a przecież zaplanowano duże wydatki publiczne". Jakie widzi rozwiązanie?

Moim zdaniem większe efekty przyniosłoby powtórzenie polityki, która pozwoliła na wzrost gospodarczy osiągnięty po 2016 r. Miała wtedy miejsce nietypowa sytuacja w polskiej historii. Wysokość wydatków publicznych praktycznie nie zmieniła się. Polska miała jednoroczne opóźnienie w planowanym wzroście wydatków publicznych, co początkowo przełożyło się na stosunkowo niski wzrost gospodarczy wykazywany w statystykach. Jednocześnie jednak zmusiło to przedsiębiorców do zastanowienia się, w jaki sposób zaspokajać potrzeby rynkowe, obywateli, a nie potrzeby zgłaszane przez rząd. Równolegle mieliśmy dopływ pracowników z Ukrainy i obniżono podatki dla mniej zarabiających, co poprawiło szanse ich zatrudnienia, przez co wzrosła podaż pracy - przypomina Zubelewicz.

- Warto teraz pójść tą samą drogą. Zastanowić się, z których wydatków można by zrezygnować , żeby przedsiębiorcom stworzyć miejsce do podniesienia wydajności i efektywności. Do tego wykupywać obligacje wyemitowane w trakcie kryzysu, żeby pokazać kierunek zmian, i pomyśleć nad zwiększeniem zatrudnienia, czyli nad aktywizacją zawodową. W efekcie można by zmniejszać wydatki socjalne oraz zwiększyć wzrost gospodarczy - stwierdza ekonomista.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kryzys branży motoryzacyjnej.Te liczby mówią wszystko
Kryzys branży motoryzacyjnej.Te liczby mówią wszystko
Bogactwo zaczyna się od tej kwoty. Polacy wskazali "widełki"
Bogactwo zaczyna się od tej kwoty. Polacy wskazali "widełki"
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Trump grozi Francji 200-proc. cłami. Jest odpowiedź Paryża
Trump grozi Francji 200-proc. cłami. Jest odpowiedź Paryża
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
To Amerykanie płacą za cła Trumpa. Są nowe badania
To Amerykanie płacą za cła Trumpa. Są nowe badania