WAŻNE
TERAZ

Nawrocki z Glapiński mają "polską alternatywę dla SAFE"

Nauczyciel zobaczył propozycję rządu. "Dziadziejemy"

W 2025 r. minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli wyniosą - w zależności od wykształcenia - od 5027 zł do 6211 zł brutto. Tak przewiduje rządowy projekt. "Dziadziejemy" - napisał na portalu Dealerzy Wiedzy Robert Górniak, sosnowiecki nauczyciel.

Donald Tusk, Barbara Nowacka
Piotr Nowak
10 10., plakat, polityk, polityka, posiedzenie, sala obrad, sala plenarna, sejm, sejmu, X kadencja, X kadencji, 2 2. posiedzenie posiedzeniaNauczyciele nie są zadowoleni z propozycji rządu ws. podwyżek
Źródło zdjęć: © PAP | Piotr Nowak
Katarzyna Kalus

Chodzi o projekt nowelizacji rozporządzenia ministra edukacji ws. wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli.

Resort edukacji proponuje, by minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli z pierwszej grupy zaszeregowania płacowego (czyli z tytułem zawodowym magistra z przygotowaniem pedagogicznym) wynosiły: 5153 zł brutto dla nauczycieli początkujących (wzrost o 245 zł), 5310 zł dla mianowanych (wzrost o 253 zł) i 6211 zł dla dyplomowanych (wzrost o 296 zł).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zaczynał od śpiworów i Malucha. Dziś 4F jest globalną marką sportową. Igor Klaja w Biznes Klasie

Wynagrodzenie zasadnicze jest jednym ze składników średniego wynagrodzenia nauczycieli, wyliczanego na podstawie określanej w ustawie budżetowej kwoty bazowej. Na 2025 r. jej wysokość ustalono na 5434,82 zł, zwiększając ją tym samym o 5 proc. (o 258,80 zł) w stosunku do tej obowiązującej w 2024 r. (5 176,02 zł). Ponadto zgodnie z tzw. ustawą okołobudżetową, średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego zwiększa się dodatkowo o 2,308 proc.

Co o propozycjach podwyżek mówią sami nauczyciele?

Nauczyciele dostaną 5 procent więcej. Oczywiście, gdy ministra publicznie wspomina o tych 5 procentach, to brzmi fajnie - szczególnie jeśli przypomni się o 30 proc. (podwyżki przyznane nauczycielom w 2024 r.) i wspomni o dziesięciu tysiącach pensji dyplomowanego. Ale tak naprawdę kolejny raz dziadziejemy. Liczby nie kłamią - napisał na portalu Dealerzy Wiedzy Robert Górniak, sosnowiecki nauczyciel.

Pokazał także swoje wyliczenia, z których wynika, że pensje pedagogów ponownie niebezpiecznie zbliżają się do najniższej krajowej.

"W 2024 roku nowa ekipa mogła śmiało mówić, że tak dobrego stosunku minimalnego wynagrodzenia nauczycieli do średniej z poprzedniego kwartału nie było od 2015, czyli przez cały okres rządów PiS. W 2025 roku już tego powiedzieć nie będzie się dało, bo 2020 okazuje się łaskawszy" - ocenia Górniak.

Dodaje, że warto porównać pensje nauczycieli w stosunku do średniej krajowej. "Przyzwoity wzrost o 10,8 pkt proc. u nauczyciela dyplomowanego między 2023 a 2024 (z 65,33 proc. na 76,16 proc.) zostaje w jednej trzeciej roztrwoniony w kolejnym roku (76,16 proc. na 72,65 proc.)".

- W tym roku nauczyciele naprawdę mogą mieć poczucie, że sprawy już nie idą w dobrym kierunku. Bo te 5 proc. podwyżki w stosunku do 8,5 proc. wzrostu płacy minimalnej to tylko udawanie, że coś zostało zrobione - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Górniak.

Nauczyciele: wzrost stawek na poziomie inflacji

Także zdaniem Renaty Czai-Zajder, polonistki i współtwórczyni "Protestu z Wykrzyknikiem" tegoroczne podwyżki nie poprawią sytuacji materialnej nauczycieli.

- Proponowane rozwiązania pociągają za sobą pogorszenie sytuacji nauczycieli i nauczycielek wobec innych grup zawodowych. Prognozuje się, że w 2025 r. nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej wyniesie 7,1 proc., zatem nominalny wzrost płac będzie o 2,1 pkt proc. powyżej prognozowanej inflacji. Tymczasem stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mają wzrosnąć o 5 proc., czyli dokładnie na poziomie inflacji - zauważa nauczycielka w rozmowie z dziennikiem.

Rozczarowania nie kryje także prezes ZNP.

- Nie jesteśmy zadowoleni z tych podwyżek. I po tych obietnicach, które nam składano, mamy prawo oczekiwać więcej. Zwłaszcza że podwyżki dla innych grup zawodowych idą w górę bardziej niż w przypadku nauczycieli - mówi Sławomir Broniarz.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
PKP Cargo chce zawieszenia sporu ze Skarbem Państwa ws. decyzji węglowej
PKP Cargo chce zawieszenia sporu ze Skarbem Państwa ws. decyzji węglowej
Alternatywa dla SAFE. Karol Nawrocki ogłasza nowy pomysł
Alternatywa dla SAFE. Karol Nawrocki ogłasza nowy pomysł
Kolejki do tankowania. Niemcy przyjeżdżają do Polski
Kolejki do tankowania. Niemcy przyjeżdżają do Polski
Turyści dostaną pieniądze. Jest decyzja ws. Bliskiego Wschodu
Turyści dostaną pieniądze. Jest decyzja ws. Bliskiego Wschodu
Nie tylko auta z Chin. Wojsko mówi jasno, kto jeszcze ma zakaz wjazdu do jednostek
Nie tylko auta z Chin. Wojsko mówi jasno, kto jeszcze ma zakaz wjazdu do jednostek
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz