Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
CHE
|

Nie masz naklejki na legitymację? Dziś mija termin. Za "fałszywki" grozi nawet 5 lat więzienia

18
Podziel się:

Już 14 października w życie wchodzą przepisy, które skracają okres przydatności naklejek na uczelnianych legitymacjach. To natomiast martwi nie tylko żaków, bo ze studenckich zniżek korzystają również ci, którzy kupują nalepki od "kolekcjonerów". Choć grozi za to poważna kara, podróbki cieszą się olbrzymią popularnością.

Nie masz naklejki na legitymację? Dziś mija termin. Za "fałszywki" grozi nawet 5 lat więzienia
14 października mija ważny termin dla studentów
bEILtOXp

Sposób na "wiecznego studenta"

"Covidowe" rozporządzenie przedłużające ważność legitymacji studenckich i doktoranckich wygasa 14 października. Oznacza to, że jeśli nie zaopatrzysz się na czas w specjalną naklejkę, stracisz prawo do zniżek, m.in. na komunikację miejską.

To martwi nie tylko żaków, ale także "wiecznych studentów", którzy co roku zaopatrują się w tzw. naklejki kolekcjonerskie. Te, w cenie od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych, dostępne są od ręki w internecie.

bEILtOXr

Sprzedawcy udostępniają na stronach sprzedażowych kody poszczególnych uczelni, tak by kupujący mógł dopasować naklejkę do wydanej mu legitymacji. Jeśli więc studiowałeś na Uniwersytecie Warszawskim, skończyłeś naukę, ale nie zdałeś legitymacji, wystarczy wybrać odpowiednią ofertę i korzystać ze zniżek. Jest jednak pewne "ale".

Zobacz także: Akademiki dla zaszczepionych. Stanowcza decyzja rektora Uniwersytetu Śląskiego

Od 3 miesięcy do 5 lat więzienia

Sam zakup takiej naklejki nie jest zagrożony żadną karą. Co innego w przypadku, gdy używane przez nas "hologramy" okażą się kradzione. Wówczas grozi nam pozbawienie wolności od 3 miesięcy do nawet 5 lat. To samo tyczy się sprzedawcy, jeśli ten podrobił hologram na modłę faktycznej naklejki.

bEILtOXx

Do skazania za to przestępstwo potrzebne jest jednak udowodnienie winy użytkownika sfałszowanego hologramu. By ocenić, że naklejka to "fałszywka", potrzebne jest wprawne oko kontrolera np. w komunikacji miejskiej czy pociągu. Tu jednak zaczynają się schody.

Diabeł tkwi w szczegółach

- Naklejki ciężko jest rozróżnić w biegu. Kiedy mamy do sprawdzenia cały przedział pasażerów, kilkadziesiąt osób, w tle krzyczą dzieci, a ktoś wysiada na następnym peronie i krzyczy na ciebie, żebyś się spieszył - tłumaczy nam konduktor pracujący na linii Kraków - Warszawa. Jak dodaje, gdy już przyłapie się kogoś na oszustwie, trzeba mu legitymację odebrać i odesłać do prokuratury. Zdarza się to jednak nader rzadko...

Podobnie jest w przypadku komunikacji miejskiej. - W zatłoczonym busie czy tramwaju mamy minutę, czasem dwie, żeby obskoczyć kilkanaście osób - tłumaczy nam warszawski kontroler. - Przyglądanie się legitymacjom nie wchodzi w grę, więc o wykrywaniu fałszywek nie ma właściwie mowy - dodaje.

bEILtOXy

Prawo mówi jasno

Na co dzień ciężko zweryfikować, czy ktoś kupujący np. bilet ulgowy na pociąg w rzeczywistości ma status studenta. Niższe ceny mogą uzyskać osoby studiujące przed 26. rokiem życia. Dla doktorantów ten próg wiekowy to 35 lat.

Eksperci portalu kruczek.pl przypominają jednak, że student traci swój status w momencie obrony pracy dyplomowej. Oznacza to, że wówczas każdy żak bez wyjątku traci przysługujące mu zniżki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEILtOXS
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(18)
znawca_darek
5 godz. temu
20 lat temu jak się kończyło 26 lat to się wyrabiało lewą legitymację ze swoim zdjęciem na inna osobę, i co pór roku stemplowało się legitymację lewą pieczątką. Czasem udawało się tak jeżdzić z 2-3 lata zanim jakiś kanar się kapnął.
aaaa
10 godz. temu
ja mam 32 lata i gdybym poszedł na studia zaoczne na licencjat np czego bądź to mam legitymacje i mam 50% tańsze bilety w aglomeracji w której mieszkam.
pawel glabie
19 godz. temu
wraz z legitymacja powinni sprawdzac index. legitymacja bez indexu nie powinna byc wazna w swietle podanych faktow oszustwa.
bEILtOXT
jprdl
22 godz. temu
Chwalą się czy żalą ? Nie mam Alzheimera i pamiętam, że za podróbki dokumentów ścigali , a dziś ruptacochceta i jeszcze recepta na sukces.
żałosne
22 godz. temu
Okradają komunikację miejsko-wiejską niech się komunikacja zajmie oszustami, a niby kto ma to robić ? 2/ Już wszystkie tzw. kolekcjonerskie fałszywki robią a interes kręci się i nikt nie ściga a nawet ogłaszają się publicznie ? Do czego to doszło, że podróby można sprzedawać . 3/ Nie pomaga nic, to niech się zajmą lamusy z Sejmu i Senatu i wprowadzą zakaz natychmiastowy na te lipne dowodziki i wszystkie dokumenty urzędowe i hologramowe.