Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Nagradzajmy nauczycieli za wyniki, a nie za staż. Eksperci proponują reformę systemu

316
Podziel się

"W Polsce istnieje wielu bardzo dobrych nauczycieli, których rynkowa wartość wielokrotnie przewyższa ich obecne zarobki, nawet z uwzględnieniem proponowanej podwyżki. Niestety, ani system ich nie dostrzega, ani środowisko nauczycielskie nie premiuje ich zachowania" - pisze Warsaw Enterprise Institute.

Przez protest nauczycieli szkoły świecą pustkami
Przez protest nauczycieli szkoły świecą pustkami (East News, Piotr Molecki/East News)
bDTqlQqJ

Stosunkowo niskie wynagrodzenie polskich nauczycieli w dużej mierze wynika z zaskakująco niskiej wydajności i mocno okrojonych godzin pracy nauczycieli. Etat nauczycielski to 18 godzin tygodniowo (liczonych jak godzina lekcyjna) - podaje Warsaw Enterprise Institute. Plasuje nas to na końcu listy krajów, wziętych pod uwagę w badaniu OECD. Tymczasem np. w Chile nauczyciele spędzają przed tablicą dwa razy więcej czasu.

bDTqlQqL

Na niską aktywność zawodową nauczycieli wpływa też - piszą eksperci - archaiczna struktura wynagradzania. "Teoretycznie istnieje jedna kwota bazowa minimalnego wynagrodzenia, która rośnie w zależności od tytułu zawodowego. Uzyskanie wyższego tytułu zawodowego zależne jest wyłącznie od stażu pracy, stąd też ponad 60% aktywnych zawodowo nauczycieli posiada najwyższy status nauczyciela dyplomowanego. Taki mechanizm działa anty-rozwojowo".

Zobacz także: Zobacz też: Masowy protest nauczycieli. Szkoły świecą pustkami

"1000 zł podwyżki, które postulują protestujący, spowoduje jedynie wzrost kosztów po stronie podatnika, a w żaden sposób nie poprawi jakości edukacji. Taką samą podwyżkę dostaną bowiem zarówno słabi, jak i dobrzy nauczyciele" - uważają eksperci.

bDTqlQqR

Rozwiązanie? Powinno uelastycznić się Kartę Nauczyciela lub w ogóle z niej zrezygnować. Według WEI pozwoliłoby to nauczycielowi pracować dłużej niż 18 godzin, co dziś ze względu na nadmiar pracujących w oświacie jest problemem. A o pensji nauczyciela decydować powinien dyrektor szkoły po konsultacji z radą rodziców.

"WEI od dawna rekomenduje stworzenie bogatego systemu zachęt finansowych, który nagradzałby za sukcesy uczniów a także dopingowałby nauczycieli do podnoszenia swojej wiedzy i umiejętności" - czytamy.

"Należy się spodziewać, że rząd spełniając finansowe oczekiwania nauczycieli, po raz kolejny przyczyni się do konserwowania złego systemu a nie jego naprawy" - konkluduje WEI.

bDTqlQqS

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDTqlQrm
KOMENTARZE
(316)
Podolot
2 lata temu
Zapraszam wszystkich ekspertów WEI na jeden rok do pracy w szkole za gołą pensję nauczyciela dyplomowanego. Każdego do podstawówki na 6 mies w biednej gminie, i po takim mini stażu do szkoły średniej - ale nie w Warszawie, tylko w miejscowości ok. 25 - 70 tys. mieszkańców. Chciałbym zobaczyć jak im "rura zmięknie" - punkt widzenia zależy od stołka i siedzenia
Cdn.
2 lata temu
Dziennikarskie dno! Niech autor artykułu zerknie do przepisów dotyczących awansu zawodowego.
bodo
2 lata temu
zróbcie pensum 40 h tygodniowo i ciekawe kto zostanie w tej robocie😂 tylko co wtedy z zebraniami, wywiadówkami i dodatkowymi pracami zleconymi przez dyrektora? czy to się będzie wliczać do pensum? A urlop to rozumiem, że będzie można brać przez cały rok a nie tylko w wakacje i ferie? Jak jednolity kodeks pracy to jednolity...
bDTqlQrn
hanna
2 lata temu
A co rada rodzicow ma do oceny nauczyciela.Proponuję 40 godzinny tydzień pracy. Nie będzie spotkań z rodzicami, żadnych akademi, święta szkoły, wycieczek ,sprawdzania zeszytów , wpisywania ocen itp. Nauczyciel kończy pracę i do widzenia. Ani minuty w cznie społecznym.
Mikir
2 lata temu
Super sprawa😀. Proponuję jeszcze uzależnić pensję lekarza od tego ilu pacjentów faktycznie wyleczył, pracownika więzienia od tego ilu skazanych faktycznie przywrócił do bycia dobrymi obywatelami, dziennikarza od tego ile rzetelnie sprawdzonych i potrzebnych tekstów napisał itd... Płaćmy tylko za wielkie sukcesy, takie które widać. Tylko wtedy połowa pracowników będzie dostawać najniższe wynagrodzenia. A może pójdziemy dalej, wcale im nie dawać.
...
Następna strona