Nie 700, a 1000 metrów od zabudowań. Ziobryści postawią na swoim?

- Złożymy poprawkę, żeby wszystkie inwestycje wiatrakowe były lokalizowane 1000 m od każdej infrastruktury na obszarach wiejskich - powiedział w Rozmowie w południe w RMF FM Janusz Kowalski, wiceminister rolnictwa.

Warszawa 12.05.2022. 54. Posiedzenie Sejmu IX kadencji. Glosowania. N/z Janusz Kowalski, Zbigniew Ziobro.Wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
Źródło zdjęć: © FORUM | Andrzej Hulimka

- Wiatraki są drogie, szkodliwe dla zdrowia ludzi i zwierząt. Moim zdaniem postawienie wiatraków spowoduje podwyżki energii, dlatego że system elektroenergetyczny nie jest w stanie przyjąć dodatkowej energii z wiatraków, a więc będą one stały i nie pracowały. W efekcie będziemy płacić gigantyczne pieniądze deweloperom farm wiatrowych za to, że wiatraki po prostu nie produkują energii elektrycznej - powiedział Janusz Kowalski na antenie RMF FM.

Wiceminister rolnictwa zapowiedział, że Solidarna Polska złoży poprawkę, żeby wszystkie inwestycje wiatrakowe były lokalizowane 1000 m od każdej infrastruktury na obszarach wiejskich.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

To już kolejna propozycja do tej ustawy zaproponowana przez obóz rządzący. Przypomnijmy, że poprawkę do tzw. ustawy wiatrakowej zgłosił już Marek Suski. Została ona przegłosowana przez komisję. Poprawka zwiększa z 500 do 700 m minimalną odległość wiatraka, ale wyłącznie od budynków mieszkalnych.

Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że proponowane rozwiązanie nie jest dobre. - Ograniczenie branży wiatrowej, cios w energetykę i strata dla gospodarki - tak poprawkę ocenia Michał Kaczerowski, ekspert, który od lat zajmuje się rozwijaniem projektów wiatrowych w Polsce.

- Kompromis 700 metrów nie jest zły, ale jeżeli dałoby się go jeszcze dodatkowo złagodzić, np. poprzez mechanizm polegający na tym, że między 500 a 700 metrów możliwe byłoby fakultatywne referendum, to byłbym tego zwolennikiem - powiedział premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla Interii.

Jak dodał, rząd szanuje obawy tych, którzy wskazują na zakłócenia miru domowego i spokoju w związku ze zbyt blisko stojącym wiatrakiem­­.

Nowe prawo zablokowało budowę wiatraków

Obowiązująca obecnie ustawa o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, przyjęta w maju 2016 r., a zgłoszona jako projekt poselski grupy posłów PiS, zakazuje budowy turbin wiatrowych w odległości mniejszej niż 10-krotna wysokość wieży i łopaty wirnika w najwyższym położeniu (tzw. 10H) od zabudowy mieszkalnej oraz od parków krajobrazowych. Jednocześnie przepisy zabraniają budowy budynków mieszkalnych bliżej, niż w odległości 10H od istniejących turbin wiatrowych.

Zmiana ustawy jest jednym z 37 kamieni milowych, które Polska ma zrealizować, aby spełnić wymogi wynikające z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności i dostać pieniądze z Krajowego Planu

Wybrane dla Ciebie