Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Nie ma kto stawiać farm wiatrowych w Polsce. Brakuje kilkudziesięciu tysięcy specjalistów

31
Podziel się:

Na Morzu Bałtyckim w najbliższym czasie powstanie kilkanaście dużych farm wiatrowych. Kolejne są już w planach. Wzrost zapotrzebowania na zieloną energię oznacza, że na rynku potrzebnych będzie więcej ekspertów z sektora offshore, by zapełnić kadry nowych farm. Szacuje się, że brakuje ponad kilkudziesięciu tys. specjalistów.

Nie ma kto stawiać farm wiatrowych w Polsce. Brakuje kilkudziesięciu tysięcy specjalistów
Na Morzu Bałtyckim powstaje kilkanaście nowych farm wiatrowych (zdj. ilustracyjne) (Wikimedia Commons, Kim Hansen.CC BY-SA 3.0.Wikimedia)

Na problem braku kadr w sektorze offshore zwraca uwagę agencja Newseria Biznes, która wskazuje, że obecnie powstaje kilkanaście nowych instalacji wiatrowych na Bałtyku, a kolejne już są w planach.

Dziesiątki nowych farm wiatrowych

Morze Bałtyckie w najbliższych latach będzie jednym wielkim placem budowy, inwestycje są szacowane na mniej więcej 100 mld zł. Polska Grupa Energetyczna będzie największym inwestorem na Bałtyku, ale nie jedynym. Stąd potrzeba wysoko wyspecjalizowanej kadry, która będzie potrafiła zarządzać tego typu projektami - wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Plany naszego kraju są ambitne. Choć dziś Polska nie ma jeszcze żadnej farmy wiatraków na morzu, to pierwsze z nich mają produkować energię już w 2026 r. Zgodnie z założeniami polityki energetycznej Polski do 2040 r. moc zainstalowana w offshore ma wynieść 11 GW.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Czechy pokonają inflację szybciej? "Mniejsze wsparcie z budżetu"

Jak szacują analitycy w raporcie "Energia (od)nowa" ILF Consulting Engineers, który przywołuje agencja, dzięki budowie farm może powstać nawet 77 tys. nowych miejsc pracy. Skorzystać na tym też mają budżety państwa i samorządów, gdyż może do nich trafić nawet 15 mld złotych.

Brakuje rąk do pracy

W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu. Aby Polska mogła stać się istotnym rynkiem w branży morskiej energetyki wiatrowej, potrzebuje przede wszystkim zabezpieczenia w postaci zaplecza portowego, infrastruktury oraz kadr. Dziś polskich specjalistów z tej branży jest niewielu i pracują przede wszystkim za granicą.

Szacuje się, że Polska będzie potrzebować nawet ponad 70 tys. specjalistów z branży offshore do obsługi przyszłych instalacji. Problem ten dostrzega również PGE. Spółka nawiązała współpracę z kilkoma uczelniami w Polsce, m.in. z Uczelnią Łazarskiego, Uniwersytetem Morskim w Gdyni i Politechniką Gdańską, by kształcić przyszłych ekspertów w tej dziedzinie.

Wszystko po to, by PGE udało się wybudować do 2040 r. farmy wiatrowe o łącznej mocy przynajmniej 6,5 GW, tak jak to ma w planach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(31)
Dziadek Włade...
4 miesiące temu
Ja puszczam wiatry bez specjalistów
Naród
4 miesiące temu
jest przedsiębiorczy. Aby uzyskać cel unijny dot. zielonej energii wystarczy 1 rok i przepisy umożliwiające stawianie instalacji na swoim gruncie oraz brak podatków i innych opłat za korzystanie z niej przez min. 30 lat.
taka prawda
4 miesiące temu
Bo w Polsce wiatrak może postawić niemiecki koncern, a nie przysłowiowy "Kowalski" na swojej ziemi. Zadbali o to wyznawcy szechteryzmu budując elity na "ideach", a nie realnych osiągnięciach. Może kiedyś, jakiś rząd w końcu sprawi, że będziemy u siebie.
zdziwiony
4 miesiące temu
Eko-strajk młodzieżowy nie dostarcza specjalistów o różowych włosach?
Smutny Romek.
4 miesiące temu
Trzeba uwolnić rynek energii w Polsce. Wtedy Polacy zwiększą produkcję energii z lokalnych elektrowni.
...
Następna strona