"Nie przedstawiłem jeszcze żadnych konkretów". Prezes NBP pytany o "SAFE 0 proc."
Czy Narodowy Bank Polski jest gotowy uszczuplić rezerwy złota, by sfinansować zapowiedziany w środę program "SAFE 0 proc."? O to pytany był prof. Adam Glapiński na konferencji po posiedzeniu RPP. – Nie przedstawiłem jeszcze żadnych konkretów – podkreślił prezes banku centralnego. Wyjaśnił, że chodzi o zysk NBP przekazywany do budżetu państwa.
W środę, 5 marca, prezes NBP Adam Glapiński na wspólnej konferencji z prezydentem Karolem Nawrockim, ogłosili alternatywę dla pożyczki z unijnego programu SAFE, która ma być"korzystna, suwerenna, bezpieczna, dobra i efektywna".
– Po to właśnie spotkaliśmy się z panem prezesem, żeby dograć szczegóły tego projektu, który zagwarantuje 185 mld zł, które nie będą się wiązać z żadnymi odsetkami, z żadnym kredytem do roku 2070. Będą miały elastyczność w wyborze sprzętu - czy to z Unii Europejskiej, czy innych regionów świata. Do "Polskiego SAFE 0 proc." potrzebujemy zgody prezydenta, prezesa NBP, ale także zaangażowania polskiego rządu. W tym trójkącie Polskę stać na to, by wprowadzić "Polski SAFE 0 proc." - oświadczył prezydent Karol Nawrocki.
Na comiesięcznej konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej o finansowanie "SAFE 0 proc." pytany był przez dziennikarzy prezes Narodowego Banku Polskiego. Zwrócił uwagę, że pomysł ten jest już szeroko komentowany i krytykowany.
– Nie przedstawiłem jeszcze żadnych konkretów, do których można by się odnieść. Powód jest prosty: najpierw tę koncepcję muszą poznać rząd, w szczególności ministrowie finansów i obrony narodowego, jak również prezydent – powiedział Glapiński.
Odnosząc się do możliwości sprzedaży części rezerw złota Narodowego Banku Polskiego, by sfinansować "SAFE 0 proc.", wykluczył taką możliwość.
Zamierzamy proponować takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia posiadanych przez nas rezerw dewizowych. Podkreślam: nie dążymy do uszczuplenia posiadanych przez nas rezerw. Te rezerwy zgromadziliśmy w innym, ważnym celu państwowym. Jesteśmy w specyficznym miejscu Europy, tak nas Pan Bóg posadowił i musimy mieć jeszcze większe rezerwy – powiedział Adam Glapiński.
Glapiński podkreślił, że Narodowy Bank Polski nie zaproponuje niczego, co byłoby niezgodne z obowiązującym prawem, w tym ustawą określającą funkcjonowanie NBP.
– Jesteśmy w wyjątkowej sytuacji. Wydatki zbrojeniowe są priorytetem polskiego państwa. Jest potrzebna mobilizacja wszystkich sił. To jednorazowe działanie. Złoto jest gromadzone na specjalne okoliczności, zagrożenia finansowego albo militarnego. Nie dopuszczam konfliktu zbrojnego na polskich granicach, ale z tyłu głowy mam – dodał prezes banku centralnego.
NBP chce przekazać swój zysk na obronność
Podkreślił, że Narodowy Bank Polski będzie chciał doprowadzić do znacznego zwiększenia zysku, który odprowadza do budżetu państwa. W ten sposób mają znaleźć się dodatkowe pieniądze na finansowanie obronności.
– Sprawa, o której mówię, to jest zysk. Zrobimy ten zysk bardzo duży, standardowymi metodami, nie uszczuplając rezerw, aby posłużył wyłącznie wzmocnieniu naszej obronności. Nasza rola skończy się na przekazaniu tego zysku rządowi. Jest też inna propozycja, inna ustawa, która pozwoliłaby zwiększyć ten zysk do jeszcze wyższego poziomu, o którym nawet nie chcę teraz mówić – wyjaśnił Glapiński.
oprac. Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl