Niemiecki przemysł maszynowy w odwrocie. Cła Trumpa uderzają w eksport
Niemiecki przemysł maszynowy, będący filarem tamtejszej gospodarki, zmaga się z poważnym kryzysem wywołanym polityką celną USA. Jak wynika z raportu stowarzyszenia VDMA, ponad połowa eksportu w tym sektorze ucierpi z powodu amerykańskich barier handlowych na stal i aluminium.
Choć kwestia ceł w pewnym sensie "zawisła właśnie na włosku", jak na razie wciaż odciska spore piętno na Europie. Niemiecki przemysł maszynowy, będący filarem tamtejszej gospodarki, zmaga się z poważnym kryzysem wywołanym polityką celną USA. Jak wynika z raportu stowarzyszenia VDMA, ponad połowa eksportu w tym sektorze ucierpi z powodu amerykańskich barier handlowych na stal i aluminium.
Stany Zjednoczone pozostają kluczowym rynkiem dla producentów zza Odry, odbierając 12 proc. ich całkowitej sprzedaży zagranicznej. Obecna sytuacja polityczna drastycznie zmienia jednak ten obraz. Według danych stowarzyszenia VDMA, zebranych wśród 400 zrzeszonych firm, niemal co druga firma odnotowała spadek zamówień z USA. Sytuacja jest o tyle trudna, że dwie trzecie przedsiębiorstw spodziewa się dalszego pogorszenia wyników w nadchodzących miesiącach. Skalę problemu obrazują twarde dane statystyczne: we wrześniu ubiegłego roku eksport maszyn do Stanów Zjednoczonych zanurkował o 10,8 proc., a w ujęciu trzech kwartałów 2025 roku spadek ten wyniósł 9,5 proc.
Bezpośrednią przyczyną załamania są 50-proc. cła na stal i aluminium wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa. Niemiecki Instytut Ekonomiczny (IW) podkreśla w swoich komunikatach, że eksport w kluczowych sektorach cofnął się do poziomów notowanych w 2022 roku, a w niektórych przypadkach nawet do początku 2019 roku. Eksperci instytutu zauważają, że gdyby nie silne odbicie popytu po pandemii, które trwało aż do reelekcji Trumpa jesienią 2024 roku, obecna recesja byłaby jeszcze bardziej dotkliwa.
Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało
Bariery biurokratyczne i polski ratunek
Bertram Kawlath, prezes VDMA, zwraca uwagę na istotny szczegół, który potęguje straty eksporterów. Problemem jest nie tylko sama wysokość opłat celnych, ale przede wszystkim paraliżująca biurokracja. Amerykańskie wymogi dotyczące precyzyjnego deklarowania wartości stali i aluminium znajdujących się w każdej sprzedawanej maszynie są tak skomplikowane, że – jak twierdzi Kawlath – tylko około jedna czwarta niemieckich firm uważa, iż jest w stanie im sprostać.
Tylko około jedna czwarta naszych firm uważa, że jest w stanie spełnić amerykańskie wymogi – zauważa prezes stowarzyszenia.
W tym trudnym krajobrazie handlowym pojawia się jednak istotny akcent regionalny. Raport IW wskazuje, że to właśnie wzrost eksportu do Polski miał największy pozytywny wkład w dynamikę niemieckiego handlu zagranicznego, dokładając 0,35 punktu procentowego do jego dynamiki. Polska, wraz ze Szwajcarią, Hiszpanią i Holandią, zdołała częściowo zrównoważyć straty poniesione przez niemiecki przemysł na rynku północnoamerykańskim. Warto przy tym zaznaczyć, że sektor maszynowy nie jest jedynym poszkodowanym – jeszcze głębsze spadki, sięgające 14 proc., odnotowali w relacjach z USA eksporterzy samochodów.
Strukturalna zadyszka i nadzieja w elektrykach
Dla przemysłu maszynowego rok 2025 był już trzecim z rzędu okresem spadków produkcji, co VDMA porównuje do głębokiego kryzysu z lat 90. ubiegłego wieku. Wykorzystanie mocy produkcyjnych w fabrykach spadło do poziomu 78,3 proc., co jest wynikiem znacząco gorszym od wieloletniej średniej wynoszącej 85 proc. Przekłada się to bezpośrednio na rynek pracy. Zatrudnienie w branży, która daje pracę milionowi osób, spadło w ubiegłym roku o 2,4 proc. Wiele zakładów decyduje się na wprowadzanie ograniczeń w czasie pracy, aby uniknąć masowych zwolnień.
Mimo ogólnego pesymizmu w przemyśle ciężkim, najnowsze dane instytutu ifo z początku 2026 roku dają nadzieję na pewną stabilizację w pokrewnym sektorze motoryzacyjnym. Choć ogólny wskaźnik nastrojów w branży auto pozostaje ujemny (-19,8 pkt), to odnotowano lekką poprawę względem poprzednich miesięcy. Anita Wölfl, ekspertka ifo, wskazuje na sektor elektromobilności jako "promyk nadziei". W grudniu 2025 roku zarejestrowano w Niemczech blisko 55 tys. pojazdów elektrycznych, co stanowiło ponad 22 proc. wszystkich nowych rejestracji. W skali całego roku udział aut typu BEV osiągnął rekordowe 19 proc., co kontrastuje z systematycznym spadkiem zainteresowania tradycyjnymi napędami spalinowymi.
Sytuacja w przemyśle maszynowym wymaga jednak głębszych zmian. Prezes VDMA podkreśla, że Niemcy muszą konkurować z krajami, które pracują więcej, płacą niższe podatki i korzystają z rządowych subwencji. Według Kawlatha bez strukturalnej reformy systemu ubezpieczeń społecznych oraz podniesienia wieku emerytalnego branża maszynowa może mieć problem z wyjściem z obecnego kryzysu. Choć prognozy na bieżący rok zakładają skromny wzrost produkcji o 1 proc., fundamenty sektora pozostają pod silną presją globalnej polityki handlowej.