Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
CHE
|

Na rynku brakuje pilotów. Chętni zdążą się wyszkolić "od zera" nawet w dwa lata

101
Podziel się:

W ciągu 2-3 lat można wyszkolić się "od zera" i zostać pilotem w liniach lotniczych. Zapotrzebowanie, jak się okazuje, jest naprawdę spore. Wrażenie mogą robić także warunki zatrudnienia w branży. Pensja pilota to europejskie zarobki aż do emerytury.

Na rynku brakuje pilotów. Chętni zdążą się wyszkolić "od zera" nawet w dwa lata
W ciągu najbliższych 20 lat światowe linie lotnicze potrzebować będą 612 tys. nowych pilotów, z czego aż 115 tys. w samej Europie (PAP, Adam Warżawa)

Bez pilota nie polecisz

- Wkrótce zacznie brakować pilotów lotnictwa cywilnego - ostrzega Bartłomiej Walas, prezes Grupy Bartolini Air. W rozmowie z Interią wskazuje, że pierwsze problemy kadrowe mogą być widoczne już w 2023 roku. To jednak szczyt góry lodowej.

W ciągu dwóch najbliższych dekad w Europie zabraknie ponad stu tysięcy pilotów. Jak tłumaczy Walas, wstrzymany w pandemii ruch lotniczy wpłynął na nadwyżki pilotów na rynku, jednak część pracowników odeszła do innych branż.

Mniej chętnych chce się także szkolić. Ponadto piloci powyżej 65. roku życia powoli przechodzą na emerytury. Wszystko to stawia linie lotnicze przed nie lada wyzwaniem. Bo jak w ciągu 18-24 miesięcy wyszkolić gotowych do pracy pierwszych oficerów?

Zobacz także: Samolot utknął pod wiaduktem. Niecodzienne nagranie z Delhi

W dwa lata "od zera" do pilota

Wystarczą 2-3 lata, by zostać pilotem w liniach lotniczych. Szkolenie nie należy jednak do łatwych. Najpierw trzeba jednak wykonać konieczne testy.

Kandydat musi przejść badania psychologiczne, psychomotoryczne i testy techniczne, sprawdzające wiedzę z matematyki czy fizyki. Wszystko po to, by zrozumieć procesy następujące w lotnictwie.

Na tym jednak nie koniec. Przyszły pilot musi także odbyć rozmowę z psychologiem lotniczym, również po części w języku angielskim. Po przejściu wszystkich testów można zacząć szkolenie. Wiele zależy jednak od jego rodzaju.

W przypadku kursu zintegrowanego teoria trwa 6 miesięcy. Dopiero wtedy kandydat dostaje szansę, by poczuć się jak prawdziwy pilot i zasiąść w kokpicie. Kurs modułowy wygląda inaczej, a kursanci podczas nauki przeplatają praktykę z teorią.

Szkolenie w cenie kawalerki

Nie można przy tym zapominać, że podjęcie kursu to poważna inwestycja. W przypadku Bartolini Air, Programu Mentorskiego Ryanair, kurs wynosi 59 900 euro, czyli czyli ok. 272 tys. zł. Szkolenie modułowe jest nieco tańsze, ale trwa dłużej.

Jak tłumaczy Walas, wielu chętnych latami i przy pomocy rodziny zbiera pieniądze na wymarzone szkolenie, inni biorą pożyczki. Istnieją również fundusze, w tym z Unii Europejskiej, które są w stanie pokryć część kursu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(101)
SRS
5 miesięcy temu
Szkolcie się w Bartolini - co to jest 200 tysięcy za małą książeczkę którą ostatecznie można oprawić w ramkę - lata wyjęte z życia i brak perspektyw na pracę 30 -50 osób na jedno miejsce to już standard. Artykuł brzmi jak naciąganie naiwnych na marzenia. PRYWATNE SZKÓŁKI PLAJTUJĄ I TO JEST OBECNY KIERUNEK
Adam Pilot
6 miesięcy temu
Absurdalne przekłamywanie rzeczywistości w celu naganiania na drogie szkolenia. Nie Covid załatwił lotnictwo, bo po Covidzie branża by się prędzej czy później podniosła. Lotnictwo zostanie zaorane przez polityków, biurokratów i cały ekobiznes, który nakręca te wszystkie zielone łady. Teraz plebs będzie dyscyplinowany nie wirusem a ,,zmianami klimatu''. Lotnictwo tylko dla elit a nie dla zwykłych ludzi, tak to ma wyglądać. Podatki na paliwo, kupowanie licencji na limity CO2 i cała zielona transformacja, która ma w najbliższych latach wyciągnąć z kieszeni zwykłych ludzi biliony dolarów! Latanie samolotem stanie się drogim luksusem a nie tak jak do tej pory, czymś z czego mógł skorzystać niemal każdy. Jeśli nie będzie pasażerów to i pilotów nie potrzeba, a tych póki co jest nieprzebrana ilość bez pracy.
Pilot
6 miesięcy temu
Bzdury by zachęcić do płacenia za kursy. Pilotów jest nadmiar, a covid diametralnie ograniczył miejsca pracy. Piloci potracili robotę w liniach i podjęli w innych branżach-jako kierowcy, budowlańcy, nauczyciele czyli często zgodnie z pierwotnym zawodem. Licencje leżą na półkach. Łatwiej, szybciej i taniej jest zrobić wznowienie niż całe szkolenie od zera. Tylko roboty wciąż brak :( Jak się faktycznie pojawi to piloci chętnie rzucą obecne zajęcia. Chętnie odkurzę moją ATPL.
Pilot drona
7 miesięcy temu
A już myślałem że sobie po latam ale jak zobaczyłem cenę kursu to wylądowałem na sofie 😂
Alan
7 miesięcy temu
Przecież Unia chce wykończyć lotnictwo i otwarcie o tym mówi. Kto normalny zainwestuje wiec setki tysiecy w nauke zawodu, skoro branża jest na celowniku ekologicznych terrorystów.
...
Następna strona